Oliwka ma siedem miesięcy i … diagnozę. Trudną. Taką, która sprawia, że każdego dnia toczy walkę o zdrowie. Na szczęście ma rodziców, którzy z tym strasznym potworem walczą razem z nią. A walka nie zawsze jest równa, przede wszystkim dlatego, że dzieci z jej chorobą na świecie jest zaledwie dwanaścioro, a dodatkowo jest ona jedyna w Polsce.
- W tym wszystkim najgorszy dla nas jest brak pewnej diagnozy. Z dotychczasowych badań jednoznacznie nie wynika, jaki to rodzaj schorzenia – mówi Ewa Kuligowska, mama małej Oliwki. - W tej chwili czekamy jeszcze na wynik badań genetycznych. Dopiero one w stu procentach wyjaśnią, z czym będziemy musieli się mierzyć.
Oliwka miała być zdrową dziewczynką. Wszystkie badania, które przeprowadzone zostały w czasie ciąży dowodziły, że dziecko rozwija się prawidłowo. Diagnoza przyszła dwa dni przed porodem, kiedy mama trafiła na szpitalny oddział.
- Ponieważ mała była w złym ułożeniu, lekarz badał mnie, aby ustalić, czy można zmienić jej pozycję. Był to lekarz z dużym stażem i dopiero on zauważył, że coś jest nie tak – opowiada mama.
Ta wiadomość była ciosem. Jeszcze dzień wcześniej pani Ewa spodziewała się, że do domu wróci ze zdrowym maluszkiem, a obraz ten zburzyła wiadomość, że u dziewczynki najprawdopodobniej występuje małogłowie.
- Na chwilę świat zatrząsł się w posadach. Nie mogłam już nic zrobić – wspomina.
Na zdjęciu śliczna mała buźka z różową opaską. Uwagę przykuwają oczy dziewczynki, duże, może lekko niebieskie. Tylko te oczy jeszcze nie widzą. Można wyczytać to w długiej lekarskie opinii. Małogłowie, poważne wady w mózgu, zaburzenia centralnej koordynacji nerwowej, padaczka, globalne opóźnienie rozwoju i zanik nerwów wzrokowych. To dużo, za dużo jak na istotę, o której rodzice mówią dziewczynka kruszynka.
- Zanim jeszcze Oliwka się urodziła, myślałam, że może to nieprawda, że może lekarz się pomylił – wspomina pani Ewa. - Niestety…
Dzisiaj rodzice walczą. Pokonują kolejne przeszkody. Z jednej strony masa wizyt u specjalistów, ciągłe oczekiwanie, z drugiej natomiast sukcesy. Takie, które powinny być oczywistością. Dzisiaj Oliwka sama połyka. Od miesiąca nie jest już karmiona sondą. Rodzice mówią, że to dla nich sukces, małe zwycięstwo, duży krok do przodu. Przyznają, że to dzięki rehabilitacji, której Oliwce potrzeba bardzo dużo.
- Walczymy o wzrok, bo może z czasem uda się pobudzić mózg, który przecież jest niezbadany, walczymy o każdą zwykłą rzecz. O to, żeby nasza córka jadła, mogła sama się przekręcić – opowiada. - Dla nas jej płacz, czy kwilenie daje radość, bo widzimy, że idzie do przodu.
Naturalne jest, że rodzice cały czas próbują zgłębiać tę chorobę. Informacji o niej nie ma zbyt wiele. Wiedzy szukali w zagranicznych publikacjach. Dzisiaj mają świadomość ryzyka, że mała Oliwka może od nich odejść jeszcze będąc dzieckiem. Wiedzą też, że mózg jest takim organem, o którym niewiele jeszcze wiadomo i potrafi on zadziwiać.
- Za jakiś czas może okazać się, że Oliwia będzie mówić i będzie chodzić. Na taki cud liczymy, ale jednak też na niego pracujemy – wyjaśnia. - Nie poddajemy się. Teraz nie jest czas na żałobę, a na realizowanie kolejnych celów. Chociaż są chwile, że człowiek musi popłakać, ale nie przy dzieciach, one muszą się czuć bezpiecznie.
