Trwa składanie wniosków do przyszłorocznego budżetu. Jedni chcą aquapark, inni tężnię solankową, jeszcze inni – tor do driftu. Pomysłów jest więcej niż pieniędzy. burmistrz Stefan Ochman już szykuje kalkulator. Bo marzyć można, ale płacić trzeba.
Październik w Szczytnie zawsze brzmi podobnie: kalkulatory, notatki, spotkania, a w tle pytanie – na co miasto wyda pieniądze w przyszłym roku? Radni właśnie zaczęli coroczny „festiwal wniosków”, czyli przekazywanie burmistrzowi Stefana Ochmana swoich pomysłów do budżetu na 2026 rok.
Najdłuższą listę przygotował klub radnych „Wspólnie dla Szczytna”. W ich propozycjach znalazły się projekty, które – jak mówią – mają realnie poprawić codzienność mieszkańców. Radni chcą zmodernizować parking i drogę przy ul. Solidarności, prowadzącą do biblioteki i bloków, a także wyremontować ulice Grudziądzką, Bolesława Prusa i Tatarkiewicza.
Na liście pojawiła się też budowa tężni solankowej, placu zabaw przy Łomżyńskiej, boiska do piłki plażowej przy Lwowskiej, a nawet hala sportowa przy SP nr 2. Radni wnioskują również o rewitalizację podwórek przy ul. Odrodzenia oraz modernizację oczyszczalni ścieków – temat, który wraca jak bumerang co roku.
Inna grupa radnych skupiła się na bezpieczeństwie i ruchu pieszych. W swoich wnioskach zaproponowała stworzenie ścieżek rowerowych na istniejących ulicach, zatoczek przy SP nr 4 dla rodziców dowożących dzieci i remont chodnika przy ul. Sobieszczańskiego. W tym samym dokumencie znalazło się też zagospodarowanie terenu zielonego między Kopernika a Armią Krajową i plac zabaw przy nowych blokach na Sobieszczańskiego.
Są jednak też pomysły z zupełnie innej półki. Jeden z radnych zaproponował budowę aquaparku i toru do driftu. W tym samym wniosku znalazły się też mniejsze, bardziej realne zadania: boisko przy SP 6, rewitalizacja parku przy Skłodowskiej-Curie, budowa świetlic osiedlowych oraz montaż stołów do ping-ponga i teqballa w parku przy Pasymskiej.
Są też radni, którzy stawiają na drogi i szkoły. Propozycje obejmują budowę ulic Sybiraków, Miodowej, Wołyńskiej i Suwalskiej, kontynuację parkingów przy cmentarzu oraz remont chodników przy SP nr 2.
Pojawił się też pomysł zakupu sprzętu pływającego dla MOS-u, by wesprzeć szkółkę żeglarską.
W innej części miasta mieszkańcy mogą liczyć na chodniki przy Leśnej i Partyzantów oraz remont ulicy Osiedleńczej – to kolejne wnioski, tym razem złożone indywidualnie przez radnych.
Brzmi różnorodnie – i tak właśnie wygląda co roku budżetowa mapa życzeń. Niektóre inwestycje – jak tężnia solankowa czy aquapark – już na starcie wzbudzają dyskusje o kosztach i sensie. Inne – jak remonty ulic czy place zabaw – są niemal pewniakiem.
Przygotowywany przez burmistrza i urzędników projekt budżetu w listopadzie trafi do radnych, a ostateczne głosowanie zaplanowane jest na grudzień.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23