Promocja. Jak sprawuje się komora hiperbaryczna, która działa w Centrum Rehabilitacji w Szczytnie przy ulicy Moniuszki 10 już od ponad 2 miesięcy? - Komora hiperbaryczna cieszy się ogromnym zainteresowaniem – mówi Kacper Stepokura, magister fizjoterapii. - Okazuje się, że bardzo dużo ludzi ze Szczytna jeździło na tlenoterapię do Olsztyna, a teraz już nie muszą, bo mają komorę w Szczytnie. Oszczędzają czas i pieniądze. O opinie na temat zabiegów w komorze hiperbarycznej zapytaliśmy też pacjentów Centrum.
Agnieszka, 33 lata - przez dwa miesiące po chorobie covid nie mogłam spać w nocy, często się budziłam i rano byłam niewyspana. Po 5 zabiegach w komorze hiperbarycznej śpię jak niemowlę, a rano jestem wypoczęta.
Tomek, 42 lata - po chorobie covid został mi nieustający od czterech miesięcy kaszel. Po 7 zabiegach w komorze kaszlę sporadycznie.
Jan, 75 lat - z racji wieku miewam duszności i często się męczę. Czasem brakuje mi tchu. Po 10 zabiegach w komorze czuję, że mój oddech jest głębszy i wyraźniejszy. Idąc do sklepu nie mam już zadyszki.
Karol, 29 lat - trenuję piłkę nożną i chodzę na siłownię. Po 5 zabiegach w komorze czuję lepszą regenerację mojego organizmu, a na treningach mam więcej siły.
Emilia, mama 3-letniego Dawida - Dawid ma autyzm i niedosłuch obustronny umiarkowany. Komora hiperbaryczna pozwala mu uspokoić emocje, co wpływa na lepszy sen. Dzięki dotlenieniu ma też więcej siły na codzienną rehabilitację.
Magdalena mama 16 letniego Karola - Zapisałam syna na komorę hiperbaryczną by dotlenił swój umysł. Bardzo dużo się uczy, w przyszłości chce być lekarzem. Po 6 wizytach syn zauważył, że lepiej zapamiętuje, ma więcej energii do nauki i śpi lepiej.

Kacper Stepokura,
fizjoterapeuta, właściciel Centrum Rehabilitacji w Szczytnie

Dla naszych pacjentów zaskakujący jest również fakt, że nasza komora jest taka duża, przestronna i w środku jest tak jasno. Tłumaczymy, że to największa komora na rynku, ma 100 cm średnicy i 220 cm długości, więc można swobodnie poddać się terapii z dzieckiem i mieć wystarczająco dużo miejsca, jak również usiąść w środku i czytać na przykład książkę.

Zdarzają się klienci, którzy wolą siedzieć niż leżeć. Nasza komora i to im umożliwia. Komora ma cztery okienka, a cała zrobiona jest z białego tworzywa, które przepuszcza światło z zewnątrz do środka. Dzięki temu w komorze panuje komfortowa atmosfera.
Ciśnienie, które stosujemy podczas zabiegu, osiąga wartość do 1,5 atmosfery, wiec jest to bardzo bezpieczne dla organizmu. Przy wyższym ciśnieniu może dojść do uszkodzenia komórek ciała, a przecież chodzi o bezpieczne nasycenie czystym tlenem całego organizmu.

W komorze spędzamy 60 minut to czas pozwalający w pełni jednorazowo nasycić nasz organizm tlenem, który jak wiadomo daje życie. Stan powietrza atmosferycznego bywa nie najlepszy, a coraz większe zanieczyszczenie atmosfery sprawia, że nie oddychamy czystym tlenem. Nawet jeśli nie mamy żadnych niepokojących objawów i wydaje nam się, że jesteśmy zdrowi, warto skorzystać z komory w celach profilaktycznych dbając o swój organizm na przyszłość.

Dzisiejsza rzeczywistość sprawia, że nie mamy czasu dla siebie. Dużo pracujemy, mamy coraz więcej obowiązków. Póki jesteśmy młodzi, to dajemy jakoś radę, lecz nie będziemy młodzi całe życie i w tempie, w którym przyszło nam dziś żyć nasz organizm szybko się wyeksploatuje. Wpiszmy sobie w nasz grafik godzinkę dla siebie i przy okazji dotleńmy organizm czystym tlenem.

Reakcje pacjentów po terapii są zaskakujące. Osoby, które przychodzą z problemem trwającym od dawna po 4-5 wizytach w komorze zauważają poprawę lub problem całkowicie znika. Przez 2 miesiące przez komorę przeszło bardzo dużo osób z różnymi problemami, niektórzy byli w niej 10, a inni 20 razy. Zacytuję kilka charakterystycznych opinii.

A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23