W dzień pracuje przy biurku, po godzinach pisze piosenki, nagrywa teledyski i koncertuje. Patka Olszanowicz, pochodząca ze Szczytna wokalistka i autorka tekstów, właśnie zaprezentowała swój najnowszy singiel „Zguba”. To kolejny rozdział muzycznej drogi, którą konsekwentnie buduje od kilku lat, nie rezygnując przy tym z codziennego życia daleko od blasku reflektorów. Najnowszy klip artystki można obejrzeć na stronie "Tygodnika Szczytno".
Choć dziś mieszka i pracuje w Warszawie, swoje korzenie ma w Szczytnie. To tutaj ukończyła Szkołę Podstawową nr 3, Gimnazjum nr 1 i Zespół Szkół nr 2.
- Muzyka zaprowadziła mnie w różne miejsca, ale Szczytno zawsze pozostaje moim domem i miejscem, do którego wracam z ogromnym sentymentem - mówi Patka Olszanowicz.
NIE MARZYŁA O BYCIU GWIAZDĄ
W czasach, gdy wielu młodych artystów marzy o szybkiej popularności, ona wybrała inną drogę. Bez talent show, bez wielkich wytwórni i bez rzucania wszystkiego dla sceny.
- Nigdy nie miałam planu, żeby rzucić wszystko i zostać gwiazdą. Lubię swoje codzienne życie i pracę, ale potrzebuję też miejsca na tworzenie. Pisanie piosenek i koncertowanie daje mi dużo satysfakcji, dlatego od lat konsekwentnie rozwijam ten muzyczny kawałek siebie - opowiada.
Na co dzień pracuje w biurze. Wieczorami i w weekendy zamienia komputer na mikrofon. Tworzy własne utwory, występuje w duecie i z zespołem, a jej koncerty można usłyszeć w różnych miejscach Warmii i Mazur.
„ZGUBA” JUŻ W SIECI
Najnowszym efektem tej pracy jest utwór „Zguba”, który kilka dni temu doczekał się premiery wraz z teledyskiem. Dla artystki to ważny moment.
- W obecnych czasach dotarcie do odbiorców jest dużym wyzwaniem dla niezależnych twórców. Dlatego każde wsparcie ze strony lokalnych mediów ma ogromne znaczenie i jest dosłownie na wagę złota - przyznaje w mailu do naszej redakcji.
Jak podkreśla, zależy jej szczególnie na tym, by nową piosenkę usłyszeli mieszkańcy rodzinnego miasta.
- Będzie mi bardzo miło, jeśli mieszkańcy Szczytna zajrzą, posłuchają i wesprą moją twórczość - mówi.
W SIERPNIU WRÓCI DO SZCZYTNA
Ci, którzy wolą muzykę na żywo od słuchania jej w słuchawkach, będą mieli okazję spotkać artystkę już w wakacje. Najbliższy koncert akustyczny Patki Olszanowicz w Szczytnie zaplanowano na 8 sierpnia w Pubie Hygge. Będzie to kolejny powrót do miasta, od którego wszystko się zaczęło. I choć od szkolnych lat minęło już trochę czasu, jedno pozostało bez zmian.
- Szczytno zawsze pozostaje moim domem - podkreśla wokalistka.


A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23