Schronisko Cztery Łapy w Szczytnie opiekuje się psami i kotami, które czekają na nowych opiekunów. Wśród nich są Bunia, Tequila, Shadow oraz koty Heban i Bursztyn. Każde z tych zwierząt ma swoją historię i każdy czeka na jeden telefon – od osoby, która zdecyduje się dać mu dom.
W schronisku Cztery Łapy w Szczytnie przebywa wiele zwierząt, które straciły właścicieli albo zostały porzucone. Opiekunowie codziennie zajmują się psami i kotami, jednak dla każdego z nich najważniejszy jest jeden moment – adopcja.
Każdy, kto chce przyjąć zwierzę pod swój dach,
musi przejść procedurę adopcyjną.
W sprawie adopcji można kontaktować się
pod numerem 792 373 519.
Wśród zwierząt, które czekają na dom, są między innymi Bunia, Tequila, Shadow oraz dwa koty – Heban i Bursztyn.
Bunia
Bunia to starsza sunia, która obecnie przebywa w schroniskowym szpitaliku (boks nr 24). Pies zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Ma guz jajnika, zmiany na listwie mlecznej oraz chorobę nerek.
Mimo chorób Bunia szuka kontaktu z człowiekiem i reaguje na uwagę opiekunów. Potrzebuje domu, w którym ktoś zapewni jej opiekę i spokój.
Tequila
Tequila to młoda sunia w wieku około dwóch lat. Trafiła do schroniska po tym, jak została porzucona w lesie.
Dziś przebywa w boksie nr 41. Jest wysterylizowana, ma około 45 centymetrów wysokości. Opiekunowie opisują ją jako psa pełnego energii, który szybko nawiązuje kontakt z ludźmi.
Shadow
Shadow to duży pies w wieku około 8 lat. Jest niewidomy i ma za sobą lata zaniedbań.
Dziś przebywa w schronisku, gdzie uczy się funkcjonować przy wsparciu opiekunów. Shadow jest wykastrowany i szuka domu, w którym będzie miał stałego opiekuna.
Heban
W schronisku czekają także koty. Jednym z nich jest Heban – czarny kocur, który większość czasu spędza w legowisku i obserwuje otoczenie.
Kot dobrze odnajduje się w spokojnym miejscu i potrzebuje domu, w którym będzie mógł funkcjonować we własnym tempie.
Bursztyn
Bursztyn to pręgowany kocur, który chętnie nawiązuje kontakt z człowiekiem. Opiekunowie zwracają uwagę, że kot reaguje na obecność ludzi i szuka ich uwagi.
Może być towarzyszem dla osoby, która chce spędzać z nim czas w domu.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23