Kolejny raz zawodnicy Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate dostarczyli nam wielu powodów do dumy, sławiąc nasz region. W Shizuoka w Japonii odbyły się Mistrzostwa Świata w Karate Kyokushin SO-Kyokushin. Spektakularny sukces odniosła Natalia Hajn.
Ten występ zawodników Szczycieńskiego Klubu Kyokushin Karate przejdzie do historii. Troje zawodników z SKKK Zembrzuski Dojo reprezentowało nasz kraj w Mistrzostwach Świata Karate SO-Kyokushin z Japonii, a byli to: Olaf Szempliński, Jan Rogala oraz Natalia Hajn. Samo uczestnictwo w mistrzostwach jest już ogromnym wyróżnieniem, a zdobycie medalu w Japonii nie lada wyczynem. Tej sztuki dokonała Natalia Hajn zdobywając tytuł wicemistrzyni Świata w kategorii Junior.
Na drodze do upragnionego mistrzostwa Natalia trzykrotnie spotykała się z zawodniczkami z Japonii. Pierwszą przeciwniczkę Natalia pokonała zdecydowanie na punkty. W kolejnym pojedynku po wspaniałym kopnięciu obrotowym na głowę zdobyła wazarri. W walce finałowej też nie było łatwo. Po pierwszej rundzie sędziowie ogłosili remis i zarządzili dogrywkę, pod koniec której nieznaczną przewagę uzyskała japonka i tym samym to ona zdobyła tytuł mistrzyni świata.
Olaf Szempliński i Jan Rogala po wygraniu pierwszych walk, przegrali kolejne i odpadli z turnieju na poziomie ćwierćfinałów. Wszystkie walki stoczyli z zawodnikami gospodarzy. I choć musieli pogodzić się z werdyktem sędziów, to niedosyt pozostał, gdyż japońskie sędziowanie pozostawiało wiele do życzenia.
- Każdy, kto choć trochę zna specyfikę japońskich turniejów, wie, jak trudno walczy się z japońskimi zawodnikami na ich terenie – komentuje shihan Piotr Zembrzuski, który w Japonii pełnił funkcję trenera kadry narodowej. – Niemniej jestem bardzo dumny z postawy moich podopiecznych, gdyż każdy z nich zostawił serce na macie. Cała reprezentacja Polski przywiozła tylko i aż trzy puchary, dwa za drugie miejsce i jeden za trzecie. Tym bardziej cieszy fakt, że jeden z nich należy do SKKK Best TEAM Zembrzuski DOJO.
18-letnia zawodniczka Piotra Zembrzuskiego spełniła swoje marzenia, stając na drugim stopniu podium Mistrzostw Świata Juniorów. To drugie takie osiągnięcie w historii klubu. Wcześniej triumfowała tylko Julia Kędzierska, która w 2016 wywalczyła brąz na Mistrzostwach Świata w Bułgarii.
- Wspaniałą przygodę przeżyli nasi zawodnicy w Japonii, przy okazji dostarczając nam wiele niezapomnianych emocji, a zdobyte doświadczenie na pewno wykorzystają w przyszłości. Wszyscy reprezentanci z SKKK po raz pierwszy odwiedzili kraj Kwitnącej Wiśni i choć każdy na swój sposób odbierał kulturę dalekiego wschodu, to wszyscy się zgodzili, że chętnie powrócą tam jeszcze raz – dodaje Piotr Zembrzuski.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23