Przez osiem dekad leżeli w lasach gminy Świętajno, w pobliżu bunkrów Szczycieńskiej Pozycji Leśnej. Archeolodzy odnaleźli szczątki 18 niemieckich żołnierzy poległych w 1945 roku. Największy grób, w którym pochowano 11 osób, był wcześniej wielokrotnie plądrowany. Teraz badacze próbują przywrócić poległym nazwiska i przenieść ich szczątki na cmentarz wojenny.
Mogiły znajdowały się w trzech miejscach na terenie Nadleśnictwa Spychowo, w rejonie Piasutna, Powałczyna i Raciboru. Wszystkie leżały w sąsiedztwie Szlaku Fortyfikacji Szczycieńskiej Pozycji Leśnej, nazywanej Linią Hindenburga. To blisko pięciokilometrowa pętla umocnień, która przecina lasy gminy Świętajno. W czasie II wojny światowej miała zatrzymać natarcie Armii Czerwonej. Po walkach pozostały bunkry, rowy, fragmenty wyposażenia i groby tych, którzy zginęli w 1945 roku.
Prace przeprowadziła Pracownia Archeologiczna POMOST z Poznania. Badacze odnaleźli dwa groby zbiorowe i jeden pochówek pojedynczy. Łącznie wydobyli szczątki 18 niemieckich żołnierzy. Największa mogiła kryła pierwotnie 11 ciał. Jej stan pokazał jednak, że ktoś docierał do niej wcześniej. Grób został rozkopany i splądrowany. Sprzyjało temu położenie z dala od domów, dróg i miejsc, które mogłyby pozostawać pod stałą obserwacją.
-Dlatego tak ważne jest, aby badać groby wojenne i przenosić szczątki poległych na właściwe cmentarze. Działania te chronią miejsca spoczynku przed znieważeniem i pozwalają przywracać tożsamość ofiarom wojen - mówi Tomasz Czabański, szef Pracowni Archeologicznej POMOST z Poznania.
Informacje o mogiłach archeolodzy znaleźli w materiałach publikowanych po wojnie w niemieckiej prasie. Wskazywały one miejsca pochówków w okolicach Piasutna, Powałczyna i Raciboru. Dane trzeba było później zestawić z ukształtowaniem terenu, przebiegiem fortyfikacji i informacjami zbieranymi w terenie. W pracach pomagali pracownicy Nadleśnictwa Spychowo, między innymi Adam Gełdon.
Każda odnaleziona mogiła wymaga dokumentacji, zabezpieczenia szczątków i sprawdzenia przedmiotów, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości. Czasem są to fragmenty munduru, nieśmiertelniki, guziki albo rzeczy osobiste.
Prace prowadzone są na podstawie polsko-niemieckiej umowy z 2003 roku. Jej celem jest likwidacja bezimiennych mogił oraz przenoszenie szczątków na wyznaczone cmentarze wojenne.
- Głównym zadaniem jest identyfikacja i przywrócenie imion ludziom, którzy 80 lat temu stracili życie w wyniku działań wojennych - podkreśla Tomasz Czabański.
Po zakończeniu badań szczątki 18 żołnierzy zostaną pochowane na jednym z cmentarzy uzgodnionych przez stronę polską i niemiecką. Jeśli uda się odnaleźć przedmioty identyfikacyjne albo dokumenty, badacze podejmą próbę ustalenia nazwisk poległych.
Archeolodzy zapowiadają dalsze poszukiwania na Warmii i Mazurach. Do pracowni trafiają informacje od mieszkańców, leśników i osób, które pamiętają przekazy dotyczące mogił z czasów wojny. Część takich miejsc nigdy nie została oznaczona. Inne zniknęły pod roślinnością albo przetrwały jedynie w opowieściach rodzin i mieszkańców wsi.
Pracownia POMOST prosi osoby posiadające informacje o grobach wojennych w okolicach Spychowa, Piasutna, Powałczyna, Raciboru i innych miejscowości regionu o bezpośredni kontakt. Każde zgłoszenie może wskazać miejsce, w którym od 1945 roku nadal spoczywają bezimienni żołnierze.
No tak. Uzurpator pałacu prezydenckiego ułaskawił kibola. Ironia autora jest o tyle ciekawa, że pomija najważniejszy szczegół: Staruch nie został skazany za pobicie, gangsterkę czy działalność przestępczą, lecz za przebywanie w niewłaściwym sektorze, mimo że Motor Lublin wydał na to zgodę, a sąd kompletnie tego szczegółu nie uwzględnił. Można być przeciwnikiem ułaskawienia, ale warto zachować proporcje. Zastanawia mnie również, dlaczego podobnego oburzenia u szanownego Pana nie wywołują afery dotyczące pieniędzy publicznych: Pokoje vip, holendernie zarobki lekarzy, czy ostatni temat okradanie powodzian. W takim zestawieniu ułaskawienie człowieka ukaranego zakazem stadionowym wygląda raczej na temat zastępczy niż problem pierwszej wagi. Pozdrawiam.
XxX
2026-08-11 06:21:20
Przewinalem, nie czytalem. Widzialem tylko w naglowku, ze znowu o prezydencie. To jakas choroba przesladowcza. Czemu ten osobnik np o Tfusku nue pisze bo jest o czym pisac. Kompleksiki wychodza i zazdrosc po prostu. Smutne bo z wiekiem czlowiek powinien madrzec a nie odwrotnie...
Romek
2026-08-10 19:47:13
A czemu ów felietonista jest taki tajemniczy? Ani nazwiska, ani wizerunku... Inni nie są tak wstrzemięźliwi. Choć trzeba przyznać, że wbrew zapowiedzi, tekst jest dość obiektywny. Co prawda nie do końca to felieton, ale niech tam...
massakra
2026-08-10 16:39:48
A daj pan już spokój prezydentowi, masz pan chyba obsesję na jego punkcie, wiem, że pan jako ,,zielony\", czyli z ugrupowania które cofa Europę, nie głosował na niego, ale było ponad 10 milionów Polaków, którzy jego wybrali. The end.
Jerry
2026-08-10 15:02:31
Fajna impreza????
Piotr Łuka
2026-08-10 13:59:37
Zamiast pisać o szkopach którzy zabili 6 Milionów Polaków, może warto skrobnąć, że na Wołyniu odkryto szczątki brutalnie i bestialsko zamordowanych przez Ukraińców 55 osób, w tym 26 dzieci...czy o tym nie warto wspominać?
Polak
2026-08-10 08:15:32
Brawo dziewczyny!
Karolina z Łuki
2026-08-09 19:57:28
Dopuszcie, ze sfinansowano to z tak krytykowanego Polskiego Ladu. Jak ladnie sie teraz wszysxt do zdjec usmiechaja
Romek
2026-08-09 04:38:26
6400zł brutto podstawy dla dyrektora? To żart?
Mateusz
2026-08-08 03:52:05
Uwielbiam Mazury, szczególnie południowe. Z ubolewaniem stwierdzam, ze wiele domów starej zabudowy zostało przerobionych współcześnie wręcz barbarzyńsko. Typowe, cenne lokalnie domy mazurskie, z jasnymi elewacjami, detalami i czerwoną dachówką na nowocześnie szaro. W wielu miejscowościach, np. ładnym Świętajnie, np. przy Kościelnej, Mickiewicza. Dosadne słowo, ale w niektórych przypadkach prawdziwe.
Anonim
2026-08-08 00:49:22