Blisko 800 uczniów uczęszcza do Zespołu Szkół nr 1 im. Stanisława Staszica w Szczytnie. To najbardziej oblegana szkoła wśród szczycieńskich trzech zespołów.
Podstawą kształtowania kierunków nauczania jest analiza potrzeb rynkowych.
- To właśnie w oparciu o te potrzeby uruchomiliśmy w ubiegłym roku nowe technikum o specjalności logistyka – mówi dyrektor Małgorzata Folga. - Zainteresowanie nauka w tym technikum przerosło nasze oczekiwania. Chociaż nabór zakończył się w sierpniu, to jeszcze we wrześniu mieliśmy sporo zapytań i próśb od młodzieży i rodziców, mających nadzieję, że znajdzie się jeszcze w tej klasie miejsce. I chociaż klasy, zgodnie z odgórnymi wymogami, nie powinny być liczniejsze niż 30 uczniów, to akurat logistyki uczy się 34 młodych ludzi.

Dyrektor Zespołu Szkół nr 1 w Szczytnie Małgorzata Folga.
Pierwszy i drugi rok nauczania to w większości zagadnienia, które pokrywają się z innymi kierunkami edukacji. Nie ma więc problemu z nauczycielami – specjalistami w zakresie przedmiotów zawodowych.
- Jednocześnie z uruchomieniem tego kierunku czterech czy nawet pięciu nauczycieli zawodu podjęło studia podyplomowe o specjalności logistyk – spedytor – podkreśla dyrektor Folga. - To gwarantuje, że nasi uczniowie będą dobrze przygotowani do tego zawodu.
Logistyk – to oczywiście nie jest jedyne 5-letnie technikum, wchodzące w skład Zespołu Szkół nr 1. Poza tym są jeszcze trzy, kształcące mechaników, informatyków oraz techników rachunkowości. Wcześniej w Zespole istniały także licea, ale zostały wygaszone. - Jesteśmy zespołem szkół zawodowych, uznaliśmy więc, że klasy licealne do nas nie pasują – wyjaśnia dyrektor.
Potrzeby rynkowe są też podstawą do kształtowania kierunków w 3-letnich szkołach branżowych.
- W odpowiedzi na te potrzeby kilka lat temu zaczęliśmy kształcić młodych ludzi w zawodzie mechanik – operator maszyn do produkcji drzewnej – przypomina Małgorzata Folga. - W czerwcu edukację w tym kierunku zakończy już drugi rocznik absolwentów. Poza tym w naszym Zespole można uzyskać uprawnienia mechanika maszyn skrawających. Mamy też klasę wielozawodową.
Każde z techników – to jedna klasa w poszczególnych rocznikach. Podobnie jest ze szkołami branżowymi. - Takie są przynajmniej wstępne założenia, kiedy tworzymy arkusze organizacyjne na kolejny rok szkolny. Bywa jednak i tak, że liczba chętnych jest tak duża, że musimy utworzyć i dwie klasy w którymś z kierunków nauczania.
Założenia na przyszły rok szkolny nie są jednak aż tak rozbudowane. Wynika to z oceny liczby tegorocznych absolwentów szkół podstawowych, która też jest brana pod uwagę przy planowaniu. Jak mówi dyrektor Folga, będzie ich w skali całego powiatu mniej niż w roku ubiegłym. - Dlatego wstępnie założyliśmy, że w klasach uczących mechaników obu specjalności w szkołach branżowych będzie się uczyć po 15 młodych ludzi. Są to jednak założenia i jeśli będzie potrzeba, to oczywiście przyjmiemy więcej chętnych.
Tych nie brakuje, bo dzięki zrealizowanemu kilka lat temu projektowi o wartości kilku milionów, szkoła dysponuje warsztatami wyposażonymi w nowoczesne urządzenia do nauki zawodu.
Zwiększenie liczby uczniów jest możliwe w przypadku szkół branżowych. Technika pozostaną jednoklasowe z maksymalną liczba 30 uczniów (wyjątkowo nieco wyższą).
- To dlatego, że z naszych bardzo dobrze wyposażonych pracowni specjalistycznych młodzież korzysta w grupach maksymalnie 15-17-osobowych. Pracownie są więc w pełni wykorzystane po 8-9 godzin lekcyjnych każdego dnia. Zwiększenie liczby klas, a tym samym grup spowodowałoby, że nauka byłaby dla naszych uczniów mniej komfortowa, a nam zależy na tym, by była ona jak najbardziej i przyjemna, i skuteczna.
W Zespole Szkół nr 1 naukę pobiera młodzież z całego powiatu. - Zdarza się, chociaż dość rzadko, że mamy też uczniów spoza powiatu – dodaje dyrektor Małgorzata Folga. - Chętni mogą zamieszkać w internacie przy ZS nr 3. Ten internat „obsługuje” wszystkie trzy szczycieńskie zespoły, ale naszych uczniów jest tam najwięcej. Bo też i nasz Zespół jest najchętniej wybieraną szkołą co sprawia, że mamy, w porównaniu z innymi zespołami, największą liczbę uczniów. Aktualnie dokładnie 792. Myślę, że wybór naszego zespołu przez starszych kolegów przekona tegorocznych absolwentów szkół podstawowych, że warto pójść ich śladem.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23