W Szczytnie jego nazwisko wciąż pada w rozmowach, przy ogniskach i podczas koncertów. 7 kwietnia mija 45 lat od śmierci Krzysztofa Klenczona. Muzyk, który tworzył największe przeboje polskiego bigbitu, dorastał właśnie tutaj i tu został pochowany.
Krzysztof Klenczon urodził się w Pułtusku, ale młodość spędził w Szczytnie. Tu chodził do szkoły, tu grał pierwsze akordy i tu podejmował decyzje, które zmieniły jego życie. Gdy miał 20 lat, porzucił pracę nauczyciela w Rumach koło Dźwierzut i wyjechał na spotkanie z zespołem Niebiesko-Czarni, który szukał gitarzysty.
Ta decyzja otworzyła drogę do kariery. Klenczon współtworzył później Czerwone Gitary i założył Trzy Korony. Skomponował utwory, które do dziś zna kilka pokoleń słuchaczy. „Biały krzyż”, „Kwiaty we włosach”, „10 w skali Beauforta” czy „Historia jednej znajomości” wciąż wracają w radiu i podczas koncertów.
W Szczytnie jego obecność nie kończy się na wspomnieniach. W mieście stoi pomnik artysty, jego imię noszą park i aleja, a w muzeum można zobaczyć pamiątki związane z jego życiem i twórczością. We wrześniu 2024 roku pojawił się mural na ścianie budynku Miejskiego Domu Kultury. Najczęściej odwiedzanym miejscem pozostaje jednak jego grób na cmentarzu komunalnym.
– W jego piosenkach słychać miłość i tęsknotę za rodzinnymi stronami, rodziną i przyjaciółmi. Jest w nich klimat mazurskich jezior i ognisk – mówi Jerzy Klenczon, mieszkający w Szczytnie brat stryjeczny muzyka.
Zanim pojawiły się sceny i festiwale, była gitara kupiona za własne pieniądze i granie dla znajomych nad jeziorem. Klenczon był samoukiem. Uczył się gry i budował swój styl bez formalnego przygotowania muzycznego. Z czasem muzyka stała się najważniejsza.
Kariera rozwijała się szybko. Występy w kraju i za granicą, koncerty w paryskiej „Olimpii”, nagrody na festiwalach i popularność, która wykraczała poza Polskę. W 1973 roku wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Tam komponował, nagrywał i koncertował.
– Na pewno nie zrezygnowałby z muzyki. Może mniej by koncertował, więcej komponował, ale z muzyką by się nie rozstał – podkreśla Jerzy Klenczon.
7 kwietnia 1981 roku Krzysztof Klenczon zmarł w Chicago po wypadku. Kilka miesięcy później jego prochy spoczęły w Szczytnie.
Dla starszych mieszkańców to wciąż artysta ich młodości. Dla młodszych jego utwory często stają się odkryciem. Wystarczy włączyć jedną piosenkę, żeby wrócić do miejsc, które dobrze znają – jezior, ognisk i rozmów do późna.
Gdyby ktoś wpadł na pomysł wybudowania spalarni śmieci w okolicy to prawdziwy Polak natychmiast podniósłby larum, że chcemy wytruć naszych mieszkańców tak jak Chińczycy swoich.
Maria
2026-05-25 09:55:39
Jak to będzie budowa mieszkań ztaka firma jak remont szkoły w Malszewie to zycze mieszkańcom powodzenia
Kazik
2026-05-25 07:40:06
W tej gminie nie opłaca się mieszkać. Koszty mieszkania tu niedługo zaczną przewyższać przychody rodziny. Chyba nigdzie w innych sąsiadujących gminach nie ma tak wysokich opłat za śmieci jak w tej gminie.
Xyz
2026-05-24 19:17:47
Oczywiście że ja kojarzymy jak pod wpływem alkoholu robiła burdy w szpitalu co to znów za ustawka.
Szczytno
2026-05-23 18:38:17
Przyjęcie odznaczenia od osobnika który swoim działaniem, robi wszystko by zniszczyć Polskę, to nie jest żaden powód do dumy, to raczej powód do wielkiego wstydu!!!!!
Polak
2026-05-22 23:09:16
Im wyższe stanowiska, tym głupsi ludzie. W Chinach funkcjonuje obecnie ponad 1000 spalarni odpadów, które wytwarzają energię elektryczną i odpowiadają za ponad połowę światowej mocy produkowanej z odpadów...ale debile raczej nie wpadną na pomysł, żeby zbudować taką spalarnię, bo rodziny płaciłyby dziesięciokrotnie mniej za śmieci, i energia byłaby przy okazji znacznie tańsza....a to nie dobra by było dla rodzin.
Polak
2026-05-22 13:18:22
może w końcu doczekamy się udrożenia rowu melioracyjnego pomiędzy ulicą 1 Maja a tzw. nową szosą
Nika
2026-05-21 18:23:03
co za grafomania, naprawdę nie można sformułować innych zarzutów niż literówki na twitterze?
andrzej
2026-05-21 16:51:46
Jakis fanatyk rudej kity szaleje w komentarzach ponizej :)
Obsesja
2026-05-21 16:35:35
I z czego tu sie cieszyć? Z czyjej kieszeni to bedzie realizowane? Z naszej!!!! My sie na to nie zgadzamy!!!! Placówka, która niewiele służy mieszkańcom moze nadal funkcjonować w wynajmowanym lokalu-jak dotychczas. 7 baniek ma byc wydane na cos, co nie bedzie miało realnego prawa bytu. Posłuży jedynie garstce ludzi. To jest niedorzeczne!!! Kto na to pozwolił?!?!?!?!
Atomek
2026-05-21 08:25:29