Niedziela, 14 Czerwiec
Imieniny: Antoniego, Gracji, Lucjana -

Reklama


Reklama

Ulewa sparaliżowała część Szczytna. Strażacy jeździli od ulicy do ulicy


Kilka minut intensywnego deszczu wystarczyło, by w różnych częściach Szczytna pojawiły się lokalne podtopienia. Strażacy byli wzywani do wypompowywania wody z ulic, posesji i zalanych miejsc, gdzie opady okazały się silniejsze od kanalizacji deszczowej.



Piątek, 13 czerwca, upłynął pod znakiem gwałtownej ulewy, która przeszła nad Szczytnem i okolicami. Po południu strażacy z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie otrzymali serię zgłoszeń związanych z zalegającą wodą.

- W wyniku silnej ulewy strażacy wyjeżdżali do kilku zdarzeń związanych z pompowaniem wody - informuje kpt. Karol Doryn, oficer prasowy KP PSP w Szczytnie.

 

Interwencje prowadzono między innymi na ulicach: Stanisława Wyspiańskiego, Fryderyka Leyka, Bolesława Chrobrego, 1 Maja oraz Stefana Żeromskiego. Strażacy zostali również zadysponowani na ulicę Marii Konopnickiej i do Lipowej Góry Wschodniej.


Reklama

 

Choć nie odnotowano osób poszkodowanych, strażacy mieli pełne ręce pracy. Ich działania polegały głównie na usuwaniu skutków gwałtownych opadów oraz wypompowywaniu wody z zalanych miejsc.

Mieszkańcy zwracają uwagę, że niektóre z ulic regularnie pojawiają się na liście interwencji podczas nawalnych deszczów. Piątkowa ulewa po raz kolejny pokazała, jak szybko intensywne opady potrafią sparaliżować część miasta.

Synoptycy przypominają, że okres letni sprzyja występowaniu gwałtownych burz i krótkotrwałych, ale bardzo intensywnych opadów. W takich sytuacjach nawet sprawnie działająca kanalizacja deszczowa może nie być w stanie odebrać całej ilości wody w krótkim czasie.

Reklama

 

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

Reklama