Jeszcze kilka miesięcy temu planował więcej czasu poświęcić rodzinie, podróżom i sportowi. Dziś przygotowuje się do objęcia mandatu radnego Powiatu Szczycieńskiego. W rozmowie z „Tygodnikiem Szczytno” Grzegorz Iwańczyk opowiada o zaskakującym zwrocie w swoim życiu, priorytetach w samorządzie oraz o tym, dlaczego największym wyzwaniem dla powiatu jest zatrzymanie młodych ludzi.
Rozmowa z Grzegorzem Iwańczykiem, który obejmie mandat radnego Powiatu Szczycieńskiego
– Gdy dowiedział się Pan, że po rezygnacji Karola Furczaka to właśnie Pan obejmie mandat radnego, pierwszą reakcją było zaskoczenie czy radość?
– Chyba jedno i drugie. Oczywiście wiedziałem, jak wygląda procedura, ale człowiek zawsze zakłada, że może się wydarzyć coś innego. Startując w wyborach liczyłem na mandat, później pogodziłem się z wynikiem. Teraz los dał mi drugą szansę i zamierzam ją wykorzystać.
– Wiele osób po przejściu na emeryturę chce odpocząć. Pan wybiera dodatkowe obowiązki. Dlaczego?
– Bo całe życie byłem aktywny. Nie wyobrażam sobie siedzenia w domu i narzekania. Mam więcej czasu niż wcześniej i chcę go wykorzystać na coś pożytecznego. Jeśli mogę zrobić coś dobrego dla mieszkańców powiatu, to warto spróbować.
– Przez ponad cztery dekady pracował Pan w oświacie. Czy nauczycielowi łatwo będzie odnaleźć się w samorządzie?
– Myślę, że tak. Szkoła uczy odpowiedzialności, cierpliwości i rozmowy z ludźmi. Tego w samorządzie również potrzeba. Oczywiście muszę poznać procedury i sposób funkcjonowania rady, ale praca z ludźmi nie jest mi obca.
– Wielu mieszkańców kojarzy Pana przede wszystkim jako nauczyciela wychowania fizycznego. Chce Pan być radnym od sportu?
– Nie tylko. Sport i oświata są mi najbliższe, ale radny odpowiada za cały powiat. Nie można zamykać się w jednej dziedzinie. Trzeba patrzeć szerzej i słuchać mieszkańców.
– Przez lata wychował Pan kilka pokoleń młodych ludzi. Jak dziś patrzy Pan na ich przyszłość w powiecie szczycieńskim?
– Widzę ogromny potencjał. Problem polega na tym, że po studiach wielu młodych nie ma do czego wracać. Jeżeli chcemy ich zatrzymać, musimy myśleć o tworzeniu atrakcyjnych miejsc pracy i dobrych warunków do życia. To jedno z największych wyzwań.
– Jakim radnym chce Pan być?
– Dostępnym. Nie chcę zamykać się w gabinecie. Chciałbym rozmawiać z mieszkańcami, słuchać ich problemów i przekazywać je tam, gdzie zapadają decyzje. Samorząd jest dla ludzi, a nie odwrotnie.
– Nie obawia się Pan, że mieszkańcy będą oczekiwali szybkich efektów?
– Oczekiwania zawsze są i to jest naturalne. Nie wszystko da się załatwić od razu, ale mieszkańcy mają prawo oczekiwać rzetelnej pracy. Mogę obiecać jedno – nie będę udawał, że wiem wszystko. Najpierw chcę dobrze poznać pracę rady, a później konsekwentnie realizować to, czego się podejmę.
– Emerytura będzie musiała poczekać?
– (śmiech) Trochę tak. Z żoną mieliśmy już pewne plany podróżnicze, chciałem więcej jeździć na rowerze i zadbać o zdrowie. Tych planów nie porzucam, ale pewnie część z nich trzeba będzie przesunąć. Dzisiaj przede mną nowy rozdział i chcę go dobrze wykorzystać.
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20
Przewinalem, nie czytalem. Widzialem tylko w naglowku, ze znowu o prezydencie. To jakas choroba przesladowcza. Czemu ten osobnik np o Tfusku nue pisze bo jest o czym pisac. Kompleksiki wychodza i zazdrosc po prostu. Smutne bo z wiekiem czlowiek powinien madrzec a nie odwrotnie...
Romek
2026-08-10 19:47:13
A czemu ów felietonista jest taki tajemniczy? Ani nazwiska, ani wizerunku... Inni nie są tak wstrzemięźliwi. Choć trzeba przyznać, że wbrew zapowiedzi, tekst jest dość obiektywny. Co prawda nie do końca to felieton, ale niech tam...
massakra
2026-08-10 16:39:48
A daj pan już spokój prezydentowi, masz pan chyba obsesję na jego punkcie, wiem, że pan jako ,,zielony\", czyli z ugrupowania które cofa Europę, nie głosował na niego, ale było ponad 10 milionów Polaków, którzy jego wybrali. The end.
Jerry
2026-08-10 15:02:31
Fajna impreza????
Piotr Łuka
2026-08-10 13:59:37
Zamiast pisać o szkopach którzy zabili 6 Milionów Polaków, może warto skrobnąć, że na Wołyniu odkryto szczątki brutalnie i bestialsko zamordowanych przez Ukraińców 55 osób, w tym 26 dzieci...czy o tym nie warto wspominać?
Polak
2026-08-10 08:15:32
Brawo dziewczyny!
Karolina z Łuki
2026-08-09 19:57:28
Dopuszcie, ze sfinansowano to z tak krytykowanego Polskiego Ladu. Jak ladnie sie teraz wszysxt do zdjec usmiechaja
Romek
2026-08-09 04:38:26
6400zł brutto podstawy dla dyrektora? To żart?
Mateusz
2026-08-08 03:52:05
Uwielbiam Mazury, szczególnie południowe. Z ubolewaniem stwierdzam, ze wiele domów starej zabudowy zostało przerobionych współcześnie wręcz barbarzyńsko. Typowe, cenne lokalnie domy mazurskie, z jasnymi elewacjami, detalami i czerwoną dachówką na nowocześnie szaro. W wielu miejscowościach, np. ładnym Świętajnie, np. przy Kościelnej, Mickiewicza. Dosadne słowo, ale w niektórych przypadkach prawdziwe.
Anonim
2026-08-08 00:49:22