Piątek, 2 Styczeń
Imieniny: Bazylego, Makarego, Narcyzy -

Reklama


Reklama

Miasto znów dopłaci do śmieci. Znamy kwotę


To już kolejny rok, w którym opłaty wnoszone przez mieszkańców nie wystarczają na pokrycie kosztów odbioru i zagospodarowania odpadów. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej w Szczytnie radni przyjęli uchwałę, która pozwala miastu dołożyć brakujące środki z własnego budżetu. 



Z dokumentu wynika, że przy obecnej stawce 30 zł od osoby gospodarka odpadami nie zamyka się finansowo. Dochody z opłat są niższe niż realne koszty funkcjonowania całego systemu – od odbioru śmieci, przez transport, po ich zagospodarowanie. Dlatego radni zgodzili się, by pokryć część wydatków z pieniędzy niezwiązanych z opłatą śmieciową.


W uchwale nie wpisano konkretnej kwoty dopłaty. Jak jednak mówiono podczas prac komisji, skala niedoboru może wynieść od około 250 tysięcy złotych. Ostateczna suma nie jest jeszcze znana, ponieważ rok budżetowy wciąż trwa, a koszty systemu są rozliczane na bieżąco. 


Ten problem ma się już nie pojawiać. Miejska spółka EKO Szczytno, która ma zastąpić Remondis, jest gotowa do pracy. Zakupiony jest sprzęt, przygotowane plany i harmonogram.


Reklama

 

- Jedyne, czego jeszcze nie ma, to procedura in house – mówi burmistrz Stefan Ochman. - Ale dosłownie na dniach ją uruchomimy. Jeśli nie będzie protestów, spółka powinna zacząć działać już od 1 stycznia.


Procedura in house to – najkrócej mówiąc – zlecenie świadczenia usług własnej spółce z tzw. wolnej ręki, bez przetargu. Muszą być jednak spełnione określone warunki, może się więc zdarzyć, że np. jakiś potencjalny konkurent EKO Szczytno zakwestionuje procedurę i złoży protest.

 

- Jesteśmy przygotowani także na taką ewentualność – twierdzi burmistrz. - Wtedy w styczniu odbiorem odpadów będzie się jeszcze zajmować Remondis.

Reklama


O obniżce stawek, płaconych przez mieszkańców, burmistrz nie wspomina, ale – o podwyżce też nie.

 

- Naszym głównym celem jest to, aby system się bilansował tak, by już nie trzeba było do niego dokładać z budżetu - mówi.

Jedną z dróg ma być pogłębiona segregacja i wydzielenie tzw. frakcji kuchennej. Ma być też, z czasem, zmieniony na bardziej przyjazny dla mieszkańców, sposób odbioru tekstyliów czy odpadów elektry(oni)cznych. Czy, jak i kiedy się to powiedzie – zobaczymy.

 



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama