Piątek, 16 Styczeń
Imieniny: Mascelego, Walerii, Włodzimierza -

Reklama


Reklama


Ostatnia droga sierżant Klaudii Nasiadko (zdjęcia)
Uderzysz w ratownika? Nawet 5 lat więzienia. Nowe prawo już działa
600 kilometrów bez jedzenia. Michał Felińczak dotarł do Szczytna i idzie dalej „Wilczym Szlakiem”
Kościół z 1876 roku, Uniwersytet z 1945 i pocztówki Cohna

Ostatnia droga sierżant Klaudii Nasiadko (zdjęcia)

Po śmiechu, który wypełniał przestrzeń została cisza. Pustka, która rozdziera serca najbliższych i przyjaciół. 35 lat to nie czas by umierać. Klaudia Nasiadko była przede wszystkim mamą, córką, siostrą i przyjaciółką. Służbę w policji wybrała bo wierzyła w ideały. Sierżant Nasiadko odeszła na wieczną służbę, zostawiając bliskich w rozpaczy. 

Uderzysz w ratownika? Nawet 5 lat więzienia. Nowe prawo już działa

Koniec taryfy ulgowej dla agresji wobec służb. Od teraz atak na ratownika medycznego, policjanta, strażaka, strażnika miejskiego – a nawet na osobę, która próbuje ratować innych – może skończyć się wyrokiem do pięciu lat więzienia. Nowe przepisy już obowiązują.

600 kilometrów bez jedzenia. Michał Felińczak dotarł do Szczytna i idzie dalej „Wilczym Szlakiem”

W czwartek, 8 stycznia, do Szczytna dotarł Michał Felińczak. Sam. Pieszo. Bez jedzenia, bez telefonu, bez kontaktu ze światem. To kolejny etap jego ponad 600-kilometrowej wyprawy ze wsi Owińska pod Poznaniem na Mazury. Celem są Ściborki. Celem po drodze – zwrócenie uwagi na los dzikich zwierząt. Już na obrzeżach Szczytna czekał na niego Adam Gełdon – leśnik, edukator i traper (przewodnik po lesie). Wyszedł mu na spotkanie. Kilka kilometrów przeszli razem.

Kościół z 1876 roku, Uniwersytet z 1945 i pocztówki Cohna

Witold Olbryś kolejny raz zabiera nas w podróż przez małe – a jednak wielkie – fragmenty historii powiatu szczycieńskiego. Tym razem prowadzi od pierwszej mszy w pasymskim kościele z 1876 roku, przez narodziny Mazurskiego Uniwersytetu Ludowego i jego misję kształtowania mazurskiej tożsamości, aż po zagadkowe pocztówki Cohna, jednego z najważniejszych żydowskich wydawców w dawnym Szczytnie. To opowieści, które składają się na pamięć naszego regionu.


Reklama



Reklama

Reklama

Reklama


Reklama



Reklama


Reklama

Komentarze

Reklama