Za nami niezwykle ciekawe spotkanie w Korszach. Choć mecz miał dwie zupełnie różne połowy, ostatecznie Błękitni Pasym zasłużenie wrócili z kompletem punktów po wygranej 5:2.
Pierwsza część meczu to pełna dominacja Błękitnych. Już w 14. minucie po akcji Kacpra Gwardiaka i Kacpra Króla piłka po niefortunnym zagraniu obrońcy gospodarzy wpadła do siatki na 1:0. W 33. minucie Szymon Chrzanowski wyłuskał piłkę w środku pola, ruszył samotnie w stronę bramki i w sytuacji sam na sam podwyższył prowadzenie na 2:0. Kilka minut później, w 35. minucie, po podaniu Patryka Malanowskiego, efektownym strzałem popisał się Bartosz Nosowicz, zdobywając trzeciego gola. Jeszcze przed przerwą, w 45. minucie, Szymon Chrzanowski obsłużył niepilnowanego Patryka Malanowskiego, a ten bez problemu trafił na 4:0.
Wydawało się, że nic złego nie może się wydarzyć. Jednak po przerwie boisko pokazało, że w piłce nożnej niczego nie można być pewnym. W 50. minucie po nieporozumieniu Kamila Świercza i Aleksandra Olszewskiego gospodarze zdobyli pierwszą bramkę. Kilka minut później, w wyniku straty w polu karnym, padł drugi gol dla MKS-u Korsze i zrobiło się nerwowo.
Na szczęście w 56. minucie zawodnik gospodarzy, po zagraniu ręką, obejrzał drugą żółtą kartkę i od tej pory Błękitni grali w przewadze jednego zawodnika. Mimo licznych sytuacji nie potrafili jednak długo podwyższyć wyniku. Dopiero w 73. minucie, po ładnej wymianie podań, Patryk Malanowski asystował przy drugiej bramce Bartosza Nosowicza, który ustalił wynik meczu na 5:2. Warto dodać, że sędzia nie uznał jeszcze jednej bramki zdobytej przez Szymona Chrzanowskiego, dopatrując się spalonego.
Błękitni Pasym: S. Chrzanowski, K. Król, A. Dobrzyński (C), B. Nosowicz, K. Gwardiak (65' Niestępski), P. Malanowski (76' Cisielski), G. Stańczak, P. Młotkowski (76' Borkowski), K. Świercz, P. Brzozowski (B) (46' Olszewski), R. Malanowski (46' Łukaszewski).
Wszystkim strzelającym miłośnikom petard, polecam na kolejnego sylwestra przeprowadzić eksperyment. Wsadzić sobie petardę bądź rakietę w zadek.
Tego tego
2026-01-03 14:17:00
Ostatnio podróżowałem od Gołdapi do Warszawy I jestem tak mile zaskoczony skutecznością Nasz służb drogowych Stan naszych szczycieńskich dróg był bez wątpienia najlepszy Brawo
Jerzy
2026-01-03 13:10:33
Od tygodni pojawiały się informacje o nadciągających opadach śniegu i nasi drogowcy byli na nie przygotowani. Brawo!!! dla tych ludzi. Za to Farszafiacy nadal myślą, że planeta płonie i nie potrafią zrozumieć, czemu zimą pada śnieg. XD
Polak
2026-01-02 13:04:48
Ten czytelnik to raczej pracownik drogowców.
Samochwała.
2026-01-02 12:44:54
A ja chciałbym prosić kierowców odśnieżających ul. Suwalską aby uszanowali ciężką pracę mieszkańców , którzy rano o godz. 6 przed wyjściem do pracy w pocie czoła odśnieżają chodnik przy swojej posesji a za chwilę przejeżdża Pan z pługiem z taką prędkością, że cały śnieg z ulicy przerzuca na właśnie odśnieżony chodnik oraz wjazd na posesję.
Roman
2026-01-02 10:16:13
Zima to test też dla właścicieli dróg.
Proporcja 50/50.
2026-01-01 19:54:07
Taka fucha w partii, która szoruje po dnie w sondażach wyborczych...
Kamil
2026-01-01 05:35:53
Znałem kiedyś P.Gołaszewskiego ojca lub dziadka, który mieszkał w Szczytnie i prowadził zakład fotograficzny. Pozdrawiam serdecznie. Jurek
Jurek
2025-12-30 22:30:41
serio? kto teraz bedzie zap.. na pensje włodarzy? no kto?
Maks
2025-12-30 10:02:55
Uważam, że pisanie o latach zaniedbań w sprawie wieży to takie powielanie schematu jak gdyby ta wieża miała wynieść Szczytno na piedestał i dać 1000 miejsc pracy. To naprawdę nie sztuka po prostu wziąć duży kredyt. Pamiętajmy, że wtedy inne rzeczy nie będą robione. Przecież przez lata wiele inwestycji w mieście zrobiono, obecnie są. Nie da się wszystkiego jednocześnie. Był zrobiony zamek, teraz czas na wieże po prostu
Kamil
2025-12-29 07:57:14