Z najnowszych, oficjalnie nieopublikowanych jeszcze badań specjalistów University of Oxford wynika, że szczepionka firmy AstraZeneca nie tylko chroni przed ciężkim przebiegiem COVID-19, ale może zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa.
Jak poinformowało BBC News, badania przeprowadzili specjaliści University of Oxford, którzy są też współautorami szczepionki, opracowanej wspólnie z brytyjsko-szwedzką firmą AstraZeneca. Polegały one na tym, że co tydzień osoby, które otrzymały ten preparat poddawano testom na obecność koronawirusa SARS-CoV-2. Dzięki temu można było sprawdzić, u kogo w organizmie nadal jest ten patogen.
Brytyjscy specjaliści twierdzą, że po otrzymaniu dwóch dawek szczepionki liczba osób z pozytywnym wynikiem testu spadła o połowę. Jeśli zatem potwierdzą to kolejne analizy przeprowadzonych badań, oznacza to, że większość zaszczepionych tym preparatem osób nie przenosi wirusa na innych.
Oznacza to, że po raz pierwszy pojawiły się badania sugerujące, że szczepionka przeciwko COVID-19 nie tylko chroni przed ciężkim przebiegiem tej choroby i zgonem, ale może zapobiegać transmisji koronawirusa SARS-CoV-2. Dla powstrzymania pandemii ma to ogromne znaczenie.
Z wcześniejszych, niedawno opublikowanych badań wynika, że jedna dawka szczepionki Oxford/AstraZeneca zapewnia 76 proc. ochronę przed COVID-19 przez co najmniej trzy miesiące. Oznacza to, że na dziesięć osób zaszczepionych jedną dawką, prawie osiem nie zachoruje z tego powodu. Po podaniu dwóch dawek skuteczność zwiększyła się do 82 proc.
Szczepionka ta jest tzw. preparatem wektorowym, co oznacza, że wykorzystano w niej innego, niegroźnego wirusa (w tym przypadku adenowirusa). Został on tak zmodyfikowany, że zawiera fragment materiału genetycznego kodujący białko S koronawirusa (znajdujące się w jego osłonie w postaci kolców).
Wirus ten pełni zatem rolę tzw. genetycznej taksówki, gdyż przenosi fragment DNA kodujący białko S. Po podaniu szczepionki wnika on do komórki człowieka, gdzie fragment DNA jest tłumaczony na jednoniciowe RNA, na podstawie którego wytwarzane jest białko S. Jest ono prezentowane na zewnątrz komórki, do której wniknęło i wywołuje reakcję odpornościową organizmu, gdyż zostaje rozpoznane jako obce.
Szczepionka Oxford/AstraZeneca została zarejestrowana przez Europejską Agencję Leków (EMA) dla wszystkich grup wiekowych. W poszczególnych krajach UE na ogół dopuszczono ją do stosowania u osób od 18. do 64. roku życia. Tak postąpiono w Niemczech, Francji i Austrii. Nie znaczy to jednak, że preparat ten nie jest skuteczny u seniorów.
Wynika to z naukowego podejścia do rejestracji leków i szczepionek. Uznano, że dotychczas przeprowadzono zbyt mało badań tej szczepionki na grupie osób po 55-60. roku życia. Można jednak sądzić, że osoby w tym wieku również dobrze odpowiedzą na preparat, tak jak osoby młodsze, poniżej 55. roku życia. Powinny to potwierdzić kolejne badania, które zostaną opublikowane. Sama Astra/Zeneca twierdzi, że z dotychczasowych badań wynika, że ludzie po 65. roku życia odpowiadają na ten preparat równie silnie jak osoby młodsze.
Public Health England oświadczył, że dane przedstawione przez firmę farmaceutyczną są „bardzo przekonujące”. Europejska Agencja Leków w styczniu 2021 r. zatwierdziła szczepionkę Firmy AstraZeneca dla wszystkich grup wiekowych.
Nie ma pewności jeszcze – na to też potrzebne są badania - jak długo będzie się utrzymywała ochrona przed koronawirusem. Z dotychczasowych obserwacji wynika, że co najmniej przez pół roku. Podejrzewa się, że ta ochrona jest dłuższa, co powinny wykazać dalsze obserwacje. Badania bowiem wciąż trwają, a ich wyniki systematycznie są publikowane.
Szczepionka firmy AstraZeneca, podobnie jak inne zarejestrowane już preparaty Pfizera oraz Moderny powinny chronić również przed nowymi wariantami koronawirusa SARS-CoV-2, a przynajmniej przed ciężkim przebiegiem COVID-19. Na wszelki wypadek już prowadzone są prace nad nowymi odmianami szczepionek, lepiej przystosowanymi do nowych wariantów. Mają one być podawane w trzeciej dawce, co prawdopodobnie byłoby możliwe już jesienią 2021 r.
(PAP)
Autor: Zbigniew Wojtasiński
W Zieleńcu ktoś inny a nie starosta chciał to zrobić
Michael
2026-01-27 20:53:20
Te ludzie to idioci. Spalarni nie strzelicy nie debile
Byku
2026-01-27 20:03:24
\"Strzelnica w każdym powiecie\". Czy nie tak miało być wg programu PiS? To że niczego nie zrobili w tym temacie nie oznacza że należy ten pomysł zarzucić. A wróg u bram...
Foll
2026-01-27 18:51:31
to samo na moście i skrzyżowaniu w Młyńsku z DK 53
pik
2026-01-27 14:06:27
Nie dawać w Szczytnie jest nic nie potrzebne nawet obwodnicy nie chcieli a inne miasta się śmieją to dobrze to my więcej dostaniemy.to jest chore szczytnu nic nie potrzeba zaorać i zasiać przenice
Marek
2026-01-27 09:53:04
Rada powinna się zająć sytuacja radnego Zaborowskiego.
Tomasz
2026-01-27 09:06:25
Jakas przewrażliwiona osoba. W dodatku aby przekonac do swoich racji, usiłuje nieudolnie grać na uczuciach czytelników.
dr
2026-01-26 14:58:46
A ścieżki pieszo-rowerowej ze Szczytna w Stronę Roman jak nie było tak niema. Zapowiedzi są już od 10 lat. Brawo cudowny pan wójt i włodarze miasta. Brawo.
Rydż
2026-01-26 12:12:14
No nie wiem, nie wiem...ja tam widzę kupę wolnych miejsc...
Romek
2026-01-26 04:32:39
Zwierzęta się zjadają! No niebywałe! Też mieszkam na skraju lasu też mam psa i też widuję ślady obecności wilków. Da się z tym żyć. Naprawdę.
Foll
2026-01-25 12:08:22