Adam Borkowski z klasy 7B Szkoły Podstawowej nr 2 w Szczytnie zdobył pierwsze miejsce w województwie w międzynarodowym konkursie języka angielskiego The Big Challenge. W rywalizacji wzięło udział 314 uczniów z Warmii i Mazur. Wśród nich najlepszy okazał się właśnie siódmoklasista ze Szczytna.
Szkoła Podstawowa nr 2 w Szczytnie po raz drugi przystąpiła do konkursu The Big Challenge. Była jedyną szkołą w mieście, która podjęła to wyzwanie. Do rywalizacji zgłosiło się aż 66 uczniów „Dwójki”.
– Ich wysoki poziom wiedzy i zaangażowanie to powód do wielkiej dumy dla całej naszej społeczności – podkreśla Anna Dąbkowska, szkolna koordynatorka konkursu.
NAJLEPSI W SZKOLE
W poszczególnych kategoriach najwyższe wyniki w SP2 uzyskali:
Na poziomie 1 najlepsi byli Franciszek Sadowski z klasy 5C, Natalia Rodziewicz z klasy 5A oraz Julia Wojciukiewicz z klasy 5C.
Na poziomie 2 wyróżnili się Kacper Wiwigacz, Marta Klimek i Zuzanna Matuszyk z klasy 6B.
Na poziomie 3 najlepszy był Adam Borkowski z klasy 7B, który dodatkowo zdobył pierwsze miejsce w województwie. Wysokie wyniki uzyskały także Wiktoria Najs z klasy 7A oraz Amelia Rolka z klasy 7B.
Na poziomie 4 najlepsze rezultaty osiągnęli Julian Agbaso i Michał Radziwiński z klasy 8C oraz Julia Wojciechowska z klasy 8A.
ANGIELSKI NA WYSOKIM POZIOMIE
The Big Challenge to konkurs, który sprawdza nie tylko szkolną znajomość języka angielskiego, ale też refleks, rozumienie tekstu, słownictwo i swobodę poruszania się w języku.
Dla uczniów to okazja, by porównać swoje umiejętności z rówieśnikami z innych szkół i regionów.
Dla szkoły – sprawdzian pracy, która często odbywa się po cichu, bez wielkich deklaracji.
POWÓD DO DUMY
Wynik Adama Borkowskiego pokazuje, że uczniowie ze Szczytna mogą rywalizować z najlepszymi i wygrywać.
- Gratulujemy wszystkim uczestnikom niesamowitej wiedzy i odwagi. Jesteśmy z was niezwykle dumni - mówi Anna Dąbkowska.
Tym razem najgłośniejsze brawa należą się Adamowi.
Pierwsze miejsce w województwie to wynik, który zostaje w szkolnej historii na długo.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23