Kolejny mieszkaniec naszego powiatu wziął udział w programie „Szansa na Sukces”. Łukasz Elbruda to zawodowy strażak, który muzyczna pasję kultywuje od dziecka.
- W moim rodzinnym domu muzyka była zawsze. Tata zresztą był członkiem zespołu, który grywał na weselach – opowiada. - Muzycznie utalentowana jest też moja siostra, z którą obecnie tworzymy własny zespół, jeszcze z udziałem klawiszowca, naszego byłego nauczyciela.
Pan Łukasz właśnie od siostry dowiedział się o tym, że mimo pandemii program „Szansa na Sukces” będzie realizowany, tyle że nabór uczestników ma odbyć się za pośrednictwem internetu.
- Trzeba było po prostu nagrać film z wykonywanym przez siebie utworem i wysłać – mówi. - Wybrałem jedną z piosenek Krzysztofa Klenczona, we własnej aranżacji. Na wiele nie liczyłem, bo to już było moje drugie podejście do udziału w tym programie. Każdy chyba, kto zajmuje się muzyką, marzy o tym, by w nim wystąpić. To jedna z głównych dróg prowadzących na wielkie sceny. Wielu znanych artystów zaczynało właśnie w „Szansie na Sukces”.
Pesymizm okazał się zbędny. Latem pan Łukasz uzyskał informacje o tym, że jeśli zdania nie zmienił i odpowiada mu twórczość Stachurskiego, ma przyjechać na przesłuchanie.
- Dostałem smsa, odpisałem, później uzgadniałem szczegóły z panią, która zajmowała się całą stroną organizacyjną. Okazało się zresztą, że to krajanka, dziewczyna ze Szczytna.
W bezpośrednich przesłuchaniach brała udział spora liczba wykonawców. Z ich grona wyłaniano szczęśliwą dziewiątkę, która już bezpośrednio uczestniczyła w nagraniu, emitowanym następnie na telewizyjnych ekranach.
- I w tej wąskiej grupie się znalazłem – mówi Elbruda. - Uważam to za swój sukces, bardzo satysfakcjonujący.
Nie było przypadkiem, że do prezentacji własnych umiejętności pan Łukasz wybrał właśnie Klenczona. Pochodzi z Dźwierzut i uczył się w szkole, noszącej imię tego muzyka.
- Śpiewałem i grałem jego utwory na uroczystości nadania imienia, ale i podczas różnych innych szkolnych wydarzeń – wspomina. - Gościem na nich bywała czasem Alicja Klenczon, żona Krzysztofa. Okazało się, że zauważyła i doceniła moje występy. Postanowiła wspomóc mnie w muzycznej drodze. Grałem wtedy na starej, mocno już sfatygowanej gitarze. Pani Alicji zawdzięczam nowy instrument, gitarę elektroakustyczną naprawdę wysokiej jakości. Mam ją do dziś.
Utwory, z którymi przyszło mu się zmierzyć, nie do końca pokrywają się z jego własnym artystycznym image. - Skłaniam się ku muzyce pop, chociaż blisko mi też do disco polo. Obecnie, kiedy nie bardzo możemy koncertować, poświęcam się głównie tworzeniu kolejnych piosenek.
A kto wyremontuje odcinek na Gminie Dżwierzuty?
2026-04-13 11:59:50
Ktoś kasuje komentarze
Hmmm
2026-04-13 08:06:48
Pytam kiedy te zmiany nadejdą i po co otwierać to co dawno otwarte, niech się nowy dyrektor weźmie do pracy jak obiecał bo do do tej pory to efektów brak, a GOK funkcjonuje jak biuro od 8 do 16 a miało być tak super kiedy to \'\' PODBIJAŁ ROZOGI\'. Żenada!!!
mieszkaniec
2026-04-13 08:03:55
Nie wiem o co chodzi ale większość kobiet na zdjęciu ma za duże galoty. Chyba pożyczone po wujkach czy co??
Romek
2026-04-13 07:54:24
A gdzie pieniądze dla Szyman się pytam.co wyparowały
Panie Papa
2026-04-13 06:19:11
Pierwszy zespół znów pominięty...
...
2026-04-12 22:05:06
Proponuję nie czytać a już na pewno jest komentować wypocin tych panów, którym już powinno się dawno podziękować. To dla nich będzie najgorsze jeżeli ich teksty nie wywołają dyskusji
Jan
2026-04-12 13:04:07
Szkoda tylko, że droga z Olsztyna do Szyman pozostawia wiele do życzenia. Również dla wygody dojazdu kursuje pociąg, który kompletnie nie wpasowuje się w godziny odlotów. Dojazd busikiem... 50 zł za osobę, tego to już nawet nie ma co komentować. Taniej jest przyjechać autem i zostawić je na parkingu, wyjdzie taniej. Na prawdę nie rozumiem idei powstania tego lotniska na zadoopiu. Na prawdę nie dało się wyciąć jakiegoś kawałka lasu w stronę Olsztynka? Gdzie jest świetna droga. No chyba, że ideą było naciukanie odcinkowych pomiarów prędkości. Tylko u nas buduje się szybkie i nowoczesne drogi, aby kasować obywateli za mandaty.
MP
2026-04-10 21:28:30
Znam twórczość Kornela Makuszyńskiego. Lubię jego poczucie humory w utworach takich jak „Szatan z siódmej klasy” , „O dwóch takich co ukradli księżyc”. Inspirowany baśniami (też z dalekiego wschodu), potrafił tworzyć dzieła pełne humoru dla dzieci. Nie to jednak skusiło mnie do napisanie odpowiedzi. Drogi anonimowy krytyku. Jak najbardziej dopuszczalne jest w wypowiedziach odnoszenie się do etymologicznego pochodzenia nazwisk. Należy przy tym zachować szczególną uwagę i zachować ostrożność (savoir-vivre). Nie taktem jest, gdy wyrażając myśl i wplatając w nią w/w, wyciągamy jednoznaczne negatywne wnioski naruszające godność drugiej osoby. Forma wypowiedzi, kolejność zdań, badawcze rozumienie opisywanego zjawiska jak najbardziej wpisuje się w poczet form dopuszczalnych. Stoi zatem w sprzeczności (jest przeciwieństwem), formy, w jakiej odniósł się p. Wiesława Mądrzejewski (pochodzenie nazwiska od „mądry\"), odpowiadając na wpis komentującego pod nazwą „Polak\" cyt: „osobnik tytułujący się ksywą Polak\". Pan Mądrzejewski ewidentnie w sposób pejoratywny naruszył godność komentującego. Określając adresata przymiotnikiem „osobnik, potraktował go jak bezmózgiego, prostego przedstawiciela rasy ludzkiej. Dokładnie zwykłego samca. Na domiar złego, dodał jeszcze rzeczownik „ksywa\". Wypowiedziany przez emerytowanego funkcjonariusza sugeruje, jego bardzo emocjonalne podejście i brak szacunku. Miłego dnia życzę krytykowi i więcej luzu :-)
Do anonimowej postaci podnoszącej twórczość Kornela Makuszyńskiego
2026-04-10 13:24:41
A gdzie inni? Krzysztof Daukszewicz? Stoklosa? Agnieszka Frączek autorka książek dla dzieci, która podobnież mieszka tu już na stałe?
Marcin
2026-04-09 06:19:53