Środa, 15 Kwiecień
Imieniny: Bernarda, Martyny, Waleriana -

Reklama


Reklama

Tydzień w Dubaju z perspektywą na lata (rozmowa „Tygodnika Szczytno”)


Igor Chmieliński wrócił już z Dubaju i opowiada o tym, jak firma Novum przezentuje się na EXPO 2020. A także o tym, jakie biznesowe perspektywy otwierają się przed Novum dzięki światowej promocji.

 


  • Data:

To była twoja pierwsza wyprawa do arabskiego kraju?

 

W zasadzie nie. Byłem kilka lat temu, bo firma Novum miała już „epizod” z kontrahentem z Emiratów Arabskich, dokładnie właśnie z Dubaju, który to kontrahent był zainteresowany współpracą i naszymi produktami. Tak się złożyło, że ta współpraca zakończyła się w ubiegłym roku i EXPO 2020 stało się dla nas wielką okazją do kolejnego nawiązania gospodarczych kontaktów z tamtym regionem.

 

I udało się?

 

Przyznam, że chyba tak. Ale zacznijmy od początku. Jako partner Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, organizatora polskiego udziału w EXPO 2020, Novum miało określone obowiązki. Polegały one na zaprojektowaniu urządzeń, pasujących do koncepcji polskiej wystawy i ptasiej symboliki, wyprodukowanie ich, dostarczenie do Dubaju i zamontowanie. Do tej ostatniej czynności, już na wiele miesięcy przed rozpoczęciem EXPO, szukaliśmy miejscowego podwykonawcy. Znaleźliśmy kilka firm, z którymi rozmawialiśmy o tej bieżącej pracy. Jedna z nich wykonała to zadanie, ale teraz, gdy byłem w Dubaju już w trakcie trwania wystawy światowej, odwiedziłem każdą z tych firm, spotkałem się z ich przedstawicielami i rozmawialiśmy o dalszej, przyszłej współpracy w zakresie dystrybucji naszych wyrobów.

 

Z jaką skutecznością?

 

Wybrałem jedno z tych przedsiębiorstw, ale nie to, które wykonywało montaż placu zabaw. Ta wybrana ma największy potencjał na tamtym rynku, bo dystrybucją i montażem elementów wyposażenia placów zabaw zajmuje się już ponad dwadzieścia lat. Współpracuje już w tym zakresie z innym producentem, duńską firmą Kompan, która w tej branży zaliczana jest do grona największych na świecie. I ta właśnie arabska firma jest bardzo zainteresowana współpracą z Novum. Dla nich nasz asortyment stanowi duże rozszerzenie posiadanej już oferty. Uważają nasze wyroby za równie wysokiej jakości jak produkty tej wspomnianej duńskiej firmy, ale w korzystniejszej cenie.

 

 

Czy te rozmowy są wstępne czy już raczej zaawansowane?

 

Umowy nie są jeszcze podpisane, ale myślę, że cały ten proces zakończymy jeszcze w tym roku. Aktualnie przygotowuję materiały szkoleniowe dla handlowców, reprezentujących to arabskie przedsiębiorstwo. Mam nadzieję, że w grudniu, jeszcze przed świętami, znajdę czas, by ponownie na kilka dni pojechać do Dubaju, zorganizować to szkolenie tym bardziej, że w polskim gmachu wystawowym jest specjalna salka konferencyjna, a Novum, jako partner, może z niej korzystać. A jednocześnie chciałbym zakończyć negocjacje i rozmowy, i podpisać kontrakt.

 

Novum zaistniało w polskim pawilonie wystawowym, a dokładniej – przed nim. Czy tylko?


Reklama

 

W środku, w centralnym punkcie, zwanym potocznie recepcją, znajduje się miejsce, na którym wyłożone są różne materiały promocyjne, w tym też katalog Novum. Na początek wysłaliśmy do Dubaju kilkaset sztuk tej publikacji. Jak będzie trzeba, to – oczywiście – dostarczymy więcej.

 

W twojej ocenie, w ciągu tych pierwszych kilku dni trwania wystawy światowej, jaka liczba osób odwiedziła polski pawilon?

 

Nie liczyłem, ale myślę, że w pierwszym tygodniu nasz pawilon odwiedziło dobrych kilka tysięcy osób. I – oczywiście – wszyscy zahaczają o nasz plac zabaw. Faktycznie nasz pawilon jest wizualnie, zewnętrznie bardzo atrakcyjnym obiektem.

 

A w porównaniu z innymi?

 

Sam pawilon jest naprawdę imponujący. W środku brakuje jednak konkretów, jakiegoś logicznie wyznaczonego szlaku zwiedzania z przewodnikiem, który umiałby naprawdę dobrze „sprzedać” wszystkie polskie walory: turystyczne, kulturalne i, oczywiście, gospodarcze. Zwiedziłem sporo innych pawilonów. Wiele wystaw, jest, niestety, znacznie lepiej, ciekawiej i atrakcyjniej przygotowanych, ale – rzecz jasna – są i gorsze. W końcu w EXPO 2020 biorą udział aż 192 państwa i trudno oczekiwać, że wszystkie doskonale się zaprezentują.

