Sprawa przystanku w Szczycionku, który od maja pozostaje wyłączony z użytkowania, może wejść w nowy etap. Do Rady Gminy Szczytno trafił projekt uchwały zmieniającej lokalizację nowego przystanku przy drodze powiatowej. Dokument nie przesądza jeszcze, kiedy autobus znów zacznie się zatrzymywać, ale pokazuje, że po miesiącach niepewności pojawił się konkretny ruch formalny. Ostateczna decyzja nadal będzie należała do zarządcy drogi.
Przystanek w Szczycionku zniknął z rozkładu 1 maja. Wtedy pasażerowie usłyszeli jedynie, że został wyłączony „na czas nieokreślony z powodów niezależnych od operatora”. Dopiero po pytaniach „Tygodnika Szczytno” Zakład Komunikacji Miejskiej ujawnił, że problem dotyczy nieuregulowanego stanu prawnego funkcjonowania przystanku w dotychczasowym miejscu.
Kilka dni przed jego zamknięciem, 22 kwietnia, do ZKM wpłynęło pismo kancelarii adwokackiej reprezentującej jednego z mieszkańców Szczycionka. Dotyczyło ono „zaprzestania naruszania przepisów ruchu drogowego przez kierujących autobusami linii nr 2”.
Od tamtej pory dzieci i seniorzy korzystają z innych przystanków, oddalonych o około 300–350 metrów.
GMINA NIE REZYGNUJE Z PRZYSTANKU
Nowy projekt uchwały pokazuje, że samorząd nadal chce utworzyć przystanek w Szczycionku. Dokument zmienia uchwałę z 24 czerwca 2026 roku, w której rada wskazała wstępną lokalizację nowego przystanku. Teraz ta lokalizacja ma zostać skorygowana zgodnie z nowym planem sytuacyjnym.
Najważniejsze zdanie znajduje się jednak w uzasadnieniu:
„Niniejsza uchwała nie zmienia samej intencji utworzenia przystanku, a jedynie aktualizuje jego precyzyjną pozycję przestrzenną”.
To oznacza, że gmina nie wycofuje się z pomysłu. Zmienia jedynie punkt, w którym przystanek miałby się znaleźć.
NOWY PLAN, ALE NIE OSTATECZNA DECYZJA
Załącznik graficzny do projektu wskazuje nowe usytuowanie przystanku w pasie drogowym drogi powiatowej. I tu pojawia się najważniejsze zastrzeżenie. Rada gminy może wskazać wstępne miejsce lokalizacji przystanku, ale ostateczne słowo należy do zarządcy drogi. W uzasadnieniu projektu zapisano wprost, że to zarządca drogi zdecyduje o finalnej lokalizacji, biorąc pod uwagę charakter drogi i bezpieczeństwo ruchu.
Dlatego byłoby dziś za wcześnie pisać, że przystanek na pewno wróci albo że znamy termin jego uruchomienia.
CZY TO ROZWIĄZANIE PROBLEMU Z MAJA?
Wiele wskazuje na to, że właśnie taki jest cel tych działań. Po problemach prawnych z dotychczasowym miejscem gmina próbuje stworzyć nową, formalnie uporządkowaną lokalizację. Sam projekt uchwały tego nie mówi wprost, ale chronologia i treść dokumentów wyraźnie się ze sobą łączą.
Najpierw zamknięcie przystanku z powodu problemów prawnych. Później czerwcowa uchwała o wskazaniu nowego miejsca. Teraz kolejna zmiana, która ma doprecyzować jego położenie.
To już nie jest więc etap pytań o to, czy problem istnieje. Teraz trwa szukanie miejsca, które przejdzie wymogi formalne i bezpieczeństwa.
Dla mieszkańców najważniejsze jest jedno: po kilku miesiącach pojawił się dokument, który pokazuje, że sprawa nie została odłożona. Nie ma jeszcze daty powrotu autobusu. Jest za to nowa lokalizacja i formalna ścieżka, która może do tego powrotu doprowadzić.
W latach 70tych często bywałem w tych okolicach turystów było mało,ale straż rybacka nas ścigała
Gość
2026-08-21 12:19:59
Witaj świecie
Witaj
2026-08-21 11:21:26
Skoro ubywa mieszkańców to może wypadałoby obniżyć administrację? 13 mln zł rocznie na pensje urzędników !? I drugie tyle na pomoc społeczną? OBNIŻYĆ !
Marek M
2026-08-19 19:16:14
No ciekawe dlaczego w takim razie zrezygnowali z grupy młodzieży, którzy chcieli grać. A teraz szukaja nowych. Polityka Klubu porażka. Zamiast inwestować w soich ściągają z poza powiatu.
Piłkarz
2026-08-19 14:34:18
Podajcie netto.
Luk
2026-08-17 16:08:17
Może chciała się Targnąć na własne życie???
Targalski
2026-08-17 15:17:14
Moze pan Tomasz pochodzi z Warszawy ale od lat mieszka Rozogach i jest zwiazany z ta wioska i zgadzam sie z nim w sparwie tych kurnikow mowie stanowcze NIE NIE NIE.Ludzie obudzcie sie bo wam mydla oczy to zadne miejsca pracy tylko smród i zanieczyszczenia.Najpierw celem byly Rozogi teraz sa Sapaliny Wielkie gdzie mieszkancy sa przeciwni tej inwestycji i nikt ich nie pytal o zdanie to przykre ze wladze maja gdzies dobro mieszkancow.Ludzie zyjacy w tej wiosce niechca tego ,sami latami musieli zmagac sie z wymogami zeby utrzymac swoje gospodarstwa rolne i miedzy innym byl wymog o kurach zeby albo specyjane ogrodzenia albo bez kur jesli chcieli oddawac mleko a traz co chce ktos przyjsc i zniszczyc to na co pracowali latami zeby sie utrzymac.POMÓŻMY TYM LUDZIOM ZAWALCZYC O TO ŻEBY TA INWESTYCJA NIE DOSZLA DO SKUTKU.
Urodzona Mazurka
2026-08-17 11:52:34
Brawo pani Haniu,wasz chleb jest super, burmistrz niech weźmie się za sprawy mieszkańców Wielbarka i gminy ,niech odpowie na pytanie ci zrobił dobrego?,jego prriorytet to unikanie interesantów i puste obietnice ,najgorszy gospodarz naszego Wielbarka od lat, \"gdzie są schrony?\" w razie W
Ika
2026-08-17 10:55:16
Radni ustalają jakiego tu następnego wała wykręcić przed końcem kadencji żeby prezydent z PO jak swój niemiecki lider przytulił kolejną kopertę
Avio
2026-08-17 06:41:39
A gościem specjalnym będzie Rafał Trzaskowski i będą uczyć jak opilowywać katolików z przywilejów...
Heniek
2026-08-16 21:29:14