Strażacy z OSP Faryny wsparli pogotowie ratunkowe w Szczytnie kwotą 6560 zł. Prezent przekazali w dniu swojego święta, czyli 4 maja. Pieniądze mają doposażyć karetki w sprzęt do walki z koronawirusem. - Owszem, to my dziś świętujemy, ale czasami więcej radości przynosi dawanie prezentów niż ich otrzymywanie – mówi Mariusz Drężek, prezes OSP Faryny.
Na pomysł zbiórki pieniędzy na rzecz pogotowia ratunkowego w Szczytnie wpadli Dariusz Bors, naczelnik OSP Faryny oraz prezes jednostki Mariusz Drężek.
- Dziś medycy z pogotowia są na pierwszej linii frontu w walce z koronawirusemn – mówi druh Drężek. - Wiemy, jaki kawał dobrej roboty wykonują, bo nieraz spotykaliśmy się przy okazji wypadków czy pożarów. Nasz prezent to forma uznania, że dbają o nasze bezpieczeństwo narażając swoje życie.
Zbiórka na specjalnym koncie OSP Faryny trwała zaledwie kilkanaście dni i przyniosła 6560 zł. Symboliczny czek strażacy przekazali medykom w poniedziałek, 4 maja.
- Jesteśmy w szoku, bo taka inicjatywa ze strony ochotniczych straży pożarnych pojawiła się pierwszy raz w historii – mówi Grzegorz Achremczyk, szef pogotowia ratunkowego w naszym powiecie. - Zarówno strażacy, jak i my każdego dnia dbamy o bezpieczeństwo mieszkańców naszego powiatu. I obie „formacje” mają swoje potrzeby. Wyposażenie, środki ochronne... Pieniędzy wciąż jest za mało. A tymczasem strażacy z Faryn potrafili się podzielić zebranymi funduszami. Świetna sprawa. Bardzo dziękuję wszystkim darczyńcom. Za otrzymane pieniądze doposażymy nasze karetki w niezbędny sprzęt do walki z koronawirusem.
Tego samego dnia 150 maseczek ochronnych przekazała ratownikom medycznym Dorota Kulas z Klonu, radna gminy.
- Maseczki to prezent od stowarzyszenia Aktywni Razem z Kolnu – mówi pani Dorota. - Szyłam je sama i kilka innych pań. Taki bonus, bo oprócz maseczek każdy z członków naszego stowarzyszenia wpłacił też datek na konto zbiórki organizowanej przez OSP Faryny.
Darczyńców było bardzo wielu. Firmy, nadleśnictwa, osoby prywatne.
- Widać, że każdemu zależy na tym, aby nasi ratownicy medyczni byli jak najlepiej wyposażeni i zabezpieczeni, aby skutecznie nieśli nam pomoc – mówi druh Mariusz Drężek.
Jednostka OSP Faryny istnieje od 1946 roku. Działa w niej około 30 osób, z których 20 czynnie uczestniczy w akcjach ratowniczo-gasniczych. Ostatnio do tej strażackiej drużyny dołączył też miejscowy proboszcz ks. Robert Nurczyk.
- Ma wszystkie badania i uprawnienia, i jeździ z nami na akcje – mówi prezes Mariusz Drężek. - Swój chrzest bojowy miał ze cztery tygodnie temu. Uczestniczył w gaszeniu domu w Farynach.
Jednostka z Faryn rocznie wyjeżdża do około 20 zdarzeń. Dysponuje profesjonalnym sprzętem do ratownictwa drogowego oraz medycznego. Ma średni samochód gaśniczy marki Mercedes.

Symboliczny czek wręcza ratownikom medycznym druh Mariusz Drężek, prezes OSP Faryny.

Dorota Kuls przekazuje maseczki Grzegorzowi Achremczykowi z pogotowia ratunkowego w Szczytnie.

Ksiądz Robert Nurczyk, proboszcz miejscowej parafii w Farynach jeździ do akcji ze strażakami.
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07
Strzeżcie się przestępcy, świecący i pijacy nad jeziorami. Oto nadjeżdżają Moto diabłyyyy
Daniel
2026-04-19 13:54:10
Brawo brawo brawo Dalszego rozwoju
Jianna
2026-04-18 06:20:04
Wieś. tańczy i śpiewa W sweterku...w Parlamencie Europejskim Koszmar .
Joanna
2026-04-17 17:48:37
no to jest cudowne, obraz upadku, rzadow DEWELOPERUCHÓW
StaryMilicjant
2026-04-17 15:19:47
A na zdjęciu ostatnim: To wszystko kiedyś będzie Twoje. Co? Te zasłony? Znawcy wiedzą o co chodzi
Tytus
2026-04-17 04:56:38
Dla mnie ten tekst to marksizm: kobieta = „klasa pracująca”, wykonująca darmową pracę, mężczyzna = „klasa posiadająca”, korzystająca z tej pracy, rodzina = „fabryka reprodukcji społecznej”, tradycja = narzędzie utrzymania nierówności, macierzyństwo = forma ekonomicznego przymusu. A gdzie w tym wszystkim miłość czy autor rozumie, że robimy rzeczy bezinteresownie w imię wyższych wartości. Nie wiem w jakim otoczeniu obraca się autor, ale w moim znam wielu mężczyzn, którzy są wspaniałymi mężami i ojcami.
Taki Tam
2026-04-16 16:14:46
Brawo!!! Coś takiego marzyło mi się w Szczytnie od dawna, a gdy przeczytałam na stronie www parafii św.Brata Alberta w zakładce Demografia parafii takie słowa \"Pustych domów i mieszkań w granicach parafii jest około 28%, co odpowiada 914 niezamieszkanym pomieszczeniom\", to się przeraziłam. Jeśli w każdej z pozostałych czterech parafii jest też po kilkaset pustostanów - to kłopot z brakiem lokali i z bezdomnością bezdomnych z konieczności byłby chyba z głowy...
Tutejsza
2026-04-16 14:36:51
Litosci, jaką perla. Chyba Perła piwo walającą się tam po śmietnikach. Zróbcie zdjecua bardziej wstydliwym miejscom. Przecież tamnic się nie dzieje. Nawet lokalu w końcu nie wybudowali. Tam nawet nie ma co zjeść niestety oprócz kebaba a nawet jeden kebab się zamknął. Idźcie tam mieszkać i pracować to zobaczymy jaka to perla w koronie. Tereny może i piekne ale bieda aż piszczy. Gdyby warszawiacy nie stawiali tam domków to by prawie nikogo tam nie było.
Jan
2026-04-16 07:17:27