Kazimierz Abramczyk to nietypowy twórca ludowy z Piwnic Wielkich, który od pięciu lat zajmuje się zamykaniem grzybów do słoika. Za to na pozór zwykłe zajęcie otrzymał już dwie nagrody. Jednak nie tylko na to poświęca czas. Dodatkowo tworzy baby pruskie, a wszystko łączy z kolejnym zainteresowaniem, jakim jes...
Kazimierz Abramczyk to nietypowy twórca ludowy z Piwnic Wielkich, który od pięciu lat zajmuje się zamykaniem grzybów do słoika. Za to na pozór zwykłe zajęcie otrzymał już dwie nagrody. Jednak nie tylko na to poświęca czas. Dodatkowo tworzy baby pruskie, a wszystko łączy z kolejnym zainteresowaniem, jakim jest chemia.
Pan Kazimierz zdolnosci manualne kształtował już w dzieciństwie. - Miałem siedmioro rodzeństwa, rodzice prowadzili gospodarstwo rolne. Żyliśmy skromnie, więc jeśli chciałem zabawkę musiałem wykazać się pomysłowością, a potem włożyć w to jeszcze trochę pracy – wspomina. – Pamiętam, że robiłem własne klocki i warcaby. Z upływem czasu swoje zamiłowania i zdolności pogłębiał i poszerzał.
Mazury zaklęte, a nie zamknięte
Pomysł na zamykanie grzybów w słoiku powstał, gdy odwiedzili go przyjaciele. - Przy moim domu wyrosły dwa ogromne borowiki, gościłem wówczas dwójkę znajomych. Koleżanka powiedziała, że szkoda pociąć tak piękne okazy. Pomyślałem wówczas, że faktycznie miło się na nie patrzy, więc każdy w całości zamarynowałem w oddzielnych słoikach. Chciałem jednak, by zachowały one nie tylko swój wygląd. Zalałem je więc kwasem mlekowym, który nie zmienia ani naturalnego zapachu ani smaku, a dodatkowo nie niszczy wątroby jak ocet i dodaje energii – tłumaczy. Abramczyk - Pojechał z wyrobem na konkurs "Mazury zamknięte w słoiku", który zrobił tam ogromną furorę. - Nie spodziewałem się takiego zainteresowania. Ludzie nawet "pstrykali" sobie z nim zdjęcia, miałem też wiele propozycji sprzedaży – wspomina. Właśnie od nazwy konkursu pan Kazimierz stworzył swoją. - Gdy rozmawiałem o nim ze znajomą usłyszałem "Mazury zaklęte w słoiku". Pomyślałem, że fajnie to brzmi i tak zostało. Abramczyk za swoje "zaklęte" grzyby dwukrotnie otrzymał pierwsze miejsca. Jedno w konkursie wspomnianym wyżej, a drugie na podczas Festiwalu Smaków w Grucznie "Smak Roku" za borowika w kwasie mlekowym.
Baby pruskie maskotką Olsztyna
Pan Kazimierz robi także baby pruskie, a swoje hobby łączy z innym. - Studiowałem chemię na Politechnice Warszawskiej. Już jako chłopiec przerobiłem jeden z pokoi na własne laboratorium, czego efektem były m.in. pożary w rodzinnym domu. Nigdy bowiem nie bawiło mnie siedzenie nad wzorami, a eksperymenty - opowiada. Mężczyznie nie wystarczało zwykłe wyrabianie bab pruskich. Do tych glinianych dodaje efektywne mikroorganizmy. - Staram się wykorzystywać to, co daje nam natura. Bakterie sprawiają, że woda, w której zamoczy sie taka babę, staje się smaczniejsza, choć nie każdy to wyczuwa. Natomiast każdy zauważy różnicę w smaku bimbru, "potraktowanego" babą – twierdzi. Pan Kazimierz tworzy je nie tylko z gliny. Poza nią wykorzystuje nieszkodliwe odpady, jak tacki czy styropian, do którego dodaje cement. - Wówczas 170-centymetrowa figura jest lżejsza, waży mniej więcej 25 kilogramów – mówi. – Jedna z moich bab wygrała konkurs Urzędu Marszałkowskiego na maskotkę Olsztyna. Teraz jest ona prezentowane gościom odwiedzającym to miasto.