Już wiadomo, że aby żyć i dobrze funkcjonować Oliwka musi być cały czas rehabilitowana. Musi brać udział w turnusach rehabilitacyjnych, które w przypadku takich chorób przynoszą rezultaty. Niestety, koszt jest porażający. Jeden kosztuje nawet 10 tys. zł, a dofinansowanie z NFZ oscyluje w granicach 30 procent i może zostać przyznane jedynie raz w roku.
Aby iść do przodu dziewczynka w takich turnusach powinna brać udział nawet kilka razy w roku. A dochodzą koszty wizyt u specjalistów, badań, bieżącej rehabilitacji. Każdy rodzic, który mierzy się z chorobą swojej pociechy wie, jak ważny jest czas. Ten w medycynie często trzeba po prostu kupić.
Oliwka ma dwóch starszych braci, dla których jest małą księżniczką. Oni nie widzą w niej choroby, chociaż wiedzą, że nie widzi ich.
- Oliwka poznaje ich przez dotyk, tak uczy się rozpoznawać ich twarze – opowiada mama. - Śpiewają jej, mówią do niej, a ona na to reaguje.
Czego oprócz miłości potrzebuje dziewczynka i jej rodzice? Wsparcia finansowego, bez którego nie będą wstanie skutecznie walczyć z chorobą. Oliwia została objęta wsparciem fundacji siepomaga. Na stronach organizacji została utworzona zbiórka, z której środki zostaną przeznaczone na leczenie. Każdy z nas może pomóc jej pokonać potwora i udowodnić, że wszystko jest możliwe.
Wystarczy wejść na stronę siepomaga.pl/oliwia-kuligowska i kliknąć w przycisk wesprzyj.
Można również przekazać 1,5% swojego podatku na leczenie dziewczynki. Wystarczy w zeznaniu podatkowym w odpowiedniej rubryce wpisać nr KRS 0000037904 należący do Fundacji Dzieciom „Zdążyć z pomocą”, a jako cel szczegółowy podać – 41554 Oliwia Kuligowska.
Brawo WRÓBEL!!!
P2ST
2026-05-04 22:38:57
Gdzie znaleźć nowy rozkład jazdy zkmszczytno
2026-05-04 20:51:10
Tak patrzebinpatrze, że kiedyś jak miały być remonty ulic to po prostu był jakiś wykaż i było git. Przecież to są normalne zadania samorządowe do zrobienia. Nikt nikomu laski nie robi że remontuje się chodniki. Ale nie. Dziś to trzeba co chwilę pokazać burmistrza Ocha, jak gdyby on sam to osobiście robił. Przecież to burmistrz zapewne robi wyliczenia, plany i nie ma do tego żadnych wydziałów w ratuszu. Taka propaganda co artykuł, że szok. To Mańkowskiego tak nie promowano z też robiono i remonty itp. Dziś jakiś głupi park się lekko ogarnie na osiedlu i potem robo się jego uroczyste otwarcie. Młodsi nie pamiętają Polskiej Kroniki Filmowej. Ta sama idea widzę, se cały czas przyświeca pewnym wladzom
Romek
2026-05-01 19:42:00
Jeszcze żeby pompa zabytkowa wróciła na cmentarz komunalny.
Nikodem.
2026-05-01 10:56:03
To Slalomucha zepsuł! Chce uzyskać większościowy pakiet udziałów w tężni!
Kamil
2026-04-29 21:20:41
Ktoś tu napisał, że Kazik stracił w jego oczach. No może w oczach innych zyskał? A może Kazika to nie obchodzi co kto o nim myśli bo myśli po swojemu a nie tak jak każdy sobie by chciał? Więcej empatii w komentarzach i nie poczuwania się jako elita...
Bartek
2026-04-27 12:07:00
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04