Najpierw pomyliły się książki. Potem taksówka pojechała nie tam, gdzie trzeba. A na końcu człowiek usłyszał od maszyny, że to wszystko właściwie jego wina. Jerzy Niemczuk pisze o świecie, w którym algorytmy coraz częściej podejmują decyzje za ludzi, choć zdrowy rozsądek nadal nie doczekał się cyfrowego zamiennika.
O botach i paczkomatach
Marcin, autor wstępu do mojej książki został przez mnie wykorzystany i zlekceważony. Sprawa jest skomplikowana, więc i opisać ją niełatwo.
Przyszła do mnie zwrotna przesyłka z dedykacją dla Marka, więc do niego zadzwoniłem, żeby go przeprosić i ostrzec przed wysyłką. Odpowiedział, że ma książkę z dedykacją dla Marcina i nie wie, co z nią zrobić, a odesłać nie może, bo nie ma adresu. Nie czyta, żeby jej dziewictwa nie naruszyć. Chce ją wysłać, jak dostanie namiar.
A to on był najważniejszy, Marcin. Mój spirytus movens i odkrywca.
Łeb sobie posypuję popiołem po spaleniu się ze wstydu, że wrzuciłem parę książek do jednej skrytki, bo się pogubiłem w propozycjach paczkomatu, kiedy mi zaproponował, żebym otworzył skrytkę. I jak uczeń czarnoksiężnika otworzyłem i dorzuciłem. W rezultacie Jaś dostał książkę Henia. Hania też nieswoją, tylko Marka. Ruska ruletka i efekt domina.
A w końcu się okazało, że Marcin jednak dostał, wysłałem mu od razu, jak Marek mi powiedział, że do niego dotarła przez pomyłkę, o czym zdążyłem zapomnieć.
Dzień wcześniej wróciłem z Warszawy, żeby po raz ostatni pożegnać się z „Ranczo”, tym razem w roli statysty udającego Francuza w udającej francuską galerię Królikarni. Żeby się tam dostać, nie ryzykując mitręgi ze znalezieniem miejsca parkingowego, godzinę wcześniej zamówiłem taksówkę w aplikacji FreeNow. Wpisałem swój adres na Szwedzkiej i Królikarni na Puławskiej. Zamówiłem i wybrałem taksówkę na siódmą. Jednak ukazał się kurs na trasie nieoczekiwanej i trudnej do przyjęcia: ze Szwedzkiej na Rembielińską, gdzie wprawdzie poprzednio mieszkałem, ale nie mam powodu, żeby tam bywać. 2 km. Próbuję zatem zmienić trasę. Dodzwonić się nie można. Natomiast zgłasza się usłużny bot, sprawia wrażenie wesołkowatego, ale okazuje się głupawy, bo nie może zrozumieć, o co mi chodzi. Kieruje mnie do specjalisty, który po długim namyśle uznaje, że sprawa wymaga rozpatrzenia przez innego specjalistę, którym okazuje się kolejny bot, który też nie wie ani jak zmienić trasę, ani jak odwołać kurs. Czasu coraz mniej, więc zamiast czekać na taksówkę, która mnie zawiezie na Rembielińską, czyli tam i z powrotem, a potem na kolejną, która mnie skieruje nie wiadomo gdzie, wsiadam we własne auto i już po paru minutach dzwoni do mnie kierowca od FreeNow, więc go informuję, że właśnie nomen omen jest teraz wolny. Przyjmuje to ze zrozumieniem.
Kiedy przed miesiącem jechałem na nagranie do radia RDC, taksówkarz opowiadał, że miał zawieźć pasażerkę na lotnisko w Modlinie, chociaż chciała na Szopena. I mogła tylko chcieć, bo jemu nie było wolno. Nie ma takiej opcji. Algorytm rządzi, nie dopuszcza i ma to swoją cenę.
Po paru godzinach przyszła wiadomość od FreeNow, że za niewykorzystany kurs obciąża mnie opłatą 17 pln, bo szanuje czas swoich kierowców. Trasy zmienić nie mogła, bo dałem jej za mało czasu. O tym, dlaczego mi zmieniła trasę, ani słowa.
