Niedziela, 9 Sierpień
Imieniny: Izy, Rajmunda, Seweryna -

Reklama


Reklama

„Za takim chlebem tęsknię”. Jerzy Szczepanek o smaku dzieciństwa i Festiwalu Chleba w Wielbarku


Dla jednych to festyn. Dla burmistrza Wielbarka Jerzego Szczepanka – powrót do zapachu chleba pieczonego kiedyś w domu, do zakwasu dojrzewającego przez tydzień i ciasta, które rosło godzinami. W rozmowie na Festiwalu Chleba opowiada, dlaczego tak zależy mu na tej tradycji, komu chciał podziękować i czemu dzisiejszy „chleb przemysłowy” nie daje mu tego samego smaku.



Po co właściwie Wielbark organizuje Festiwal Chleba?

– Są trzy powody. Pierwszy to podziękowanie za plony, pogodę i za to, że w tym roku susza nas ominęła. Drugi to podziękowanie rolnikom, bo wynik ich pracy nigdy nie zależy tylko od nich. Jest pogoda, są koszty, są inne czynniki. A trzeci powód jest już bardzo osobisty.

 

Czyli chleb?

– Tak. Jestem fanem chleba pieczonego na zakwasie, w piecu chlebowym. Lubię taki prawdziwy chleb i tęsknię za nim.

 

Skąd to zamiłowanie?

– Z pamięci. Kiedyś chleb robiło się inaczej. Zakwas dojrzewał tydzień, czasem dłużej. Ciasto rosło trzy, sześć, dziewięć godzin. To był proces. To było rzemiosło.

 

A dziś?

– Dziś często jest to produkcja. Ciasto ma wyrosnąć w godzinę i jedziemy dalej. Technologia przyspieszyła wszystko, ale smak też się przez to zmienił.

 

Pan naprawdę jeździ po chleb do konkretnej osoby?

– Tak. Do dziś jeżdżę po chleb do pani, która wygrała poprzednią edycję konkursu. Kupuję go regularnie. To jest właśnie taki chleb, którego szukam.


Reklama

 

Czyli Festiwal Chleba nie jest dla pana tylko wydarzeniem promocyjnym?

– Nie. Chciałbym, żeby ta tradycja została w naszej gminie. Żeby młodzi ludzie wiedzieli, jak zrobić zakwas, jak prowadzić ciasto, jak piec. Bo jeśli nie będziemy tego przekazywać, to za chwilę zostanie nam tylko wspomnienie.

 

Na festiwalu jest też sporo innych lokalnych smaków.

– I o to chodzi. Są sołectwa, koła gospodyń, są potrawy, których nie znajdzie się wszędzie. Chcemy pokazać to, co mamy tutaj, u siebie.

 

Mówił pan dużo o rolnikach. To dla nich też jest to święto?

– Oczywiście. Bez ich pracy nie byłoby chleba, nie byłoby mąki, nie byłoby tego wszystkiego, co dziś stoi na stołach. Dlatego chciałem im podziękować publicznie. Te podziękowania kieruje do wszystkich rolników ale składam je na ręce tegorocznych starostów naszego festiwalu pani Anny i pana Benedykta Krajza z Zielenca.  

 

W przygotowanie wydarzenia włączyło się sporo osób.

– Bardzo dużo. Sołectwa, koła gospodyń wiejskich, Zakład Gospodarki Komunalnej, Gminny Ośrodek Kultury, szkoła, strażacy, pracownicy urzędu. Takie wydarzenie nie robi się samo.

Reklama

 

Czy ten festiwal ma szansę zostać z Wielbarkiem na dłużej?

– Mam taką nadzieję. Chciałbym, żeby ludzie nie tylko przychodzili raz w roku na imprezę, ale żeby ten chleb naprawdę był pieczony. W domach, kołach gospodyń, może przez młodych. Żeby nie zniknął.

 

Gdyby miał pan powiedzieć jednym zdaniem, jaki chleb jest dla pana najlepszy?

– Taki, który dojrzewa powoli, pachnie zakwasem i po kilku dniach nadal smakuje jak chleb, a nie jak produkt z taśmy.

 

To właśnie ten sentyment stał się jednym z fundamentów Festiwalu Chleba w Wielbarku. Dla Jerzego Szczepanka nie jest to tylko opowieść o wypieku. To także próba zatrzymania smaku, który pamięta z dawnych lat.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama