Środa, 6 Maj
Imieniny: Irydy, Tamary, Waldemara -

Reklama


Reklama

Sarna wbiegła wprost pod auto. Policja ostrzega kierowców przed niebezpieczeństwem na leśnych trasach


Chwila nieuwagi i kilka sekund wystarczyły, by na krajowej „53” doszło do groźnego zdarzenia. We wtorkowy wieczór w okolicy Leleszek samochód osobowy zderzył się z sarną, która nagle wybiegła na jezdnię. Policjanci przypominają, że wiosną ryzyko takich sytuacji wyraźnie rośnie.



Do zdarzenia doszło we wtorek, 5 maja, przed godziną 21:00 na drodze krajowej nr 53. Zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

 

Na miejsce skierowano patrol. Funkcjonariusze ustalili, że 37-letni mieszkaniec gminy Szczytno jechał samochodem marki Skoda, gdy nagle bezpośrednio przed maskę pojazdu wybiegła sarna. Kierowca nie miał możliwości uniknięcia zderzenia.

 

Mężczyzna był trzeźwy i nie odniósł obrażeń.

 

– Zdarzenia z udziałem dzikiej zwierzyny stanowią realne zagrożenie, szczególnie na drogach przebiegających przez tereny leśne i niezabudowane. W takich miejscach kierowcy powinni zachować szczególną ostrożność i dostosować prędkość do warunków – mówi młodsza aspirant Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.


Reklama

 

Policjanci podkreślają, że najwięcej takich sytuacji dochodzi po zmroku, o świcie i w godzinach nocnych. Właśnie wtedy zwierzęta są najbardziej aktywne. Wiosną i jesienią problem nasila się dodatkowo z powodu migracji oraz żerowania.

 

Szczególnie niebezpieczne są odcinki przebiegające przez lasy i pola, zwłaszcza oznaczone znakiem A-18b „dzikie zwierzęta”. Kierowcy często ignorują te ostrzeżenia, traktując je jako rutynowe oznakowanie drogi.

 

Policja przypomina, by na leśnych trasach uważnie obserwować pobocza i ograniczać prędkość. Zwierzęta potrafią pojawić się na jezdni nagle i praktycznie bez żadnego ostrzeżenia.

Reklama

 

– W przypadku zauważenia zwierzęcia w pobliżu drogi należy zwolnić, a jeśli to konieczne zatrzymać pojazd i pozwolić mu bezpiecznie oddalić się z jezdni – dodaje mł. asp. Agata Stefaniak.

 

Wtorkowe zdarzenie w okolicy Leleszek zakończyło się jedynie uszkodzeniem samochodu. Policjanci podkreślają jednak, że podobne sytuacje często mają znacznie poważniejsze konsekwencje.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama