Kiedy patrzę na to, co dzieje się wokół nas dzisiaj, jestem wręcz porażony faktem, iż nasz współczesny świat staje się coraz bardziej niespokojny, niestabilny, a ludzie nieprzewidywalni i coraz bardziej wrodzy wobec siebie nawzajem. Wściekłość, wrogość, eskalacja wszelkiego rodzaju napięć i różnych punktów widzenia na wiele spraw wylewa się na ulice miast i miasteczek, powodując wrażenie, że współczesny świat coraz bardziej przypomina bardzo wzburzone morze, które nie tylko nie może się uspokoić, ale ten sztorm społecznych emocji i napięć wciąż się wzmaga i wzmaga. Do czego to wszystko doprowadzi? Oto naprawdę poważne pytanie, jakie rodzi się w moim sercu.
Tymczasem przed wiekami Pan Jezus powiedział do swoich naśladowców: „Pokój zostawiam wam, mój pokój wam daję; daję wam go inaczej niż daje świat. Nie ulegajcie trwodze, nie bójcie się” (J 14,27). Nieco wcześniej czytamy inne wielkie słowa Mistrza z Nazaretu, który powiedział: „Daję wam nowe przykazanie: Kochajcie się wzajemnie; kochajcie jedni drugich tak, jak Ja was ukochałem. Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli jedni drugich darzyć będziecie miłością” (J 13,34-35).
Kiedy zderzymy te prawdy Słowa Bożego z dzisiejszą rzeczywistością, to rodzi się uzasadnione pytanie: Gdzie my żyjemy? Bo niby jesteśmy narodem o wielowiekowych, chrześcijańskich korzeniach, a tymczasem coraz bardziej zanika w naszych sercach pokój i chrześcijańska miłość jednych do drugich. Dlaczego tak jest i jest coraz gorzej? Czy nie wynika to z bolesnego faktu, że my jako ludzie współcześni tak bardzo rozminęliśmy się z Bożymi prawdami i zasadami postępowania, a swoje własne poglądy, filozofie, style życia i przekonania o naszych prawach oraz nieograniczonej niczym wolności postawiliśmy na pierwszym miejscu?
Doświadczamy bardzo boleśnie skutków postmodernistycznego myślenia, że każdy może mieć własną prawdę, a prawda absolutna i obowiązująca nas wszystkich po prostu nie istnieje. Tak więc moje własne przekonania i poglądy stawiam ponad jakiekolwiek prawa i ograniczenia, ulegając przy tym złudnemu przekonaniu, że hołdowanie tym subiektywnym prawdom i wartościom uczyni mnie po prostu szczęśliwym człowiekiem. Ale, niestety, tak to nie działa, choć nadal żyjemy tą iluzją, że nieskrępowana niczym wolność osobista to droga do prawdziwego szczęścia człowieka.
Z jakąż łezką w oku niektórzy z nas oglądają filmy z dawniejszych epok, kiedy to świat był na swój sposób uporządkowany, choć nigdy ten porządek nie był idealny, bo był tworzony przez grzesznych przecież ludzi. Ci jednak w zdecydowanej większości kierowali się zasadami sprawiedliwości, ładu społecznego, pielęgnowaną w sercach przez pokolenia bojaźnią Bożą oraz zasadami przyzwoitości i honoru. Szanowano autorytety i ustalone społeczne porządki i prawa, a jeśli były one wywiedzione z Pisma Świętego, wtedy zapewniały ludziom pokój w sercach, jakąś harmonię społeczną, uczyły poszanowanie bliźniego, którego należało kochać jak siebie samego. Gdzie to się wszystko podziało, gdzie i dlaczego wywietrzało z ludzkich serc i umysłów?
Ożyły ze zdwojoną siłą wszelkie demony buntu, sprzeciwu, jawnego odrzucania praw i wartości, które sprawdzały się przez wieki i teraz wszyscy buntują się przeciwko wszystkim. Mamy już coraz mniej tematów, o których moglibyśmy spokojnie podyskutować, zgodzić się ze sobą, a nie spierać, zwalczać, obrażać siebie nawzajem, nie przebierając w środkach - zarówno w słowach jak i czynach, w Internecie, w debacie publicznej, na forach społecznościowych, na ulicach i placach, a nawet w kościołach.
Czy świat zatrzyma się w tym szaleńczym, chocholim tańcu choćby na chwilę, by dać nam odpocząć emocjonalnie i w sensie społecznym? Czy też doprowadzimy siebie do autodestrukcji, a nasza cywilizacja upadnie i przepadnie z kretesem, jak to było na przykład przed potopem albo w przypadku bardzo grzesznych miast, jakimi były: Sodoma, Gomora czy Niniwa. We wszystkich tych przypadkach – jak czytamy w Piśmie Świętym - grzechy ludzi tamtych pokoleń dosięgły aż nieba, a Pan Bóg nie mógł już dalej patrzeć na ludzkie zło i degenerację rodzaju ludzkiego.
Dlatego też pokarał grzeszną ludzkość potopem, miasta Sodomę i Gomorę zniszczył straszliwy ogień z nieba, zaś Niniwa została zniszczona najpierw przez powódź, która podmyła jej potężne mury, a potem przez wrogów, którzy dokonali totalnego zniszczenia zarówno jej mieszkańców jak też całego dumnego i zdeprawowanego miasta.
Co nas czeka w przyszłości? Czy łudzimy się myśląc, że Pan Bóg nie widzi grzechów ludzi obecnego pokolenia? Czy naiwnie myślimy, że nam się upiecze i nie dotknie nas Boży gniew? Może wmówiono nam, że Pan Bóg jest łaskawy i miłosierny, ma miękkie serce i przymyka swoje niedowidzące ze starości oko na ludzką podłość i bezkarność panoszącą się na każdym kroku. Jeśli ktoś tak myśli, to jest w wielkim błędzie, a bardzo bolesnych skutków tego błędnego myślenia doświadczy na własnej skórze – wcześniej czy później!
Ja osobiście nie chciałbym tego doświadczyć. Dlatego liczę się z Bogiem, Jego przykazaniami oraz wartościami i wiem z Pisma Świętego, że Bóg nie da się z siebie naśmiewać, „nasz Bóg bowiem jest ogniem, który może strawić wszystko” (Hebr. 12,29). Modlę się więc o to, by ludzie przynajmniej z mojego otoczenia rozumieli to i tak jak ja starali się uniknąć gniewu Boga.
pastor Andrzej Seweryn
(andrzej.seweryn@gmail.com)
Mam pytania: jak wygląda dozór personelu nad podopiecznymi DPS w Szczytnie? Na jakiej zasadzie \"wypuszcza\" się osoby z DPS poza placówkę. Ponadto na zdjęciu widać, że człowiek ma raczej oczy koloru niebieskawego, a nie piwnego - jak podano w cytowanym opisie. Ale to takie czepialstwo. GRATULACJE
Zaciekawiony
2026-03-12 12:11:54
Czemu już nie piszecie o cenach paliw na stacjach? Poza tym kiedy ktoś pisprzata nasze miasto? Takiego syfon na ulicach i chodnikach nie wiem od ilu lat już nie pamietam
Tytus
2026-03-11 21:24:29
Droga tragiczna a tablica informacyjna o dotacji unijnej stoi już kilkanaście lat. Przecież to wstyd. Jak niby teraz chcą zrobić remont jak tam studzienka na studzience. Wyjdzie to samo co na Bartnej Stronie. Polska jakość.
Tego tego
2026-03-11 07:06:48
Popieram mieszkańców
Gabi
2026-03-09 19:12:36
Brawo, wincyj do kulsonerii patusów, wincyj. i jeszcze podwyzke mu dać
Klasyk
2026-03-09 13:42:23
To nie starosta a radni dają wsparcie, a Jarek został wysłany by to ogłosić.
Rafi
2026-03-09 09:16:42
Kilka lat temu coś podobnego było przy ulicy Moniuszki ale trzeba było to sprzedać bo nie opłacało się tego trzymać.
Mieszkaniec
2026-03-08 13:32:19
za taka kase zbudowal bym nowa szkole
ollsza
2026-03-06 15:06:55
Co to za polityka, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej jest urzędnik pup ( jakim prawem). Takie spotkanie z możliwe że przyszłym pracodawcą może być i tak stresujące a tu jeszcze jakaś urzędniczka siedzi obok i słucha tego wszystkiego. Ciekaw jestem czy później te osoby starające się o pracę nie są obgadywane w tym urzędzie, bo przecież trzeba o czymś rozmawiać przy kawie. Widzę że w pup robią wszystko, aby się pokazać i zareklamować, że coś robią.
Hmm
2026-03-01 10:28:08
Szkoda, dobry był i koleżeński. Śpij w spokoju.
Kolega po kiju
2026-02-28 10:48:19