Środa, 13 Maj
Imieniny: Dominika, Imeldy, Pankracego -

Reklama


Reklama

Zadzwonił na 112, bo ojciec nie chciał dać mu pieniędzy. Interweniowała policja


Numer alarmowy to nie infolinia banku, pracownik operatora telekomunikacyjnego czy sposób na rodzinne porachunki. Każde bezpodstawne wezwanie służb może sprawić, że pomocy nie otrzyma ktoś, kto naprawdę jej potrzebuje. Przekonał się o tym 41-letni mieszkaniec powiatu, który po zgłoszeniu został ukarany mandatem.



We wtorkowy wieczór, 12 maja po godzinie 19:00, dyżurny szczycieńskiej komendy odebrał informację od mężczyzny, który twierdził, że jego agresywny ojciec wyrzucił mu leki. Sytuacja brzmiała poważnie, dlatego na miejsce natychmiast skierowano patrol.

 

Po przyjeździe funkcjonariusze zastali zgłaszającego oraz jego rodziców. Szybko okazało się jednak, że cała interwencja nie miała nic wspólnego z realnym zagrożeniem. Jak ustalili policjanci, 41-latek próbował wymusić na rodzicach pieniądze na własne wydatki. Gdy usłyszał odmowę, zapowiedział, że „zadzwoni na służby”, żeby zrobić im problem.


Reklama

 

Mężczyzna przyznał funkcjonariuszom, że faktycznie wykonał połączenie na numer alarmowy tylko po to, by wywrzeć presję na ojcu i zmusić go do przekazania pieniędzy. Za bezpodstawne wezwanie Policji został ukarany mandatem.

 

Służby po raz kolejny przypominają, że numer alarmowy 112 służy wyłącznie do zgłaszania realnych zagrożeń życia, zdrowia lub mienia. Każde fałszywe zgłoszenie angażuje policjantów, strażaków czy ratowników medycznych, którzy w tym czasie mogą być potrzebni gdzie indziej.

Reklama

 

Bezpodstawne wezwanie służb ratunkowych jest wykroczeniem z art. 66 kodeksu wykroczeń i może skończyć się nie tylko mandatem, ale również grzywną, ograniczeniem wolności, a nawet aresztem.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama