Tysiące rozliczeń, przelewów i dokumentów, ale też pomoc, dobre słowo i cukierek podany komuś w gorszym dniu. Po ponad trzech dekadach pracy w Powiatowym Urzędzie Pracy w Szczytnie Małgorzata Banach przeszła na emeryturę. Zespół pożegnał ją 29 lipca.
Małgorzata Banach przez całą zawodową drogę w szczycieńskim urzędzie była związana z księgowością i finansami. Odpowiadała za zestawienia, rozliczenia oraz przelewy kierowane do klientów instytucji. W tej pracy nie było miejsca na pomyłki. Każda kwota musiała się zgadzać, każdy dokument przejść kontrolę, a każdy przelew trafić na właściwe konto.
WIĘCEJ NIŻ LICZBY
Współpracownicy zapamiętają ją jednak nie tylko z pracy przy dokumentach. Podkreślają jej gotowość do pomocy, cierpliwość i sposób, w jaki budowała relacje w zespole. Gdy ktoś miał gorszy dzień, Małgorzata Banach potrafiła rozładować napięcie rozmową albo drobnym gestem. W urzędzie krążyła nawet jej własna metoda poprawiania nastroju – cukierek podany z uśmiechem.
To właśnie takie sytuacje sprawiają, że po odejściu pracownika pozostaje nie tylko wolne biurko, lecz także brak konkretnej osoby w codziennym rytmie instytucji.
LIST, ŻYCZENIA I PODZIĘKOWANIA
W imieniu zespołu podziękowania i życzenia przekazała Beata Januszczyk, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Szczytnie. Małgorzata Banach otrzymała również list gratulacyjny. Pracownicy życzyli jej zdrowia, spokoju, czasu dla rodziny, podróży oraz realizacji planów, które przez lata musiały czekać na wolny dzień.
Po ponad 30 latach pracy Małgorzata Banach zamknęła zawodowy etap w Powiatowym Urzędzie Pracy. Współpracownicy nie mówią jednak „żegnaj”. Mówią: „do zobaczenia”.
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20
Przewinalem, nie czytalem. Widzialem tylko w naglowku, ze znowu o prezydencie. To jakas choroba przesladowcza. Czemu ten osobnik np o Tfusku nue pisze bo jest o czym pisac. Kompleksiki wychodza i zazdrosc po prostu. Smutne bo z wiekiem czlowiek powinien madrzec a nie odwrotnie...
Romek
2026-08-10 19:47:13
A czemu ów felietonista jest taki tajemniczy? Ani nazwiska, ani wizerunku... Inni nie są tak wstrzemięźliwi. Choć trzeba przyznać, że wbrew zapowiedzi, tekst jest dość obiektywny. Co prawda nie do końca to felieton, ale niech tam...
massakra
2026-08-10 16:39:48
A daj pan już spokój prezydentowi, masz pan chyba obsesję na jego punkcie, wiem, że pan jako ,,zielony\", czyli z ugrupowania które cofa Europę, nie głosował na niego, ale było ponad 10 milionów Polaków, którzy jego wybrali. The end.
Jerry
2026-08-10 15:02:31
Fajna impreza????
Piotr Łuka
2026-08-10 13:59:37
Zamiast pisać o szkopach którzy zabili 6 Milionów Polaków, może warto skrobnąć, że na Wołyniu odkryto szczątki brutalnie i bestialsko zamordowanych przez Ukraińców 55 osób, w tym 26 dzieci...czy o tym nie warto wspominać?
Polak
2026-08-10 08:15:32
Brawo dziewczyny!
Karolina z Łuki
2026-08-09 19:57:28
Dopuszcie, ze sfinansowano to z tak krytykowanego Polskiego Ladu. Jak ladnie sie teraz wszysxt do zdjec usmiechaja
Romek
2026-08-09 04:38:26
6400zł brutto podstawy dla dyrektora? To żart?
Mateusz
2026-08-08 03:52:05
Uwielbiam Mazury, szczególnie południowe. Z ubolewaniem stwierdzam, ze wiele domów starej zabudowy zostało przerobionych współcześnie wręcz barbarzyńsko. Typowe, cenne lokalnie domy mazurskie, z jasnymi elewacjami, detalami i czerwoną dachówką na nowocześnie szaro. W wielu miejscowościach, np. ładnym Świętajnie, np. przy Kościelnej, Mickiewicza. Dosadne słowo, ale w niektórych przypadkach prawdziwe.
Anonim
2026-08-08 00:49:22