- Miałam siedem lat. Pamiętam, że statek stał już na brzegu… - mówi Wanda Gruber. Dla większości to tylko wspomnienie z dzieciństwa. Dla Macieja Rokusa – kolejny fragment układanki, która od lat pozwala odtwarzać historię żeglugi na jeziorze Kalwa. Bo najcenniejsze archiwa nie zawsze stoją w muzeach. Czasem mieszkają po prostu w pamięci ludzi. Obejrzyj materiał wideo z rozmową z panią Wandą, mieszkanką gminy Pasym.
Materiał wideo dostępny pod tym linkiem: https://www.facebook.com/reel/1485916396194570
„Hertha” wciąż spoczywa na dnie Kalwy. Po 80 latach historia znów wypłynęła na powierzchnię.
Najpierw z jeziora wydobyto historię, dopiero później na wodzie pojawił się nowy statek. Dziś po Kalwie znów pływa jednostka pasażerska, a mieszkańcy wracają pamięcią do czasów, gdy taki widok był codziennością. W rozmowie z Maciejem Rokusem pani Wanda Gruber opowiada o wspomnieniach z dzieciństwa i statku, który choć od dawna nie pływał – wciąż żył w pamięci mieszkańców Pasymia.
- Miałam siedem lat. Pamiętam, że statek stał już na brzegu. Nie pływał, ale rodzice i starsi mieszkańcy często o nim opowiadali. Rejsy po Kalwie były czymś zupełnie naturalnym - wspomina Wanda Gruber podczas rozmowy nagranej na pokładzie nowego statku pasażerskiego.
To właśnie takie opowieści sprawiają, że historia jeziora Kalwa przestaje być zapisem w kronikach, a staje się żywą pamięcią mieszkańców.
NA DNIE WCIĄŻ LEŻY „HERTHA”
Dla Macieja Rokusa pojawienie się nowego statku nie jest jedynie kolejną atrakcją turystyczną. To symboliczny powrót do historii, którą od lat bada wraz z Grupą Specjalną Płetwonurków RP.
- Prześledziłem dzieje statków pasażerskich, które pływały po Kalwie przed wojną. Były trzy takie jednostki. Jedna z nich nosiła nazwę „Hertha”. I właśnie ten statek udało nam się odnaleźć na dnie jeziora - mówi Maciej Rokus.
Odkrycie potwierdziły późniejsze badania prowadzone wspólnie z Marynarką Wojenną.
- Historia mówiła, że po zakończeniu przewozów pasażerskich statek wykorzystywano do transportu cegły. Kiedy zeszliśmy pod wodę, okazało się, że rzeczywiście jest nimi załadowany. Porównaliśmy wymiary wraku z archiwalnymi zdjęciami. Wszystko się zgadzało. To była „Hertha” - dodaje.
NOWY STATEK, STARA HISTORIA
Choć wrak przedwojennej jednostki nadal spoczywa na dnie Kalwy, po blisko 80 latach mieszkańcy znów mogą oglądać jezioro z pokładu statku pasażerskiego. Jak podkreśla Rokus, decyzja o sprowadzeniu jednostki była poprzedzona szczegółowymi analizami.
- Nie kupuje się statku na podstawie kilku zdjęć. Pojechaliśmy do Szczecina, sprawdziliśmy jego stan techniczny, zachowanie na wodzie i możliwości manewrowe. To jednostka bardzo dobrze dobrana do Kalwy - wyjaśnia.
Zwraca uwagę, że statek ma niewielkie zanurzenie i nowoczesne rozwiązania poprawiające bezpieczeństwo pasażerów.
HISTORIA, KTÓRA ZNOWU PŁYNIE
Nowy statek nie ma zastąpić „Herthy”. Ma przypominać, że żegluga pasażerska na Kalwie nie jest nowym pomysłem, lecz powrotem do tradycji przerwanej przez wojnę.
- Najbardziej cieszy mnie to, że ludzie będą mogli zobaczyć swoje jezioro na nowo. Popłynąć trasą, którą przed laty znali mieszkańcy Pasymia. Chciałbym, żeby historia nie leżała tylko na dnie jeziora razem z „Herthą”, ale znowu zaczęła żyć - mówi Maciej Rokus.
I właśnie dlatego rozmowa z Wandą Gruber ma tak szczególną wartość. Bo zanim historycy odnaleźli wrak „Herthy”, jej historia przez dziesięciolecia przetrwała przede wszystkim w pamięci ludzi.

naruszenie konstrukcji wiezy
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:23:57
gdyby nie ta wieza to nie bylbyl w radiu
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:21:31
koordynator sobie ustala dyzury a starosta placi
ollsza
2026-07-09 04:18:51
to dooncz ta pzybudowke
jery
2026-07-08 20:43:04
Szanowny XXX nie tylko autor uważa wybór Batyra za wątpliwy. Przesłanki sa takie ze powinny zostać policzone glosy we wszystkich komisjach, bo Pańscy czyli pisowscy strażnicy wyborów je sfałszowali, jak zwykle tam gdzie Ci komuniści z PiS cokolwiek robią. Jak zwykle mój wpis zostanie usunięty przez admina.
j23
2026-07-08 08:50:47
Jakos teznia chyba nie ma kamienia i funkcjonuje
Romek
2026-07-07 05:00:54
Ogłaszają konkursy, rozstrzygają je, wygrywają ostatecznie to i upamiętnienia są warci...
Follower
2026-07-06 22:06:55
Szanowny Panie, Czuję się wywołany to tablicy. Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiał Pan intencję mojego komentarza. Przede wszystkim nie chciałem Pana obrazić ani deprecjonować, używając określenia „elita”. Nie napisałem, że należy Pan do elity, lecz że sam przedstawia się Pan często jako osoba stojąca nieco wyżej od tych, których poglądy polityczne Pan krytykuje. Moim zdaniem celowo przeciwstawia Pan dwa światy: świat ludzi kulturalnych, wyrobionych, świadomych oraz świat zwykłych obywateli (wyznawców), którzy dokonują niewłaściwych wyborów politycznych. Moją intencją był sprzeciw wobec dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Uważam, że uczestnictwo w koncertach filharmonicznych, znajomość zasad savoir-vivre\'u czy zainteresowanie kulturą wysoką nie czynią nikogo człowiekiem wartościowszym od tych, którzy mają inne zainteresowania lub odmienne poglądy polityczne. Chciałbym również zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. W swoich felietonach regularnie podważa Pan wybór Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP, sugerując wprost, że jego mandat jest wątpliwy. Moim zdaniem nie ma ku temu wystarczających podstaw. Mam wrażenie, że taka narracja coraz bardziej wpisuje się w retorykę środowisk skupionych wokół hasła „Silni Razem” z Romanem Giertychem na czele. To oczywiście Pańskie prawo, jednak sądzę, że osoba o Pańskim doświadczeniu, wiedzy i niewątpliwej erudycji nie musi sięgać po argumentację, która przez wielu obywateli traktowana jest jako niepoważna, lekko mówiąc. Pozdrawiam
XxX
2026-07-06 17:29:24
A może coś o \"2-godzinnym\" prezydencie Trzaskowskim i jego umiejętnościach w zakresie zarządzania szpitalami oraz ochronie sygnalistów? Czy dalej tępe bicie w bębenek dla elitarnego betonu?
Kurek
2026-07-06 12:34:12
Szkoda że na zdjęciach nie ma zwycięzców a tylko osoby z drugiego miejsca. Chłopcy mają 16 i 17 lat. Brawo Kuba i Kacper
Marek
2026-07-05 21:36:04