„Zwykły człowiek nie ma szans z lokalnym radnym” – alarmuje pani Joanna, która napisała do naszej redakcji w sprawie uczciwości i sensu budżetu obywatelskiego. Jej głos to komentarz do tego, jak w praktyce wygląda idea, która miała dawać mieszkańcom realny wpływ na decyzje w mieście.
Pani Joanna zwraca uwagę, że budżet obywatelski miał być narzędziem demokracji bezpośredniej, umożliwiającym mieszkańcom realizację własnych pomysłów – bez zaplecza politycznego, bez znajomości, bez wpływów.
– Budżet obywatelski z założenia miał wyrównywać szanse między „zwykłym obywatelem” a władzą. Tymczasem radni najpierw sami startowali, a teraz promują projekty swoich znajomych na oficjalnych profilach. To może nie jest złamanie regulaminu, ale moralnie jest to wątpliwe – pisze mieszkanka.
Jej zdaniem zwykli mieszkańcy nie mają takich możliwości promocji jak lokalni politycy, którzy dysponują szerokimi zasięgami w mediach społecznościowych i łatwym dostępem do informacji.
– Taki człowiek z góry jest na przegranej pozycji. Budżet obywatelski przestaje być „obywatelski”, a staje się samorządowy – dodaje.
Pani Joanna wskazuje, że inne miasta już wprowadziły zmiany, które mają przywrócić sens idei budżetu obywatelskiego. Wśród nich m.in. zakaz promowania projektów przez osoby pełniące funkcje publiczne, oddzielne kategorie dla instytucji i osób fizycznych, a nawet anonimizację zgłaszających w trakcie głosowania.
– To są dobre kierunki. Tak jak to działa teraz, jest dla części mieszkańców po prostu dyskryminujące. Władze miasta powinny się nad tym poważnie zastanowić i nie zostawiać w tyle słabszych – podsumowuje autorka listu.
Redakcja dziękuje pani Joannie za list i zachęca innych mieszkańców do dzielenia się opiniami w sprawach ważnych dla lokalnej społeczności.
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04
A może by tak napisać w końcu artykuł o zwolnieniach w Ikei? No tak...to nie pasuje do tych artykułów o ciągłych sukcesach tutejszych władz...jak to by wyglądało.
Tytus
2026-04-25 07:54:17
No I super
Joanna
2026-04-24 06:28:34
Pamiętam pierwszą edycję, Pani Agata też wówczas była jurorem. To wspaniała inicjatywa, która zapoczątkowała Pani Ewa Przychodzka, cudowna nauczycielka!
M
2026-04-23 22:24:49
Pan Tomasz jako nieliczny zabiera głos na sesji. W większości rada to słupy,bez własnego zdania. Przez dwa lata nie zabierają głosu w dyskusji.
Wyborca
2026-04-23 20:15:43
no to auto na wizualizacji wjeżdża w płot. Jakie to premium?
j23
2026-04-23 13:02:35
A ten policjant to jakoś się nazywa?
Zły Porucznik
2026-04-23 08:45:41