- Większość ludzi nie dostrzega problemów osób słabo widzących i niewidomych – twierdzi Krystyna Franaszek, prezes koła Polskiego Związku Niewidomych w Szczytnie. Największe pretensje niepełnosprawni mają jednak do urzędników, którzy nie robią nic, by polepszyć los niewidomych.
Szczycieńskie koło Polski...
- Większość ludzi nie dostrzega problemów osób słabo widzących i niewidomych – twierdzi Krystyna Franaszek, prezes koła Polskiego Związku Niewidomych w Szczytnie. Największe pretensje niepełnosprawni mają jednak do urzędników, którzy nie robią nic, by polepszyć los niewidomych.
Szczycieńskie koło Polskiego Związku Niewidomych liczy sobie 149 członków. To dużo i mało. Dużo, bo aż tyle osób nie może prowadzić życia takiego jak większość zdrowych osób, a mało, bo na tle wszystkich mieszkańców niewidomi są niewielką grupą. Być może tak też widzi ich urzędnicza brać, bo mimo sporych nakładów na edukację i likwidację barier w naszym mieście niewiele się zmienia.
– Nie ma praktycznie żadnych udogodnień. Od lat apelujemy, by na schodach w urzędach pojawiły się taśmy, które pomogą nam rozpoznać, gdzie zaczynają się schody, a gdzie kończą. Problemem są też znaki drogowe, które często stoją na środku chodnika, a do tego są szare i osoby słabo widzące dostrzegają je dopiero, kiedy na nie wpadają. My te znaki nazywamy bombami, bo dla wielu takie spotkanie kończyło się guzem – mówi z nieukrywanym żalem Krystyna Franaszek, prezes koła PZN w Szczytnie. – Natomiast dobrymi przykładami miast, gdzie urzędnicy nie są głusi na nasze problemy są Iława i Ostróda. Tam urzędy i miasta są bardzo dobrze oznakowanie – dodaje.
Sporo, jak twierdzą osoby niedowidzące i niewidom,e można by też zmienić w sferze świadomości samego społeczeństwa. – Jeśli kogoś to nie spotka, to po prostu nie rozumie, a nawet nie bardzo chce zrozumieć jakie problemy dotykają osoby niepełnosprawne – mówi pani Krystyna. – Dla zdrowego człowieka krzesło przesunięte o kilka centymetrów, to nic nieznaczący szczegół, dla niewidomegoto poważny problem, bo my dokładnie zapamiętujemy rozmieszczenie przedmiotów w otoczeniu i poruszamy się „z pamięci” – dodaje.
Jak nie można za bardzo liczyć na urzędników, to przynajmniej na naukowców i rozwój nowoczesnych technologii. – Mówiące termometry, specjalne telefony i elektroniczne czujniki ułatwiają nam życie. Cieszy też rosnąca ilość producentów tego specjalistycznego sprzętu, przy jednoczesnym spadku cen – mówi Franaszek. – Łatwość komunikowania się sprawia, że ludzie chcą wychodzić na zewnątrz i spotykać się z innymi ludźmi. Teraz jest też dobry czas, by szukać pracy, bo pracodawcy dzięki ulgom chętnie zatrudniają osoby niepełnosprawne. Dzięki temu wielu członków naszego koła dziś zarabia pieniądze – dodaje.
Paweł Salamucha
fot. Paweł Salamucha
Z takim myśleniem to w Rozogach nic, nigdy nie powstanie. Pracy brak, nowe inwestycje są od razu krytykowane. Pan Tomasz powinien od razu napisać, że chodzi o przyszłość zajazdu, a nie o środowisko i dobro mieszkańców. To nie elektrownia atomowa...
Mieszkaniec
2026-04-22 13:14:36
Mam nadzieję, że młody człowiek ma silny kręgosłup moralny. I władza Go nie zmanieruje i nie zdeprawuje. Trzymam kciuki!
sąsiad
2026-04-22 08:54:08
Ten facet kióry mówi obankructwie byłego burmistrza to chyba jakiś ufoludek . Jak bankrut może mieć takie pieniądze. Moim smażenie jest aby wszyscy w Polsce byli takimi bankrutami. Zazdrość to brzydka cecha. Nie zazdrościć tylko klaskać, że ktoś realnie patrzy na potrzeby chwili. Mówi się o przysposobienie obronnym w szkołach. Gdzie oni mają się uczyć strzelania. Pozdrawiam wszystkich trzeźwo myślących
Dębal
2026-04-21 16:24:33
Wiesław idz popchać karuzele, tak po prostu
Daniel
2026-04-21 04:54:51
Zarzuty wyolbrzymione do granic możliwości. W dobie dzisiejszej bioasekuracji, nic nie ma prawa wyjść poza fermę. Gdzie mają takie obiekty powstawać jak nie na terenach wiejskich z dala wielkich aglomeracji? Do tego wpływy z podatków, miejsca pracy dla okolicznych mieszkańców, ale nieeee. Blokujmy wszystko, bo jaśnie państwo od agroturystyki straci kilku klientów albo nie, bo może śmierdzieć. To trochę jak z bojkotem anten 5g przez osoby które nie mają pojęcia o dzisiejszej technologii.
Emil
2026-04-20 21:20:03
Kapusty się najedz będziesz miał detonację.
Jam
2026-04-20 16:39:00
Nie komentujcie wypocin tego osobnika
Romek
2026-04-20 16:08:10
Firma Zondacrypto formalnie działa w Estonii i jest wielką naiwnością sądzić, że weto prezydenta tu by coś zmieniło. Jest to publicystyka polityczna, nie wiem dlaczego ludzie to łykają. Ps. Jeszcze pan liczy głosy?
XxX
2026-04-20 10:15:04
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07