Od rana przy Wielbarskiej było widać jedno – ludzie przyszli zobaczyć nowe miejsce. W sobotę w Szczytnie otworzyła się PSB Mrówka – Flora Garden, a za inwestycją stoi lokalna firma Kamili Napiórkowskiej i jej męża. To nie jest przypadkowy sklep. To efekt kilkunastu lat pracy, która zaczęła się od niewielkiej drewutni.
Pierwsi klienci pojawili się zaraz po otwarciu. Jedni przyszli z ciekawości, inni z konkretną listą zakupów. Między alejkami szybko zrobiło się głośno. Ludzie porównywali ceny, pytali o produkty, podejmowali decyzje. Dzieci odbierały słodkości, dorośli sprawdzali kolejne półki.
Nowy sklep to część większej całości. Obok funkcjonuje już dobrze znane mieszkańcom centrum ogrodnicze Flora Garden. Teraz przestrzeń się powiększyła i połączyła w jedno miejsce – od materiałów budowlanych, przez narzędzia i wyposażenie domu, po ogród, który wciąż pozostaje ważną częścią tej działalności.
- Chcemy konkurować ofertą i dostępnością, ale jednocześnie zostać firmą stąd, którą ludzie znają i której ufają - mówi Kamila Napiórkowska.
Historia tej firmy nie zaczęła się jednak tutaj. W 2008 roku Kamila Napiórkowska i jej mąż postawili wszystko na jedną decyzję. Pieniądze z wesela przeznaczyli na własny biznes. Dostali niewielką działkę przy ulicy Partyzantów i to właśnie tam, w przerobionej drewutni, powstał ich pierwszy sklep.
- My tak naprawdę niczego nie przeskoczyliśmy. Każdy etap był po kolei – od drewutni, przez pierwszych klientów, kolejne decyzje, aż do tego miejsca - wyjaśnia pani Kamila. - To nie jest tak, że nagle pojawił się duży sklep. To jest efekt lat pracy, rozmów z ludźmi, ich potrzeb i zaufania, które budowaliśmy tutaj, w Szczytnie. I dla nas najważniejsze jest to, żeby mimo tej skali to nadal była firma stąd – taka, do której ludzie przychodzą nie tylko po zakupy, ale też dlatego, że ją znają.”
Z czasem pojawiły się kolejne etapy. Usługi ogrodnicze, praca przy zieleni miejskiej, zarządzanie targowiskiem. Po kilku latach przyszedł moment na większą inwestycję i przeprowadzkę na ulicę Wielbarską. Tak powstało centrum ogrodnicze, które dziś zna wielu mieszkańców powiatu.
PSB Mrówka to kolejny krok. Firma dołączyła do grupy Polskie Składy Budowlane, co daje większe możliwości zakupowe i dostęp do szerokiej oferty. Dzięki temu – jak podkreślają właściciele – mogą konkurować z dużymi sieciami, ale nadal działać jako lokalna, rodzinna firma.
Sam budynek powstał szybko. Pozwolenie wydano na początku roku, a pod koniec był gotowy. Ostatnie tygodnie to przygotowania, zatowarowanie i dopinanie szczegółów. Na otwarcie przygotowano promocje i nagrody do paragonów. Wśród nich znalazła się m.in. kosiarka samojezdna. Były też atrakcje dla dzieci i wydarzenia, które przyciągnęły mieszkańców.
Zdjęcia z tego dnia wykonał Zbigniew Gołda. Widać na nich jedno – ruch, skupienie i ciekawość.
Dla właścicieli to ważny moment. Dla klientów – nowe miejsce, do którego będą wracać.
Na Wielbarskiej widać, że to dopiero początek.
Bardzo dobry pomysł. A może tak do każdej trasy jakaś mapka do wydrukowania sobie?
jans
2026-06-09 20:20:57
Widowiskowo wygląda: Plac zabaw dla dzieci w miejscowości Jurgi gm.Pasym. Trawa ma metr wysokości.
Turysta .
2026-06-09 16:59:54
Kim jest Yaugeni Laguna?
2026-06-09 14:15:21
I kto Go teraz zastąpi... Szkoda. Żyć marzeniami, kupić wymarzony obiektyw i nie zdążyć go użyć. Szok.
Jans
2026-06-09 13:07:11
Ciekawe komu zamknięcie tego przystanku przyniesie korzyści...kiedyś nazywano takie coś korupcją.
Polak
2026-06-09 11:10:45
Ale co to za cenzura? Dlaczego Tygodnik wyłączył możliwość komentowania tej sprawy na fejsie? Burmistrz prosił czy pani Dyrektor? To o jednych można pisać a o innych nie można?
Zbynek
2026-06-09 11:06:25
Jaki raj? Ten kto to pisał lub zlecił napisanie, nie ma świadomości o tych szlakach. Te podobno szlaki są słabo oznakowane. Szczególnie jak ktoś nie jest mieszkańcem danego regionu, to może się pogubić. Powinny być poustawiane tabliczki informacyjne jakim kolorem oznaczony jest konkretny szlak. Gdzie jest informacja o tych szlakach? Jeżdżąc od wielu lat po lasach naszego powiatu widzę mało osób, które jeżdżą po tych trasach. Raczej są to osoby które przemieszczają się w konkretnym celu np. nad jezioro. Może dlatego że jest brak informacji.
Rowerzysta
2026-06-09 09:53:37
A czemu Tygodnik wyłączył komentarze na fejsie? Co to za cenzura? Marcin prosił czy pani Dyrektor? To co? O jednych można pisać, a o innych nie wolno??? To jak nie można to i ten artykuł wywalcie.
Zbynek
2026-06-09 08:45:44
Fajnie byłoby zobaczyć trasę na mapce
KAROLINA
2026-06-09 08:09:49
ale JAK TO przecież brakuje milionów rąk do pracy i MUSIMY sprowadzać kolorowych książąt Sawanny
Klasyk
2026-06-09 07:57:25