Jako że od ćwierć wieku jestem wieśniakiem na wszelki wypadek wpisałem w nawigacji adres na Puławskiej, zaproponowała mi dwie trasy i obie bardzo odległe, bo nie dodałem, że w Warszawie. Rozumiem, że ma prawo uważać, że jeżdżenie własnym samochodem po stolicy nie ma większego sensu, ale bez przesady. Ja też chcę być free i jeździć, gdzie mam ochotę. Złośliwe podpowiedzi sprawy nie ułatwiają.
AI bywa pomocna, ale rozmowa z botem we wcześniejszej wersji z ograniczoną inteligencją, przypomina konwersację wołu z prosięciem. Pomaga szkodząc. Jak postaci jednej z moich książek dla dzieci.
Jerzy Niemczuk
naruszenie konstrukcji wiezy
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:23:57
gdyby nie ta wieza to nie bylbyl w radiu
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:21:31
koordynator sobie ustala dyzury a starosta placi
ollsza
2026-07-09 04:18:51
to dooncz ta pzybudowke
jery
2026-07-08 20:43:04
Szanowny XXX nie tylko autor uważa wybór Batyra za wątpliwy. Przesłanki sa takie ze powinny zostać policzone glosy we wszystkich komisjach, bo Pańscy czyli pisowscy strażnicy wyborów je sfałszowali, jak zwykle tam gdzie Ci komuniści z PiS cokolwiek robią. Jak zwykle mój wpis zostanie usunięty przez admina.
j23
2026-07-08 08:50:47
Jakos teznia chyba nie ma kamienia i funkcjonuje
Romek
2026-07-07 05:00:54
Ogłaszają konkursy, rozstrzygają je, wygrywają ostatecznie to i upamiętnienia są warci...
Follower
2026-07-06 22:06:55
Szanowny Panie, Czuję się wywołany to tablicy. Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiał Pan intencję mojego komentarza. Przede wszystkim nie chciałem Pana obrazić ani deprecjonować, używając określenia „elita”. Nie napisałem, że należy Pan do elity, lecz że sam przedstawia się Pan często jako osoba stojąca nieco wyżej od tych, których poglądy polityczne Pan krytykuje. Moim zdaniem celowo przeciwstawia Pan dwa światy: świat ludzi kulturalnych, wyrobionych, świadomych oraz świat zwykłych obywateli (wyznawców), którzy dokonują niewłaściwych wyborów politycznych. Moją intencją był sprzeciw wobec dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Uważam, że uczestnictwo w koncertach filharmonicznych, znajomość zasad savoir-vivre\'u czy zainteresowanie kulturą wysoką nie czynią nikogo człowiekiem wartościowszym od tych, którzy mają inne zainteresowania lub odmienne poglądy polityczne. Chciałbym również zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. W swoich felietonach regularnie podważa Pan wybór Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP, sugerując wprost, że jego mandat jest wątpliwy. Moim zdaniem nie ma ku temu wystarczających podstaw. Mam wrażenie, że taka narracja coraz bardziej wpisuje się w retorykę środowisk skupionych wokół hasła „Silni Razem” z Romanem Giertychem na czele. To oczywiście Pańskie prawo, jednak sądzę, że osoba o Pańskim doświadczeniu, wiedzy i niewątpliwej erudycji nie musi sięgać po argumentację, która przez wielu obywateli traktowana jest jako niepoważna, lekko mówiąc. Pozdrawiam
XxX
2026-07-06 17:29:24
A może coś o \"2-godzinnym\" prezydencie Trzaskowskim i jego umiejętnościach w zakresie zarządzania szpitalami oraz ochronie sygnalistów? Czy dalej tępe bicie w bębenek dla elitarnego betonu?
Kurek
2026-07-06 12:34:12
Szkoda że na zdjęciach nie ma zwycięzców a tylko osoby z drugiego miejsca. Chłopcy mają 16 i 17 lat. Brawo Kuba i Kacper
Marek
2026-07-05 21:36:04