Wszedł do sklepu w środku dnia. Po chwili wyciągnął przedmiot przypominający pistolet i skierował go w stronę pracownicy. Zażądał pieniędzy z kasy. Sytuację próbował przerwać przypadkowy klient, który rzucił się, by obezwładnić napastnika. Ostatecznie sprawca uciekł, ale jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policjantów ze Szczytna.
Do zdarzenia doszło w środę, 13 maja, po godzinie 11.00 w jednym ze sklepów na terenie Szczytna.
– Mężczyzna wyjął przedmiot przypominający krótką broń palną i kierując go w stronę pracownicy sklepu groził jej użyciem przemocy oraz spowodowaniem uszkodzenia ciała, żądając wydania pieniędzy znajdujących się w kasie – mówi mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
Według ustaleń policji, w trakcie zdarzenia zareagował jeden z klientów znajdujących się w sklepie. Mężczyzna próbował obezwładnić napastnika.
– Postronny klient zdołał wytrącić sprawcy przedmiot przypominający broń, który upadł na podłogę. Wtedy okazało się, że z przedmiotu wypadły baterie zasilające – relacjonuje mł. asp. Agata Stefaniak.
Napastnik wykorzystał zamieszanie i uciekł ze sklepu. Policjanci szybko rozpoczęli działania. Jeszcze tego samego dnia kryminalni zatrzymali podejrzanego. Okazał się nim 20-letni mieszkaniec Szczytna.
Mężczyzna usłyszał zarzut usiłowania rozboju i przyznał się do popełnienia czynu.
W piątek, 15 maja, Sąd Rejonowy w Szczytnie – na wniosek prokuratury – zastosował wobec 20-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Śledczy wyjaśniają teraz wszystkie szczegóły zdarzenia.
Fot. Zdjęcie jest jedynie ilustracją do tekstu.
Michał P.
Uznanie dla odważnego klienta. Ciekawe co kierowało sprawcą aby zrobić coś tak głupiego.