37-letni mieszkaniec powiatu szczycieńskiego, mając ponad 3 promile alkoholu we krwi, wpadł w ręce Policji po brawurowym pościgu na trasie S7. Uciekał przed radiowozem, zajeżdżał drogę funkcjonariuszom, aż w końcu zatrzymała go... blokada stworzona przez kierowców ciężarówek. Dzięki ich odwadze i błyskawicznej reakcji mundurowych nie doszło do tragedii.
Do zdarzenia doszło w środę, 9 lipca. Kierowca suzuki nie reagował na sygnały do zatrzymania, gwałtownie zmienił tor jazdy i próbował zmylić patrol. Dzięki współdziałaniu Policji i kierowców TIR-ów został skutecznie zatrzymany i siłą wyciągnięty z auta. Teraz za swój „alkoholowy rajd” odpowie przed sądem.
W środę (9.07), po godz. 18, dyżurny mławskiej komendy Policji otrzymał zgłoszenie z numeru alarmowego 112 o podejrzanie zachowującym się kierowcy, poruszającym się trasą S7. Według relacji świadka kierowca samochodu marki Suzuki miał problemy z utrzymaniem toru jazdy i stwarzał zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.
Na wskazany odcinek ekspresówki natychmiast wysłano patrol ruchu drogowego. Funkcjonariusze zlokalizowali pojazd na wysokości węzła Żurominek. Kierujący suzuki nie panował nad pojazdem. Policjanci wyprzedzili samochód i wydali kierowcy polecenie, by podążał za nimi do najbliższego zjazdu. Mężczyzna początkowo wykonywał polecenia, jednak w ostatniej chwili niespodziewanie wrócił na trasę i rozpoczął ucieczkę.
Patrol ruchu drogowego natychmiast ruszył w pościg, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Kierowca suzuki zajeżdżał drogę policyjnemu pojazdowi, próbując uniemożliwić funkcjonariuszom jego zatrzymanie. Niebezpieczną sytuację zauważyli kierowcy TIRów, którzy zareagowali natychmiast — zwalniając i częściowo blokując drogę, umożliwili funkcjonariuszom skuteczną interwencję.
Dzięki ich pomocy policjanci zatrzymali kierującego suzuki na pasie zieleni i siłą wyciągnęli go z samochodu. Mężczyzna został obezwładniony i przewieziony do policyjnego aresztu. Badanie alkomatem wykazało, że 37-letni mieszkaniec powiatu szczycieńskiego miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie.
Następnego dnia, po tym, jak wytrzeźwiał, usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej i kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości. Grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz kierowania pojazdami.
Policjanci dziękują kierowcom TIR-ów za zdecydowaną i odważną reakcję, która pomogła zatrzymać nietrzeźwego kierowcę i zapobiec tragedii na drodze. Serdeczne dzięki dla Was i szerokiej drogi – dodają funkcjonariusze.
źródło: infoprzasnysz/asp. szt. Anna Pawłowska
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23