Poniedziałek, 6 Lipiec
Imieniny: Antoniego, Bartłomieja, Karoliny -

Reklama


Reklama

Od sztućców po polityczne roszady. Wiesław Mądrzejowski znów wbija kij w mrowisko


Czy umiejętność posługiwania się sztućcami naprawdę czyni człowieka „elitą”? Czy polityczne awanse w Szczytnie to powód do emocji? I dlaczego autor z uznaniem pisze o decyzji, której wielu się nie spodziewa? W najnowszym felietonie Wiesław Mądrzejowski, jak zwykle z ironią i charakterystycznym dystansem, komentuje lokalną i ogólnopolską rzeczywistość.



Moje trzy zdania.   06 07 2026

1. Jeden z Czytelników w uprzejmej formie wytknął mi, że należę do tzw. elity (co obecnie jest mocną obelgą) a za kryterium przynależności do tej wrednej kategorii osób uznał umiejętność posługiwania się sztućcami, którą podobno posiadłem oraz uczęszczanie na koncerty w filharmonii, no cóż posługiwania się sztućcami i zachowania przy stole uczyła mnie moja Mama oraz fachowcy z protokołu  dyplomatycznego i widocznie okazało się to skuteczne ale czy tak rzadkie (?) natomiast w salach koncertowych regularnie bywa spory tłum takich jak ja pospolitych melomanów co chyba nie jest czymś wyjątkowym, natomiast przyznam się bez bicia, iż faktycznie  zaliczam się do elity - od ponad pół wieku, od kiedy mam zaszczyt być w bardzo ekskluzywnym  gronie  kibiców naszej „Gwardii” Szczytno, liczącym w porywach do setki stałych bywalców stadionowych trybun.
 


Reklama

2. Zaskoczę wiernych komentatorów ale z pełnym uznaniem odniosę się do ostatnich aktywności lokatora Belwederu (w.n.l.g), który skutecznie stara się zaistnieć w mediach a nie mając istotnych politycznych osiągnięć, zdobywa się  na coraz to inne pomysły by o nim nie zapomniano więc gdy ucichła wrzawa po jego udziale (niestety nie osobistym) w mordobiciu przed Białym Domem, inspirowany przypadkiem swojego amerykańskiego promotora ogłosił w wydanej właśnie biografii, iż on nie gorszy i także w trakcie kampanii wyborczej stał się ofiarą zamachu ale jako, że nikt nie odważył się użyć wobec niego broni skończyło się podobno na zbrodniczym podsunięciu mu pod nos do cmoknięcia zatrutej damskiej rączki co wywołało burzliwe kłopoty gastryczne wrażliwego organizmu jego ekscelencji, o których jednak bohatersko nie poinformowano wówczas żadnych służb ratunkowych jak przypuszczam aby nie burzyć legendy „twardziela”.
 

Reklama

3. Chyba mam szczęście, że jestem „wyjechany”  bo podobno Szczytnem i okolicami wstrząsnęły zmiany jakie nastąpiły ostatnio na najwyższych szczeblach powiatowej i miejskiej władzy gdzie szef miejscowej Koalicji Obywatelskiej w poczuciu obywatelskiego obowiązku  zrezygnował z  poważnej funkcji zastępcy powiatowego starosty i przeniósł się na twardy ponoć stołek zastępcy burmistrza naszego miasteczka, moim skromnym zdaniem nie ma właściwie czym się podniecać, wprawdzie miejska lista płac się trochę wydłuży ale świeży wiceburmistrz jest doświadczonym samorządowcem, ma stosowne kwalifikacje, do czego przyznaję się także odrobinę przyczyniłem, mam też nadzieję, że będzie dotrzymywał zobowiązań, z czym jak obaj dobrze wiemy nie zawsze jest najlepiej. 

W A M



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama