Kolejny sukces Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate. Tym razem podopieczni trenera Piotra Zembrzuskiego walczyli w XXXVIII Pucharze Polski PZK, na matach którego stanęło 220 zawodników z 64 klubów z całej Polski. „Best Team SKKK” zameldował się na starcie w skromnym pięcioosobowym składzie, który jak zawsze – nie wrócił do Szczytna z „pustymi rękoma”.
Olaf Szemplińki w imponujący sposób obronił tytuł sprzed roku, tym samym na dobre zadomowił się w gronie najlepszych juniorów w Polsce kategorii +75 kg. Z uwagi na ubiegłoroczny tytuł Olaf był zawodnikiem rozstawionym, co gwarantowało mu, że w pierwszych walkach nie spotka się z medalistą sprzed roku. To nie oznaczało jednak, że droga do złota będzie usłana różami, bo jego przeciwnicy byli od niego o ok 20 kilogramów ciężsi. Olaf niestrudzony doszedł aż do finału, w którym przypieczętował swoją dominację pięknym nokautem.
- Olaf to bez wątpienia obecnie najlepszy nasz zawodnik. Swoją klasą dorównuje największym naszym wychowankom takim jak Piotr Moczydłowski, Gerard Will, Julia Kędzierska, Emilia Gwiazda czy Adrian Staszewski – z dumą komentuje shihan Piotr Zembrzuski. – Przypomnę, że Olaf jest aktualnym mistrzem Europy WKB, mistrzem Polski PZKK i zdobywcą Pucharu Polski PZK, a od ponad dwóch lat przegrał tylko jedną walkę i było to dwa lata temu - dodaje.
Inny bohater zawodów to Aleks Dragun, który w Płotach walczył w kategorii do 55 kg juniorów młodszych i wywalczył drugie miejsce. Nie jest to jednak przypadkowy triumf, ponieważ zanim mógł się cieszyć z srebrnego medalu, musiał wygrać aż trzy walki.
Pozostali zawodnicy „Best Team SKKK” robili wszystko, żeby pozostawić po sobie jak najlepsze wrażenie.
- Po bardzo emocjonujących walkach eliminacyjnych, niestety, otarli się tylko o strefę medalową – dodaje shihan.
To był ostatni start zawodników SKKK w tym roku, który – jak mówi Piotr Zembrzuski - można zaliczyć do bardzo udanych. Pierwszym startem w 2023 roku będą mistrzostwa naszego województwa, które odbędą się 25 lutego w Węgorzewie.
Szczytno zadowolone
Gabi
2026-03-22 17:56:01
We wszystkich tekstach po wyborach prezydenckich umieszczam skrót (w.n.l.g.) co oznacza zgodnie ze stanem faktycznym - wybrany nieznaną liczbą głosów. Pozdrawiam.
wiesław mądrzejowski
2026-03-22 17:05:27
I jak to tak, bez Marszałek Jaskulskiej! Po prostu afront, że nie ma Jej na zdjęciu! Protestuję! I to stanowczo!
Zaciekawiony
2026-03-20 15:42:36
Jakie straty przyniosło to lotnisko? Kto i dlaczego podjął tak absurdalną decyzję o przejęciu tego lotniska? Budowa nowego lotniska w Gryźlinach pod Olsztynem to jednak najlepsze rozwiązanie ( nawet teraz). Bliziutko do Olsztyna, dojazd z każdego kierunku naszego regionu zarówno drogami jak i koleją! Jeszcze można to zmienić i w 100% się opłaci bez ciągłego dokładania z budżetu!!!
123
2026-03-20 08:38:18
Spotkanie seniorów? Jeden rodzynek i same miłe babcie.
Senior
2026-03-19 17:23:29
Przy której szkole ?? mamy przecież dwie szkoły ? ! podejrzewam że to ma być w tej po dawnym gimnazjum nr 1 , obok słynnejwieży ciśnień .
Zainteresowani
2026-03-19 10:05:30
Smutne że przez 10 lat nie zmodernizowano drogi z Olsztyna do lotniska z Olsztynem w nazwie. Droga 53 nie jest wizytówką regionu, a przejazd kolejowy w Szczytnie to już prawdziwy hit. Lotnisko słabo dostępne dla mieszkańców Ostródy czy Iławy. LIPA
Ostródzianin
2026-03-18 17:41:47
Wielka mi afera. Nie lepiej było swojego puścić, a zwykłego cywila udupić ? Czy nie tak działa dzis Milicyja ? Coś chyba im pomyliło się. Aha, jeszcze za przepalone żarówki ganiają normalnych ludzi i żyć nie dają. Dobra robota za to. Jesteście niemożliwi.
Prawda
2026-03-17 11:43:53
Bardzo jednoznaczne poglądy zgodne z TVP info i TVN, tak trzymać i nie zbaczać z kursu, nie dać się zwieść prawicy
Jerry do autora
2026-03-17 10:02:12
Dzień dobry, ten artykuł pozwolił wybiórczo oświetlić zakamarki mojej dziecięcej pamięci… Otóż po lewej stronie na końcu ulicy Wiejskiej, na której mieszkałem od urodzenia w 1952 roku , w latach 60-tych mieszkał właśnie Staszek Zduńczyk. Pamiętam, że dzieciarnia z ulicy zaciekawiona starszym od nas chłopakiem, który idąc ulicą ściskał systematycznie coś w ręce - był to spory kawałek zmiętego papieru. Zapytany o to odpowiedział, że w ten prosty sposób ćwiczy siłę dłoni bo jest sportowce;, później dowiedzieliśmy się o jego karierze siatkarskiej a ja tym zainspirowany grałem też w siatkówkę w drużynie akademickiej Akademii Medycznej w Białymstoku na początku lat 70-tych. dr med. Andrzej Stasiak
Andrzej Stasiak
2026-03-17 09:55:45