Sobota, 14 Marca
Imieniny: Bożeny, Krystyny, Marka -

Reklama


Reklama

Głos strażaków ochotników z regionu wybrzmiał w Belwederze. Michał Wojciechowski o problemach OSP


Radny powiatowy i strażak-ochotnik z Jedwabna, Michał Wojciechowski, wziął udział w spotkaniu w Pałacu Belwederskim w Warszawie. Na zaproszenie Rady Młodzieży przy Prezydencie RP Karolu Nawrockim znalazł się w gronie dwóch przedstawicieli młodego pokolenia OSP z całej Polski. Podczas rozmów poruszono konkretne problemy, z którymi od lat mierzą się druhowie i druhny.



Michał został zaproszony do udziału w spotkaniu w Pałacu Belwederskim. Dyskusja dotyczyła przyszłości Ochotniczych Straży Pożarnych oraz możliwych zmian w przepisach regulujących funkcjonowanie stowarzyszeń. Podczas rozmów Wojciechowski skupił się na sprawach, które - jak podkreśla - od lat zgłaszane są przez strażaków ochotników w całej Polsce.

 

- Podczas spotkania skupiłem się na konkretnych problemach, które od lat dotykają druhów i druhny w całej Polsce. Wierzę, że realna zmiana zaczyna się od głośnego mówienia o faktach - dodaje.

 

Jednym z tematów była kwestia Karty Rodziny Mundurowej. Jak zaznacza radny, strażacy ochotnicy wciąż nie zostali w niej uwzględnieni, mimo że pełnią ważną rolę w systemie bezpieczeństwa. Kolejnym poruszonym zagadnieniem była relacja między mobilizacją w razie wojny a funkcjonowaniem jednostek OSP. Zdaniem Wojciechowskiego obecne przepisy nie gwarantują, że w czasie mobilizacji nie zabraknie ratowników do działań na miejscu.

 

- Musimy jasno określić relację między mobilizacją w razie wojny a obecnością w jednostkach operacyjnych OSP. Bezpieczeństwo wewnętrzne nie może zostać sparaliżowane. Ochotnicy powinni być ustawowo „reklamowani” do WCR, jak np. radni, posłowie itd. Kto będzie ratował „na miejscu” gdy nastąpi mobilizacja? Obecne rozwiązania nie są wystarczające, gdyż o reklamacji decyduje WCR wybiórczo bez jasnego zapisu w ustawie o czynnych strażakach-ratownikach OSP - zaznacza Michał Wojciechowski.

 

W trakcie spotkania pojawił się również temat starszych kierowców w jednostkach OSP. Jak zauważa, doświadczenie druhów powyżej 65. roku życia jest ogromne, jednak przepisy nie określają jasno zakresu ich działań podczas akcji.

 

- Czas na uregulowanie zakresu działań kierowców powyżej 65. roku życia. Doświadczenie jest bezcenne, ale potrzebujemy jasnych i bezpiecznych ram prawnych. Jakie działania na miejscu zdarzenia może podjąć taki kierowca? Czy przykładowo budowa zasilania wodnego wchodzi w kompetencje kierowcy? Czy jest to już zadanie ratownika? - pyta.

 

Radny zwrócił też uwagę na problem badań lekarskich wykonywanych przez strażaków, którzy równocześnie pracują w służbach mundurowych. Często zdarza się że pracując jednocześnie służbowo i ochotniczo druhny i druhowie wykonują dokładnie te same badania bez możliwości przepisania ich - co w wielu przypadkach generuje problemy.

 

Jednym z najważniejszych tematów była kwestia pogodzenia pracy zawodowej z działalnością w OSP. Wielu strażaków ochotników staje dziś przed trudnym wyborem między pracą a wyjazdem do akcji.

 

- Poruszyłem „palący” problem zwalniania strażaków OSP na akcje, w szczególności przez prywatnych pracodawców. Potrzebujemy systemowych rozwiązań, które zdejmą ten ciężar z barków druha i przedsiębiorcy. Obecne prawo pozwala na tego typu rozwiązania z nieobecnością usprawiedliwioną, lecz niestety najczęściej do pierwszego alarmu - gdzie ochotnicy dostają wybór. Jaki? „Albo u mnie pracujesz, albo baw się w OSP” - punktuje. 

 

Jak mówi, rozwiązania w tym zakresie to priorytet. Jakie? Na przykład ulgi dla przedsiębiorców wzorem innych państw.

- Dość patrzenia na piękne nowe strażnice i błyszczące wozy strażackie których coraz częściej nie ma komu obsługiwać. Każdy z nas ma rodziny, na których utrzymanie trzeba zarobić. Nikt nie będzie przysłowiowo „siedział w domu” bez pracy czekając na alarm - podnosi.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama