Blisko 60 hektarów uzbrojonych terenów inwestycyjnych, dostęp do kolei, dróg krajowych i pasa startowego. W piątek 20 lutego w Porcie Lotniczym Olsztyn–Mazury odbyła się konferencja „Biznes ląduje w Szymanach”. Samorząd województwa i partnerzy pokazali, że okolice lotniska mają stać się jednym z głównych punktów inwestycyjnych regionu.
Lotnisko w Szymanach ma być czymś więcej niż portem dla turystów. W piątek, 20 lutego, podczas konferencji „Biznes ląduje w Szymanach” samorządowcy i przedsiębiorcy rozmawiali o inwestycjach przy Porcie Lotniczym Olsztyn-Mazury. Do dyspozycji jest blisko 60 hektarów terenów pod produkcję i usługi.
W wydarzeniu uczestniczyli samorządowcy, przedsiębiorcy, przedstawiciele stref ekonomicznych i instytucji rządowych. Rozmowa dotyczyła jednego tematu: jak przyciągnąć kapitał i miejsca pracy do Szyman.
„To element strategii województwa”
Konferencję otworzył marszałek województwa warmińsko-mazurskiego Marcin Kuchciński.
– Szymany to coś więcej niż lotnisko. To centrum transportowe i inwestycyjne w jednym – mówił. – Obecność lotniska, połączenia kolejowego, drogowego oraz w pełni uzbrojone tereny inwestycyjne to konkretna oferta, którą wspólnie z samorządami lokalnymi kierujemy do inwestorów.
Marszałek podkreślił obecność przedstawicieli Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej i Suwalskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej jako dodatkowy impuls dla biznesu.
– Chcemy pokazać, że inwestowanie na Warmii i Mazurach jest bezpieczne i opłacalne – zaznaczył.
60 hektarów pod produkcję i usługi
Przy lotnisku w Szymanach znajdują się tereny inwestycyjne o powierzchni blisko 60 ha. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego przeznaczone są pod działalność produkcyjną i usługową.
Tereny są uzbrojone i przygotowane do przyjęcia projektów. Infrastruktura pozwala firmom rozpocząć działalność bez wieloletnich przygotowań. Lokalizacja ma przyciągać branże logistyczne, lotnicze, produkcyjne i technologiczne.
Prezes spółki Warmia i Mazury, operatora portu, Wiktor Wójcik, przypomniał, że idea lotniska narodziła się w regionie 20 lat temu.
– Nadal jesteśmy jednym z najmłodszych lotnisk w Polsce. Budujemy pozycję, rozszerzamy siatkę połączeń turystycznych i biznesowych, współpracujemy ze służbami medycznymi i wojskiem. Zwiększamy dostępność komunikacyjną regionu – mówił.
W części dyskusyjnej udział wzięli m.in.:
Katarzyna Sobiech – wicemarszałkini województwa,
Witold Kielich – dyrektor Departamentu Infrastruktury i Geodezji UMWM,
Aleksandra Rogowska – kierownik Biura Geodezji i Mienia UMWM,
Marcin Adamczyk – wiceprezes Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej,
Piotr Burczyk – dyrektor Departamentu Koordynacji Promocji UMWM,
Ewa Zawrotna – zastępca wójta gminy Szczytno,
Mirosław Odziemczyk – pełnomocnik zarządu Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu,
Krzysztof Smolarski – prezes spółki Consultronix,
Aleksander Motelewski – dyrektor zarządzający spółki Betta,
Marcin Tumasz – prezes Warmińsko-Mazurskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
– Naszymi klientami są przedsiębiorcy. Naszym zadaniem jest dostarczyć im ofertę kompletną i precyzyjną – mówił Mirosław Odziemczyk z PAIH. – Jesteśmy tu, by wesprzeć działania regionu i promować je w kraju i za granicą.
Flight Eco Center – 150 miejsc pracy
Jednym z najważniejszych projektów realizowanych obecnie na terenie lotniska jest Flight Eco Center. To inwestycja związana z demontażem samolotów i odzyskiem surowców.
Założenie projektu przewiduje, że ponad 90 procent materiałów pozyskanych z maszyn wróci do obiegu gospodarczego. Inwestycja oznacza około 150 wyspecjalizowanych miejsc pracy.
Lotnisko rozwija także zaplecze edukacyjne poprzez Warmińsko-Mazurskie Centrum Kariery Lotniczej, budując kompetencje wokół sektora lotniczego.
Edukacja i rynek pracy
Marszałek Marcin Kuchciński zwrócił uwagę na współpracę szkół branżowych z otoczeniem społeczno-gospodarczym.
– Rolą samorządu jest tworzenie warunków dla rynku pracy. Wspieramy rozwój edukacji zawodowej, szkolenia i infrastrukturę. Nowe inwestycje to miejsca pracy i większa mobilność – mówił.
Pierwsi inwestorzy już patrzą
Podczas konferencji głos zabrał także Aleksander Motelewski z firmy Betta.
– Zaczęliśmy rozglądać się za nową lokalizacją. Sąsiedztwo lotniska daje prestiż. Niewiele firm w Polsce może działać w takim otoczeniu – stwierdził.
Organizatorzy podkreślali, że oprócz infrastruktury kluczowe są relacje i rozmowy.
Teren przy lotnisku jest przygotowany. Pytanie brzmi: kto pierwszy zdecyduje się tam zainwestować na dużą skalę.
Szymany chcą być bramą regionu – dla pasażerów, ale też dla kapitału i nowych miejsc pracy.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23