Informacja przyszła tuż przed północą. Kilka minut później w Witówku było już wiadomo, że się udało. Koło Gospodyń Wiejskich „Mazurska Moc” znalazło się w gronie 1400 organizacji z całej Polski, które otrzymają wsparcie w programie „Aktywna Wieś”. Dla niewielkiej miejscowości w gminie Jedwabno to nie tylko finansowy zastrzyk, ale także potwierdzenie, że dwa lata pracy nie poszły na marne. O sukcesie, marzeniach i planach rozmawiamy z Moniką Amanowicz, przewodniczącą KGW „Mazurska Moc” w Witówku.
Była radość?
Ogromna. Informację o wynikach poznaliśmy 1 czerwca późnym wieczorem. Czekaliśmy na nią z dużymi emocjami. Kiedy okazało się, że jesteśmy wśród beneficjentów programu „Aktywna Wieś”, trudno było zasnąć. To dla nas wielkie wyróżnienie.
Konkurencja była duża.
Bardzo duża. Do programu wpłynęło około pięciu tysięcy ofert z całej Polski. Dofinansowanie otrzymało 1400 organizacji. W województwie warmińsko-mazurskim znalazły się 74 podmioty, w tym tylko 42 koła gospodyń wiejskich. Tym bardziej cieszy nas, że znaleźliśmy się w tym gronie.
A przecież „Mazurska Moc” to bardzo młoda organizacja.
W lipcu będziemy obchodzić dopiero drugie urodziny. Tworzy nas 13 osób. Co ciekawe, pięć z nich to mężczyźni. Panowie nie tylko pomagają przy organizacji wydarzeń. W wielu inicjatywach działamy razem, ramię w ramię.
Nazwa zobowiązuje?
Chyba trochę tak. Staramy się udowadniać, że nawet mała wieś może mieć dużą energię do działania.
Co udało się zrobić przez te dwa lata?
Sporo. Wspieraliśmy wydarzenia sołeckie, uczestniczyliśmy w jarmarkach, tworzyliśmy rękodzieło. Przygotowaliśmy też Szlachetną Paczkę dla rodziny z naszego powiatu. Dużym krokiem było również pozyskanie grantu z programu „Moc Małych Społeczności”.
To ten projekt związany z przygotowaniem na sytuacje kryzysowe?
Tak. Dzięki niemu uczestniczyliśmy w szkoleniach z pierwszej pomocy, survivalu, dzikiej kuchni czy kompletowania plecaków ewakuacyjnych. Kupiliśmy filtr do uzdatniania wody dla mieszkańców, bank energii z panelem słonecznym, sprzęt do gotowania w terenie. Chcieliśmy być przygotowani na sytuacje, których nikt nie planuje, ale które mogą się wydarzyć.
Brzmi nietypowo jak na koło gospodyń wiejskich.
Dzisiaj KGW to już nie tylko kuchnia i ciasto na festyn. Oczywiście pielęgnujemy tradycję, ale chcemy też odpowiadać na współczesne potrzeby mieszkańców.
Nie macie nawet świetlicy wiejskiej.
To prawda. Bardzo o niej marzymy. Byłoby nam łatwiej organizować spotkania, warsztaty czy zajęcia. Ale brak świetlicy nie może być wymówką. Działamy tam, gdzie możemy.
W tym roku zdobyliście też pierwsze miejsce w konkursie „Wielkanocne Jajo”.
To był dla nas bardzo miły moment. Otrzymaliśmy voucher o wartości 600 zł i od razu przeznaczyliśmy go na rzeczy potrzebne do dalszej działalności.
A teraz czas na realizację programu „Aktywna Wieś”. Co czeka mieszkańców?
Już 27 czerwca organizujemy Dzień Rodziny. Będą atrakcje dla dzieci, ale przygotowaliśmy też coś dla miłośników historii.
W Witówku pojawią się znani regionaliści.
Tak. Zaprosiliśmy Sławomira Ambroziaka oraz Waldemara Mierzwę. Obaj od lat zajmują się historią Mazur i naszego regionu. Wieczorem dołączy do nich Mariusz Denisiuk, członek naszego koła i pasjonat lokalnej historii. Będzie prezentował dawne fotografie regionu.
Skąd pomysł, żeby podczas rodzinnego pikniku rozmawiać o historii?
Bo historia też buduje wspólnotę. Chcemy, żeby mieszkańcy poznawali miejsce, w którym żyją. Żeby wiedzieli, kto był tu przed nami i jak wyglądały dawne Mazury.
A jesienią?
Jesienią organizujemy Kartoflaka. Będzie zespół Osnowa, warsztaty kulinarne i wspólne gotowanie karmuszki z podpłomykami. Chcemy przypominać smaki dawnych Mazur. Będą też napary z lokalnych ziół i kwiatów.
W projekcie znalazły się również warsztaty tkactwa, haftu i plecionkarstwa.
Tak, bo zależy nam, żeby te umiejętności nie zniknęły. Coraz mniej osób pamięta, jak wyglądały dawne rękodzielnicze tradycje. Chcemy je pokazywać młodszym pokoleniom.
Czego najbardziej życzyłaby pani dziś „Mazurskiej Mocy”?
Żebyśmy nie stracili zapału. Dotacje są ważne, ale najważniejsi są ludzie. Jeśli nadal będziemy mieli wokół siebie osoby gotowe działać społecznie, pomagać innym i poświęcać swój czas dla wsi, to wszystko inne uda się zrobić.
Nawet bez świetlicy?
Nawet bez świetlicy. Choć oczywiście nadal o niej marzymy.
naruszenie konstrukcji wiezy
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:23:57
gdyby nie ta wieza to nie bylbyl w radiu
wojt jaskol stasiek
2026-07-09 04:21:31
koordynator sobie ustala dyzury a starosta placi
ollsza
2026-07-09 04:18:51
to dooncz ta pzybudowke
jery
2026-07-08 20:43:04
Szanowny XXX nie tylko autor uważa wybór Batyra za wątpliwy. Przesłanki sa takie ze powinny zostać policzone glosy we wszystkich komisjach, bo Pańscy czyli pisowscy strażnicy wyborów je sfałszowali, jak zwykle tam gdzie Ci komuniści z PiS cokolwiek robią. Jak zwykle mój wpis zostanie usunięty przez admina.
j23
2026-07-08 08:50:47
Jakos teznia chyba nie ma kamienia i funkcjonuje
Romek
2026-07-07 05:00:54
Ogłaszają konkursy, rozstrzygają je, wygrywają ostatecznie to i upamiętnienia są warci...
Follower
2026-07-06 22:06:55
Szanowny Panie, Czuję się wywołany to tablicy. Mam wrażenie, że nie do końca zrozumiał Pan intencję mojego komentarza. Przede wszystkim nie chciałem Pana obrazić ani deprecjonować, używając określenia „elita”. Nie napisałem, że należy Pan do elity, lecz że sam przedstawia się Pan często jako osoba stojąca nieco wyżej od tych, których poglądy polityczne Pan krytykuje. Moim zdaniem celowo przeciwstawia Pan dwa światy: świat ludzi kulturalnych, wyrobionych, świadomych oraz świat zwykłych obywateli (wyznawców), którzy dokonują niewłaściwych wyborów politycznych. Moją intencją był sprzeciw wobec dzielenia ludzi na lepszych i gorszych. Uważam, że uczestnictwo w koncertach filharmonicznych, znajomość zasad savoir-vivre\'u czy zainteresowanie kulturą wysoką nie czynią nikogo człowiekiem wartościowszym od tych, którzy mają inne zainteresowania lub odmienne poglądy polityczne. Chciałbym również zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię. W swoich felietonach regularnie podważa Pan wybór Karola Nawrockiego na urząd Prezydenta RP, sugerując wprost, że jego mandat jest wątpliwy. Moim zdaniem nie ma ku temu wystarczających podstaw. Mam wrażenie, że taka narracja coraz bardziej wpisuje się w retorykę środowisk skupionych wokół hasła „Silni Razem” z Romanem Giertychem na czele. To oczywiście Pańskie prawo, jednak sądzę, że osoba o Pańskim doświadczeniu, wiedzy i niewątpliwej erudycji nie musi sięgać po argumentację, która przez wielu obywateli traktowana jest jako niepoważna, lekko mówiąc. Pozdrawiam
XxX
2026-07-06 17:29:24
A może coś o \"2-godzinnym\" prezydencie Trzaskowskim i jego umiejętnościach w zakresie zarządzania szpitalami oraz ochronie sygnalistów? Czy dalej tępe bicie w bębenek dla elitarnego betonu?
Kurek
2026-07-06 12:34:12
Szkoda że na zdjęciach nie ma zwycięzców a tylko osoby z drugiego miejsca. Chłopcy mają 16 i 17 lat. Brawo Kuba i Kacper
Marek
2026-07-05 21:36:04