Poniedziałek, 10 Sierpień
Imieniny: Klary, Romana, Rozyny -

Reklama


Reklama

Nowy głos w „Tygodniku Szczytno”. Zaczynamy cykl „Bez autoryzacji”


Do grona felietonistów „Tygodnika Szczytno” dołącza autor, który przez lata sam zadawał pytania, opisywał wydarzenia i patrzył władzy na ręce. Teraz wraca do lokalnych spraw już z innej pozycji – bez reporterskiego obowiązku neutralności, za to z doświadczeniem człowieka, który zna mechanizmy mediów i samorządu od środka. W cyklu „Bez autoryzacji” będzie komentował to, co w Szczytnie uwiera, śmieszy, zastanawia albo zasługuje na głośną dyskusję.



Budżet obywatelski czy budżet rozczarowań?

Nowy felietonista „Tygodnika Szczytno” zaczyna od tematu, który od lat budzi emocje. Budżet Obywatelski miał być narzędziem mieszkańców. Tymczasem były nieważne głosy, prokuratura, odrzucone projekty, spory o regulamin i udział samorządowców. Dziś mija termin składania nowych pomysłów. To dobry moment, by zapytać, czy obecna formuła jeszcze działa, czy czas ją przebudować.

Dziś, 10 sierpnia, mija termin składania projektów do Budżetu Obywatelskiego Szczytna. Do podziału jest 250 tys. zł. Tylko czy po latach awantur, nieważnych głosów, prokuratorskich wątków, odrzuconych projektów i udziału samorządowców mieszkańcy nadal czują, że to naprawdę ich budżet? Może nie trzeba go likwidować. Może trzeba wreszcie przestać udawać, że formuła nie wymaga poważnej naprawy.

Budżet obywatelski miał być prostym mechanizmem. Mieszkaniec ma pomysł. Zbiera poparcie. Miasto sprawdza, czy projekt da się wykonać. Potem mieszkańcy głosują.

Brzmi dobrze.

W Szczytnie przez ostatnie lata do tego prostego schematu dopisywano jednak kolejne przypisy, wyjątki i znaki zapytania.

Było podejrzenie fałszowania podpisów i głosowania za inne osoby. W 2022 roku sprawa trafiła do prokuratury. W samym głosowaniu odrzucono wtedy ponad tysiąc głosów, a przy zwycięskim projekcie psich wybiegów 353 głosy uznano za nieważne.

 

Później miasto zrezygnowało z realizacji zwycięskiego projektu ze względu na toczące się postępowanie. Część pieniędzy przeznaczonych pierwotnie na budżet obywatelski przesunięto następnie na inne zadania.

I już samo to wystarczy, żeby mieszkaniec przed wypełnieniem formularza zadał jedno proste pytanie: Po co mam się angażować, skoro finał może wyglądać zupełnie inaczej niż obiecywał początek?

 

OBYWATEL KONTRA REGULAMIN

Kolejne edycje nie przyniosły ciszy.

W 2024 roku dyskusję wywołał udział samorządowców w projektach. W jednym z nich znaleźli się m.in. ówczesny wicestarosta i miejski radny. Formalnie samorządowiec jest mieszkańcem. Ma więc takie samo prawo do zgłaszania projektu jak sąsiad z bloku.


Reklama

Tylko że budżet obywatelski nie został wymyślony po to, żeby radny dostał dodatkowy kanał wpływu. Radny ma sesję, komisję, interpelację, kontakt z burmistrzem i urząd. Zwykły mieszkaniec ma głównie formularz i głos.

To nie znaczy, że udział radnych jest nielegalny. Znaczy tylko, że warto zapytać, czy jest rozsądny.

Bo jeśli przeciętny mieszkaniec ma rywalizować o uwagę z osobą, która ma nazwisko, funkcję, sieć kontaktów i własny elektorat, to obywatelskość zaczyna wyglądać trochę mniej obywatelsko.

 

POTEM PRZYSZEDŁ PUMPTRACK

W 2025 roku kolejny spór wybuchł po odrzuceniu projektu pumptracku. Autor mówił o absurdalnych argumentach i zbyt krótkim czasie na odwołanie. Burmistrz odpowiadał, że projekt nie spełniał wymogów formalnych i brakowało kosztorysu.

I tutaj dochodzimy do sedna.

Urząd ma obowiązek pilnować procedur. Nie może akceptować wszystkiego tylko dlatego, że pomysł brzmi atrakcyjnie.

Ale budżet obywatelski nie powinien być konkursem na najlepszego półurzędnika.

Jeżeli mieszkaniec, który na co dzień nie przygotowuje kosztorysów, specyfikacji i dokumentacji inwestycyjnych, odpada na formalnościach, to trzeba się zastanowić, czy system rzeczywiście pomaga mu zamienić pomysł w projekt.

Może powinien działać punkt konsultacyjny. Może przed formalnym złożeniem projektu urzędnik powinien zrobić wstępny przegląd dokumentów. Może projektodawca powinien dostać kilka dni na uzupełnienie braków, jeżeli nie zmienia to istoty pomysłu.

Bo obywatela można edukować regulaminem.

Można go też regulaminem skutecznie przegonić.

 

250 TYSIĘCY. DUŻO CZY MAŁO?

W tegorocznej edycji znów do dyspozycji jest 250 tys. zł.

To wystarczy na sensowny projekt lokalny. Ale w czasach rosnących cen robót, materiałów i usług nie jest to już kwota, która pozwala swobodnie projektować większe przedsięwzięcia.

Miasto powinno więc po zakończeniu naboru zrobić coś więcej niż policzyć formularze.

Reklama

Trzeba porównać liczbę zgłoszeń z poprzednimi latami. Sprawdzić późniejszą frekwencję w głosowaniu. Zobaczyć, ilu mieszkańców rzeczywiście angażuje się w proces.

Bo kondycji budżetu obywatelskiego nie mierzy się liczbą postów promocyjnych na Facebooku.

Mierzy się liczbą ludzi, którzy jeszcze wierzą, że warto poświęcić wieczór na przygotowanie projektu.

 

NIE LIKWIDOWAĆ. PRZEBUDOWAĆ

Szczytno nie powinno moim zdaniem rezygnować z budżetu obywatelskiego.

Powinno natomiast potraktować jego historię jak raport z awarii.

Były problemy z głosami. Było postępowanie prokuratorskie. Były pytania o udział samorządowców. Były projekty odrzucane na formalnościach. Były pieniądze, które po niewykonaniu zwycięskiego zadania trafiły na inne cele. Regulamin już wcześniej zmieniano, m.in. po to, by uszczelnić system głosowania.

To nie jest dowód, że idea jest zła.

To jest dowód, że sama idea nie wystarczy.

Może kolejna edycja powinna mieć zakaz zgłaszania projektów przez radnych i członków władz wykonawczych. Może warto zwiększyć pulę. Może wprowadzić osobne kwoty dla projektów inwestycyjnych i społecznych. Może obowiązkowe konsultacje techniczne przed złożeniem wniosku. Może jasną zasadę, co dzieje się z pieniędzmi, jeśli zwycięskiego projektu nie można wykonać.

I przede wszystkim: mniej pułapek formalnych, więcej realnej pomocy.

Dziś jest ostatni dzień naboru.

Można więc znów zachęcać mieszkańców: „Macie pomysł? Zgłoście go”.

Ale po doświadczeniach ostatnich lat uczciwiej byłoby dodać drugie zdanie:

A my zrobimy wszystko, żebyście nie żałowali, że się zaangażowaliście.



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

  • Ford uderzył w ogrodzenie i budynek, potem dachował. Za kierownicą siedziała 66-latka
    Szacun. Jak ona to zrobila???

    Bartek


    2026-08-06 04:51:17
  • Informacja Burmistrza Miasta Szczytno
    pani sylwia jaskolska prosze podac zaslugi pana poukord a krzysztofa

    wojt jaskol stasiek


    2026-08-04 21:46:50
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Felieton wpisujący się w narrację głównego nurtu, mający niewiele wspólnego z rzetelną oceną, ale wiele z propagandową papką. \"Najpierw pojawia się pogardliwe słowo...\"? A może jednak najpierw pojawia się przyczyna, a pogardliwe słowo jest skutkiem (podobnie jak zmiana wektora polskiej gościnności)? Do tego nie potrzeba żadnych fałszywych wiadomości, wystarczą fakty. W ciągu 2,5 roku \"nasi goście\" popełnili 42 tysiące przestępstw, w tym 65 zabójstw. Do tego dochodzą pewnie tysiące drobniejszych, niezgłoszonych incydentów, roszczeniowość i niestety zbyt często, brak jakiejkolwiek wdzięczności. Stwierdzenie, że \"Polska jest liderem\" to kolejna propagandowa teza nie mająca wiele wspólnego ze smutną rzeczywistością. Fakty to PKB per capita (nominalne)-47 miejsce na świecie, rekordowe tempo przyrostu zadłużenia, zdemolowana służba zdrowia, rosnące bezrobocie, jedne z najwyższych (w stosunku do zarobków) ceny paliw i energii i rozbrojona armia \"lidera\". Tymczasem wmawia się nam, że największym problemem w kraju jest facet, który zwyzywał bezczelne gówniary nie potrafiące się zachować w autobusie, albo emeryt, który przyłożył laską chcącej go okraść Ukraince. Niestety właśnie w tę narrację wpisuje się autor.

    W. Nosowicz


    2026-08-04 20:31:03
  • Nienawiść zaczyna się od jednego kłamstwa. Jerzy Niemczuk o zatrutych źródłach niechęci
    Szanowny autorze. Nie uważam, że pamięć o zbrodniach z przeszłości jest stratą czasu. Narody nie budują trwałych relacji na przemilczeniach, lecz na prawdzie. Nie można oczekiwać od Polaków obojętności wobec gloryfikowania osób odpowiedzialnych za zbrodnie na ich rodakach. Dbanie o przyszłość i rozliczenie historii nie wykluczają się. Możemy wspierać Ukrainę w obliczu dzisiejszych zagrożeń, jednocześnie domagając się szacunku dla pamięci ofiar. To nie jest działanie przeciwko Ukrainie, lecz działanie na rzecz uczciwego pojednania. Bez prawdy nie będzie trwałego zaufania między naszymi narodami.

    XxX


    2026-08-04 17:21:57
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    W każdym wpisie musi być o PISie. Ludzie mają różne hobby, ale Sz.P. Wiesław lubuje się w Pisie. Czy ten PiS jest teraz z Panem w pokoju? Jeśli tak to który?

    Waldemar


    2026-08-03 18:39:39
  • Rakieta nad Polską, KO przejmuje Szczytno, a wakacje drenują portfele. Felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    \"ruska rakieta\"?, widzę że elokwencji nie po drodze z mądrością - ruskie są tylko pierogi, szanowny Panie. Na szczęcie ta rakieta, w przeciwieństwie do tej którą wystrzelili Ukraińcy, nikogo nie zabiła i była precyzyjnie wycelowana w sam środek pola. Jeżeli tę rakietę fatycznie wystrzelili Rosjanie to właśnie udowodnili światu że Polska jest całkowicie bezbronna, bo systemy walki powietrznej zostały oddane Ukrainie...zaś brak reakcji NATO, USA i Europy dobitnie udowadnia, jak głęboko mają na w doopie. Teraz wisienka, alarm ogłoszono 5 minut po eksplozji rakiety, myślałem że taki alarm uruchamia się przed atakiem, a nie po. Teraz walnij pan porządnie w zakutą pałę premiera Von Tfuuuska, on nawet nie potrafi odróżnić pocisku balistycznego od rakiety manewrującej.

    Polak


    2026-08-03 16:17:07
  • Zintegrowany Plan Inwestycyjny w Pasymiu. Ruszają konsultacje społeczne
    A na prosty język, to co tam będzie na tych działkach?

    .


    2026-08-03 15:09:16
  • „Pani Asiu, czemu pani nie ma?”. Joanna Pusta w finale Listonosza Roku
    Widziałem filmy pokazujące,że Pani Asia robi naprawdę dobrą robotę. Polecam.

    Andrzej


    2026-07-31 12:18:42
  • Nie lubię stać w miejscu. I chyba właśnie dlatego tak bardzo kocham florystykę.
    Stac w miejscu?

    Jan


    2026-07-31 09:18:39
  • Jerzy Niemczuk: Kiedy nienawiść wchodzi na ambonę
    Czy to ten Pan co w latach 2020-2021r paradował z czarną maseczką z pomarańczowym piorunem? Szukałem jakiegoś zdjęcia, ale chyba wszystkie usunął.

    nikoś


    2026-07-30 11:10:01

Reklama