 

Jakieś przykłady może?

 

Wielkie wrażenie zrobił na mnie pawilon australijski. W jednej z sal, ogromnej i wysokiej na dobrych kilka metrów zwiedzający ustawiali się na środku, na liniach wyznaczających czworokąt. W tle była muzyka, delikatne światlo na suficie, a wokół cztery wielkie, czarne ściany. I nagle te ściany zamienialy się w ogromne ekrany, a każdy z widzów miał wrażenie, że już nie stoi w zamkniętym pomieszczeniu, ale na australijskim wybrzeżu, wśród wypoczywającego tłumu, słyszy szum fal, dźwięk rozmów itp. To było niesamowite. A zamiast muzyki lektorka przy każdym takim obrazie, zmieniającym się na każdej ze ścian, dokładnie opisywała to, w jakim miejscu się znajdujemy i dlaczego warto je odwiedzić. Natomiast np. pawilon USA przeznaczony był dla leniwych. Po wejściu stawało się na wmontowany w podłogę pas transmisyjny, czymś takim jak ruchome schody tylko poruszające się w poziomie, i on „wiózł” zwiedzających po wszystkich pomieszczeniach, też stanowiących logicznie przygotowaną wycieczkę po Stanach, od historii, po współczesność. Ale – jak powiedziałem – odwiedzałem też pawilony, które miały prezentację mniej spójną niż nasza, polska.

 

 

Coś jeszcze? Jakieś ogólne wrażenia?

 

Z pewnością sam Dubaj jest miastem niezwykłym, ale wraz z obszarem EXPO 2020, to już prawie arcydzieło pod wieloma względami. Sam obszar, który zajmują pawilony, to blisko 440 hektarów. Jest co zwiedzać – to pewne. W Dubaju, dodatkowo, na potrzeby EXPO wybudowane zostało specjalne osiedle mieszkaniowe dla osób, obsługujących pawilony, na przykład zakwaterowani są tam polscy studenci. Zresztą nie tylko osiedle, bo w obszarze wystawowym gospodarze przygotowali mnóstwo atrakcji, naprawdę imponujących. Trudne je nawet opisać, ale na pewno warto zobaczyć. Myślę, że ktoś, kto chciałby odwiedzić każdy pawilon i zobaczyć każdą prezentację, musiałby na to poświęcić co najmniej miesiąc. Nie wykluczam jednak, że są i tacy hobbyści. Przy bramach wejściowych na teren EXPO można otrzymać specjalny „paszport” z miejscami na pieczątki krajów, których pawilony się odwiedziło. W ciągu tych kilku pierwszych dni odwiedziłem niemało, może 20, a może i nawet 25 pawilonów różnych krajów. Uważam, że to naprawdę dużo, tym bardziej, że temperatura w Dubaju jest koszmarna, więc przejście z jednego pawilonu do drugiego, w prażącym słońcu, przy średnio 40 stopniach na plusie, to niemałe wyzwanie. W nocy też nie da się odetchnąć. Co prawda bywa „zimniej”, ale powiedzmy 30 stopni, to jak dla nas, z naszej umiarkowanej strefy klimatycznej, stanowczo za dużo.

Reklama

 

Rozumiem jednak, że mimo wszelkich mankamentów udział w EXPO 2020 jest dla ciebie i Novum dużą nobilitacją. To ogromne wyzwanie, ale i wielki splendor.

 

Z pewnością. W końcu to wystawa światowa. Blisko 200 państw, a ile firm – tego się chyba nie da zliczyć. Chociaż – z drugiej strony – takich przedsiębiorstw, które występują jak Novum, czyli są wyeksponowane, może nie ma aż tak wiele. W przypadku polskiego pawilonu wskazani są trzej tzw. strategiczni partnerzy: LOT, ORLEN i BGK. A poza nimi wymieniono, dokładnie wskazano tylko 21 pozostałych partnerów, w tym właśnie Novum.

 

Produktem, którym firma ma chęć i szansę podbić Bliski Wschód, jest wyposażenie placów zabaw. Zaczęliśmy (prawie) od tego, że tego waszego placu w Dubaju nie da się ominąć...

 

I tu organizatorowi polskiej wystawy należą się słowa uznania. Niewiele państw w swoich prezentacjach pamiętało o tym, że wśród zwiedzających przeważają całe rodziny, a więc i dzieci. A nasz plac zabaw jest jedyną taką atrakcją przygotowaną przez wystawcę. W jednym z pawilonów, nie pamiętam już jaki to był kraj, było pomieszczenie z huśtawkami, ale tylko dla dorosłych. Były w tej sali dzieci, dwóch chłopców, oddzieleni od tych huśtawek, zamknięci w takim jakby kojcu. Według organizatorów – to było dla ich bezpieczeństwa, ale przykro było patrzeć na ich smutne miny. Natomiast przy naszym, polskim pawilonie, niemal nieustannie, rozlega się radosny, dziecięcy śmiech. I przyznam, że za każdym razem, gdy go słyszałem, stawałem się bardziej dumny. W końcu to była w jakimś stopniu także moja zasługa.



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ponad 1,6 mln zł na „Rowerem po Kolei”. Jarosław Matłach podpisał umowę na remont trasy
    A kto wyremontuje odcinek na Gminie Dżwierzuty?


    2026-04-13 11:59:50
  • Remis w Wielbarku. Błękitni byli blisko wygranej
    Ktoś kasuje komentarze

    Hmmm


    2026-04-13 08:06:48
  • Nowa sala, nowe otwarcie. Rozogi podsumowały zmiany w GOK
    Pytam kiedy te zmiany nadejdą i po co otwierać to co dawno otwarte, niech się nowy dyrektor weźmie do pracy jak obiecał bo do do tej pory to efektów brak, a GOK funkcjonuje jak biuro od 8 do 16 a miało być tak super kiedy to \'\' PODBIJAŁ ROZOGI\'. Żenada!!!

    mieszkaniec


    2026-04-13 08:03:55
  • 2200 diagnoz rocznie. System już nie wyrabiał – w Szczytnie ruszyła budowa nowej poradni
    Nie wiem o co chodzi ale większość kobiet na zdjęciu ma za duże galoty. Chyba pożyczone po wujkach czy co??

    Romek


    2026-04-13 07:54:24
  • Powiat podzielił pieniądze dla strażaków. Najwięcej trafi do Dźwierzut i gminy Szczytno
    A gdzie pieniądze dla Szyman się pytam.co wyparowały

    Panie Papa


    2026-04-13 06:19:11
  • Remis w Wielbarku. Błękitni byli blisko wygranej
    Pierwszy zespół znów pominięty...

    ...


    2026-04-12 22:05:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Proponuję nie czytać a już na pewno jest komentować wypocin tych panów, którym już powinno się dawno podziękować. To dla nich będzie najgorsze jeżeli ich teksty nie wywołają dyskusji

    Jan


    2026-04-12 13:04:07
  • Lotnisko w Szymanach przyspiesza. Pasażerowie wracają, rusza inwestycja za 100 mln zł
    Szkoda tylko, że droga z Olsztyna do Szyman pozostawia wiele do życzenia. Również dla wygody dojazdu kursuje pociąg, który kompletnie nie wpasowuje się w godziny odlotów. Dojazd busikiem... 50 zł za osobę, tego to już nawet nie ma co komentować. Taniej jest przyjechać autem i zostawić je na parkingu, wyjdzie taniej. Na prawdę nie rozumiem idei powstania tego lotniska na zadoopiu. Na prawdę nie dało się wyciąć jakiegoś kawałka lasu w stronę Olsztynka? Gdzie jest świetna droga. No chyba, że ideą było naciukanie odcinkowych pomiarów prędkości. Tylko u nas buduje się szybkie i nowoczesne drogi, aby kasować obywateli za mandaty.

    MP


    2026-04-10 21:28:30
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Znam twórczość Kornela Makuszyńskiego. Lubię jego poczucie humory w utworach takich jak „Szatan z siódmej klasy” , „O dwóch takich co ukradli księżyc”. Inspirowany baśniami (też z dalekiego wschodu), potrafił tworzyć dzieła pełne humoru dla dzieci. Nie to jednak skusiło mnie do napisanie odpowiedzi. Drogi anonimowy krytyku. Jak najbardziej dopuszczalne jest w wypowiedziach odnoszenie się do etymologicznego pochodzenia nazwisk. Należy przy tym zachować szczególną uwagę i zachować ostrożność (savoir-vivre). Nie taktem jest, gdy wyrażając myśl i wplatając w nią w/w, wyciągamy jednoznaczne negatywne wnioski naruszające godność drugiej osoby. Forma wypowiedzi, kolejność zdań, badawcze rozumienie opisywanego zjawiska jak najbardziej wpisuje się w poczet form dopuszczalnych. Stoi zatem w sprzeczności (jest przeciwieństwem), formy, w jakiej odniósł się p. Wiesława Mądrzejewski (pochodzenie nazwiska od „mądry\"), odpowiadając na wpis komentującego pod nazwą „Polak\" cyt: „osobnik tytułujący się ksywą Polak\". Pan Mądrzejewski ewidentnie w sposób pejoratywny naruszył godność komentującego. Określając adresata przymiotnikiem „osobnik, potraktował go jak bezmózgiego, prostego przedstawiciela rasy ludzkiej. Dokładnie zwykłego samca. Na domiar złego, dodał jeszcze rzeczownik „ksywa\". Wypowiedziany przez emerytowanego funkcjonariusza sugeruje, jego bardzo emocjonalne podejście i brak szacunku. Miłego dnia życzę krytykowi i więcej luzu :-)

    Do anonimowej postaci podnoszącej twórczość Kornela Makuszyńskiego


    2026-04-10 13:24:41
  • Kazik, Rodowicz, Czerkawski, Holland, Skolimowski, Żulczyk... Gmina, w której rodzą się nazwiska zamiast dzieci
    A gdzie inni? Krzysztof Daukszewicz? Stoklosa? Agnieszka Frączek autorka książek dla dzieci, która podobnież mieszka tu już na stałe?

    Marcin


    2026-04-09 06:19:53

Reklama