Plany na przyszłość
- Na pewno wciąż będę tworzył to, co do tej pory. Lubię robić rzeczy, które bawią ludzi – mówi. Niedawno pan Kazimierz wymyślił, by na jednej ze swoich figur ze styropianu popoływać po rzece. - Chcę w maju przyszłego roku wykorzystać babę pruską jako kajak. Zobaczymy, co z tego wyniknie. Jak wspominałem wcześniej staram się nie robić dalekosiężnych planów, zresztą i tak moim życiem w dużej mierze rządzi przypadek, co mi jak najbardziej odpowiada – kwintuje Kazimierz Abramczyk.
Patrycja Woźniak
fot. Patrycja Woźniak
Brawo WRÓBEL!!!
P2ST
2026-05-04 22:38:57
Gdzie znaleźć nowy rozkład jazdy zkmszczytno
2026-05-04 20:51:10
Tak patrzebinpatrze, że kiedyś jak miały być remonty ulic to po prostu był jakiś wykaż i było git. Przecież to są normalne zadania samorządowe do zrobienia. Nikt nikomu laski nie robi że remontuje się chodniki. Ale nie. Dziś to trzeba co chwilę pokazać burmistrza Ocha, jak gdyby on sam to osobiście robił. Przecież to burmistrz zapewne robi wyliczenia, plany i nie ma do tego żadnych wydziałów w ratuszu. Taka propaganda co artykuł, że szok. To Mańkowskiego tak nie promowano z też robiono i remonty itp. Dziś jakiś głupi park się lekko ogarnie na osiedlu i potem robo się jego uroczyste otwarcie. Młodsi nie pamiętają Polskiej Kroniki Filmowej. Ta sama idea widzę, se cały czas przyświeca pewnym wladzom
Romek
2026-05-01 19:42:00
Jeszcze żeby pompa zabytkowa wróciła na cmentarz komunalny.
Nikodem.
2026-05-01 10:56:03
To Slalomucha zepsuł! Chce uzyskać większościowy pakiet udziałów w tężni!
Kamil
2026-04-29 21:20:41
Ktoś tu napisał, że Kazik stracił w jego oczach. No może w oczach innych zyskał? A może Kazika to nie obchodzi co kto o nim myśli bo myśli po swojemu a nie tak jak każdy sobie by chciał? Więcej empatii w komentarzach i nie poczuwania się jako elita...
Bartek
2026-04-27 12:07:00
Kazik straciłeś w moich oczach po ostatnim wywiadzie i nie tylko w moich. Żyj sobie dalej w Hiszpanii. Mniejsze zło...? Zabawne.
Na starość zwariował
2026-04-26 13:06:22
Poziom zarządzania systemem PODSTAWOWEJ opieki zdrowotnej sięgnął dna! Starosta nie zapewnia mieszkańcom najważniejszej potrzeby. Nie ma kasy na dyżur apteki, ale jest na podwyżki wynagrodzeń. Folwark zwierzęcy Orwella! Niesamowicie pomocni sobie, nie ludziom!
Ja
2026-04-25 22:31:24
Zdzisław Zioło niekompetentny juror wg mnie. Nieprzygotowany do oceniania młodych, nie potrafi dobrać słów w ocenie, raniąc delikatne, wrażliwe osoby.
Ja
2026-04-25 19:57:51
Emil i Mieszkaniec mają rację, jeszcze nikt nie poznał zasad działania zakładu a już wielki krzyk się robi! Taki zakład to rozwój miejscowości i niezależności młodych mieszkańców .
Olo
2026-04-25 08:52:04