Szczytno wzbogaciło się o dwóch nowych mistrzów Europy w karate. Do złotych krążków Olafa Szemplińskiego i Jana Rogali srebro dorzuciła Ewa Gołaszewska. W Dębicy odbyły się 5. Wagowe Mistrzostwa Europy Karate Kyokushin federacji WKB.
W zawodach wzięło udział 670 zawodników z 17 państw. Wśród nich znalazła się ekipa Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate "BEST TEAM".
Dzięki uczestnictwu w mistrzostwach aż dziesięciu różnych organizacji karate kontaktowego poziom wszystkich pojedynków był naprawdę bardzo wysoki. Wszystkie walki, a w szczególności Polaków, oglądało się z wielką przyjemnością. Zawody tradycyjnie rozpoczęły się od konkurencji Kata. W tej formule Szczytno reprezentowała tylko Ewa Gołaszewska, zajmując wysokie, choć znienawidzone przez sportowców czwarte miejsce. Niedosyt, który pozostał po występie Ewy, mocno zmobilizował "BEST TEAM".
- Cała siedmioosobowa grupa zostawiła serce na macie, prezentując bardzo dobre walki. Niestety, po medale udało się sięgnąć tylko trójce naszych wojowników, Olafowi Szemplińskiemu, który obronił tytuł mistrzowski sprzed roku, Janowi Rogali, który wprawdzie zdobył swój pierwszy złoty medal na tej rangi imprezie, ale - jak zapowiedział - nie ostatni, oraz Ewie Gołaszewskiej, która zdobywała srebro Mistrzostw Europy - relacjonuje shihan Piotr Zembrzuski. - Olaf i Jan bardzo widowiskowo walczyli na tych mistrzostwach. Zdominowali swoich przeciwników, często ich nokautując. Wyglądało to tak, jakby rywalizowali ze sobą, który z nich wygra więcej walk przed czasem - dodaje.
Ewa Gołaszewska jeszcze dwa dni przed zawodami nie była pewna swojego występu w Dębicy, ponieważ na treningu nabawiła się kontuzji. Skutkiem tego była zmiana stylu walki, czym zaskoczyła swoje konkurentki. Niestety, w finale po bardzo wyrównanej walce sędziowie opowiedzieli się po stronie przeciwniczki z Otwocka.
- Wspaniała atmosfera, nastawienie zawodników, emocje, które panowały na mistrzostwach a przede wszystkim kibice, którzy przyjechali ze Szczytna, Krakowa, Poznania oraz z Nowego Sącza, aby nas dopingować, sprawiły, że "SKKK BEST TEAM" odniósł ogromny sportowy sukces, to kolejno 24, 25 i 26 medal dla naszego klubu przywieziony z Mistrzostw Europy – komentuje z dumą shihan Piotr Zembrzuski. - W tym miejscu chciałby serdecznie podziękować wszystkim osobom, które przyjechały do Dębicy i wspierały nas na różne możliwe sposoby. Cieszę się bardzo, że mogę należeć do takiej wspaniałej rodziny jaką jest "SKKK BEST TEAM".
Szczytno zadowolone
Gabi
2026-03-22 17:56:01
We wszystkich tekstach po wyborach prezydenckich umieszczam skrót (w.n.l.g.) co oznacza zgodnie ze stanem faktycznym - wybrany nieznaną liczbą głosów. Pozdrawiam.
wiesław mądrzejowski
2026-03-22 17:05:27
I jak to tak, bez Marszałek Jaskulskiej! Po prostu afront, że nie ma Jej na zdjęciu! Protestuję! I to stanowczo!
Zaciekawiony
2026-03-20 15:42:36
Jakie straty przyniosło to lotnisko? Kto i dlaczego podjął tak absurdalną decyzję o przejęciu tego lotniska? Budowa nowego lotniska w Gryźlinach pod Olsztynem to jednak najlepsze rozwiązanie ( nawet teraz). Bliziutko do Olsztyna, dojazd z każdego kierunku naszego regionu zarówno drogami jak i koleją! Jeszcze można to zmienić i w 100% się opłaci bez ciągłego dokładania z budżetu!!!
123
2026-03-20 08:38:18
Spotkanie seniorów? Jeden rodzynek i same miłe babcie.
Senior
2026-03-19 17:23:29
Przy której szkole ?? mamy przecież dwie szkoły ? ! podejrzewam że to ma być w tej po dawnym gimnazjum nr 1 , obok słynnejwieży ciśnień .
Zainteresowani
2026-03-19 10:05:30
Smutne że przez 10 lat nie zmodernizowano drogi z Olsztyna do lotniska z Olsztynem w nazwie. Droga 53 nie jest wizytówką regionu, a przejazd kolejowy w Szczytnie to już prawdziwy hit. Lotnisko słabo dostępne dla mieszkańców Ostródy czy Iławy. LIPA
Ostródzianin
2026-03-18 17:41:47
Wielka mi afera. Nie lepiej było swojego puścić, a zwykłego cywila udupić ? Czy nie tak działa dzis Milicyja ? Coś chyba im pomyliło się. Aha, jeszcze za przepalone żarówki ganiają normalnych ludzi i żyć nie dają. Dobra robota za to. Jesteście niemożliwi.
Prawda
2026-03-17 11:43:53
Bardzo jednoznaczne poglądy zgodne z TVP info i TVN, tak trzymać i nie zbaczać z kursu, nie dać się zwieść prawicy
Jerry do autora
2026-03-17 10:02:12
Dzień dobry, ten artykuł pozwolił wybiórczo oświetlić zakamarki mojej dziecięcej pamięci… Otóż po lewej stronie na końcu ulicy Wiejskiej, na której mieszkałem od urodzenia w 1952 roku , w latach 60-tych mieszkał właśnie Staszek Zduńczyk. Pamiętam, że dzieciarnia z ulicy zaciekawiona starszym od nas chłopakiem, który idąc ulicą ściskał systematycznie coś w ręce - był to spory kawałek zmiętego papieru. Zapytany o to odpowiedział, że w ten prosty sposób ćwiczy siłę dłoni bo jest sportowce;, później dowiedzieliśmy się o jego karierze siatkarskiej a ja tym zainspirowany grałem też w siatkówkę w drużynie akademickiej Akademii Medycznej w Białymstoku na początku lat 70-tych. dr med. Andrzej Stasiak
Andrzej Stasiak
2026-03-17 09:55:45