Uroczyście i apetycznie stowarzyszenie Nasza Szczycieńska Ziemia zakończyło ostatnio realizowany projekt skierowany do seniorów. - Cieszy nie tylko sam projekt, ale również jego pokłosie – mówi Paweł Krassowski, szef stowarzyszenia. - Na przykład uczestnicy z Jedwabna zamierzają kontynuować spotkania i działalność, i założyli klub seniora o nazwie „Złota Jesień”.
„Nowe technologie w bezpiecznej jesieni życia 2021” - taki tytuł nosił projekt, na który stowarzyszenie pozyskało dofinansowanie z rządowego programu „Aktywni +”. Kilka minionych miesięcy to seria spotkań i szkoleń, w których uczestniczyli seniorzy, głównie ze Szczytna i Jedwabna.

- Starsi mieszkańcy gminy Jedwabno początkowo podchodzili do naszej propozycji dość sceptycznie – wspomina Paweł Krassowski. - Wydawało się, że będzie trudno zachęcić do udziału wystarczającą liczbę osób. Ostatecznie grupa została utworzona, a dziś te osoby zaktywizowane naszym projektem, zamierzają nadal wspólnie działać, już jako klub seniora. Projekt, który oczywiście przyniósł korzyści w zakresie wiedzy i umiejętności, niezbędnych każdemu w dzisiejszym „elektronicznym” świecie, pobudził więc aktywność, ale nie tylko. Była to też okazja, by seniorzy poznali się, czasem zaprzyjaźnili.
Część uczestników to osoby samotne, które po raz pierwszy odważyły się na udział w zbiorowym przedsięwzięciu i dla nich te nowe znajomości i przyjaźnie są szczególnie ważne. Świadczyć o tym mogły dyskretnie ocierane łzy, których niektórzy nie potrafili powstrzymać. Takie reakcje i tzw. wartości dodane nie tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że jako stowarzyszenie podejmujemy słuszne działania, ale zachęcają do dalszych.
W podsumowaniu, które w głównej mierze sprowadzało się do podziękowań (dyplomów i drobnych upominków) udział wzięli zarówno uczestnicy projektu, jak i osoby, które prowadziły warsztaty oraz partnerzy (np. Komenda Powiatowa Policji). Nie zxabrakło też „postronnych”, których do Miejskiego Domu Kultury przyciągnęła zapowiedź recitalu Jarosława Chojnackiego. - Niestety, z przyczyn niezależnych od nikogo, Jarek wystąpić nie mógł, ale zagrał nam kwartet jazzowy z Olsztyna – mówi Paweł Krassowski.

Wśród gości był też jeden parlamentarzysta – Michał Wypij. - Zaproszenia na to podsumowanie wysłaliśmy do wszystkich trzynastu posłów z naszego okręgu – podkreśla szef stowarzyszenia. - Chcieliśmy pokazać, co i jak się u nas robi dla innych. Trzech posłów podziękowało z informacją, że inne czynności uniemożliwiają im przyjazd do Szczytna. Pan Wypij przyjechał, a pozostali nie zareagowali w żaden sposób.
Obecność jednego przynajmniej posła okazała się wystarczająca. Michał Wypij złożył seniorom – uczestnikom projektu – obietnicę, że zorganizuje dla nich (i sfinansuje) wycieczkę do Sejmu. - Wiele osób ta obietnica bardzo ucieszyła, a ja zamierzam zadbać o to, by poseł ją spełnił – zapewnia Paweł Krassowski.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23