74-letni kierowca został zakleszczony w rozbitym Suzuki Vitara po tym, jak samochód wypadł z drogi i zatrzymał się w przydrożnym rowie. Aby wydostać mężczyznę, strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych. Do szpitala trafiły dwie osoby. Do wypadku doszło w okolicy wsi Siódmak.
Do zdarzenia doszło w środę, 11 czerwca, o godzinie 10.31. Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do Stanowiska Kierowania Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie. Po przybyciu na miejsce ratownicy zastali samochód osobowy Suzuki Vitara stojący na kołach w przydrożnym rowie. Wewnątrz pojazdu znajdował się 74-letni kierowca.
- Kierowca był przytomny i kontaktowy, jednak doznał obrażeń głowy oraz prawdopodobnie miednicy. Aby uzyskać do niego dostęp, konieczne było użycie narzędzi hydraulicznych - relacjonuje kpt. Karol Doryn, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Szczytnie.
Ratownicy zdecydowali się na niestandardowy sposób wydobycia poszkodowanego. Chodziło o ograniczenie ryzyka pogłębienia obrażeń.
- Mężczyzna został ewakuowany przez tylną klapę pojazdu. Takie rozwiązanie pozwoliło uniknąć urazów wtórnych, szczególnie w przypadku podejrzenia obrażeń kręgosłupa. Poszkodowany był wydobywany w osi ciała - wyjaśnia kpt. Doryn.
W samochodzie podróżowała również 68-letnia kobieta. Gdy strażacy dotarli na miejsce, znajdowała się już poza pojazdem.
- Była przytomna i kontaktowa, ale wyraźnie pod wpływem zdarzenia. Doznała obrażeń głowy oraz ogólnych obrażeń ciała - mówi rzecznik straży pożarnej.
Strażacy udzielili obu poszkodowanym kwalifikowanej pierwszej pomocy, zapewnili im komfort termiczny oraz wsparcie psychiczne. Dodatkowo odłączono akumulator uszkodzonego pojazdu, aby wyeliminować ryzyko pożaru.
Na czas działań ratowniczych policjanci wprowadzili ruch wahadłowy. Po przebadaniu przez zespół ratownictwa medycznego obie osoby zostały przetransportowane do Szpitala Powiatowego w Szczytnie.
Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.
Rodzaj sponsoringu politycznego. Choć w świetle prawa legalny to relikt minionej dawno epoki i w dodatku wątpliwy etycznie. Uważany również przez policjantów za generator \"pełzającego uzależnienia\" policji od lokalnych polityków. Kiedyś - z biedy policyjnej, teraz..?
Robert Częścik
2026-07-22 15:23:37
Czy mini 2se
Tomasz
2026-07-22 13:19:12
ciekawe jak by było w drugą stronę
Renat
2026-07-21 22:02:25
Oni nigdy nie zrozumieją tego, że im bardziej obrażają i pogardzają ludźmi o odmiennych poglądach, im bardziej się wywyższają, uznają się za elity z prawem do dystrybucji szacunku, tym bardziej stają się śmieszni i żałośni.
Szczery Demokrata
2026-07-21 08:19:48
Przecież ten człowiek sam kieruje się nienawiścią do ludzi niepodzielających jego poglądów.
Szczery Demokrata
2026-07-21 06:41:12
Pod wplywem alkoholu moze i nie ale glupoty na pewno. Chcial trafic do mediow to cel osiagnal. Byc moze nawet zaimponowal innym glupolom
Jan
2026-07-21 04:35:38
to jest patologia nienomalnych ludzi do psychiatryka
ollsza
2026-07-20 21:30:22
Ble ble ble...skąd się autorze urwałeś, że takie \"mądrości \" głosisz
Uglybert
2026-07-20 19:35:01
strasznie tendencyjny, krzywdzący artykuł, coraz gorszych wybieracie felietonistów, a szkoda
jędrek
2026-07-20 15:21:51
to jest zboczenstwo nawet zwierzeta nie akceptujaLBGT
bansy
2026-07-20 13:09:03