Za sprawą Stowarzyszenia Nasza Szczycieńska Ziemia i Fundacji Biedronki 30 seniorów z naszego powiatu przez 10 miesięcy będzie mogło robić zakupy za darmo w sieci sklepów Biedronka. - No może nie całkowicie za darmo – prostuje Paweł Krassowski, szef stowarzyszenia. - Darmowe będą zakupy do kwoty 150 zł. Bo Fundacja Biedronki każdemu seniorowi podarowała „Kartę Dobrą”, która co miesiąc będzie zasilana kwotą 150 zł.
Seniorzy, którzy zostali objęci projektem są bardzo zadowoleni.
- Każdy grosz oszczędności to dla nas ogromna radość – mówi „Tygodnikowi Szczytno” jeden z nich. - Mnóstwo pieniędzy wydajamy w naszym wieku na leki i opłaty, 150 zł na zakupy spożywcze dla jednego seniora to naprawdę sporo pieniędzy. To codziennie świeży chleb, bułka, czy mleko. Naprawdę spora pomoc.
Operatorem projektu na ternie naszego powiatu jest Stowarzyszenia Nasza Szczycieńska Ziemia, którego prezes jest Paweł Krassowski. Działania wolontariuszy zaangażowanych w akcję oraz wyszukiwaniem potrzebujących seniorów zajmuje się Rafał Szumny, koordynator programu.
- Często spotykam się z seniorami i wiem, że bywają w bardzo trudnych sytuacjach ekonomicznych i społecznych – mówi Rafał Szumny. - Spotkania z seniorami w ramach "Karty Dobrej" i naszymi wolontariuszami pokazały, że wciąż jest mnóstwo osób starszych, które naprawdę potrzebują pomocy. Bardzo cieszymy się z tego, że udało nam się wejść we współpracę z Fundacją Biedronki i wspomóc ekonomicznie aż 30 seniorów z naszego powiatu.
W środę, 6 października w Świetlicy Gminnej Spółdzielni Samopomoc Chłopska w Szczytnie odbyło się spotkanie wolontariuszy zaangażowanych w program „Karta Dobra”. Podsumowano pierwszy miesiąc jego działania, który w naszym powiecie ruszył od 1 września.
To, że program działa w powiecie szczycieńskim to też zasługa Stowarzyszenia „Dla Równości” Mirosławy Widurek.
- Pomogła nam nawiązać kontakt z Fundacją Biedronki za co bardzo jej dziękujemy – mówi Paweł Krassowski.
Fot. Wolontariusze akcji Naszej Szczycieńskiej Ziemi i Biedronki.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23