W sobotę liczna ekipa szczycieńskich bokserów gościła się w Lidzbarku Warmińskim, gdzie odbyły się walki sparingowe oraz druga edycja charytatywnej gali "Olympia Fight Night", której dochód przeznaczony został na leczenie i rehabilitację dwóch młodych mieszkańców tamtejszego miasta.
Kilka godzin przed galą podopieczni Zenona Jagiełły mieli okazję skrzyżować rękawice w międzyklubowych springach z rówieśnikami z innych miast. Na ringu stanęli Patryk Borucki, Maja Skwiot, Eryk Kryszyłowicz, Kornel Kryszyłowicz, Julia Urtnowska , Nikodem Imelski, Marcel Bogdański, Michał Wiktorowski oraz Bartek Szempliński.
Kilka godzin później, pod hasłem "Walczymy razem dla dobra dzieciaków" podopieczni Zenona Jagiełły boksowali w 6 świetnych potyczkach.
- Maciek Sztura pokazał walkę na wysokim poziomie wygrywając z przeciwnikiem przez poddanie przed czasem. Boksował w dużych płaszczyznach, dół, góra, rozkładając go na łopatki - cieszy się trener. - Kacper Czyżman wygrał z przeciwnikami na punkty, a Maciej Modrzejewski przegrał niejednogłośną decyzją sędziów 3:2. Dodatkowo stoczone zostały także dwa fajne sparingi w wykonaniu Patryka Sawlańskiego oraz Igora Jagiełły.
Na dużą pochwałę zasługuje Michał Wiktorowski, który w stresującym debiutanckim występie stanął do walki z miejscowym zawodnikiem i go pokonał.
- Nie bał się zepchnąć przeciwnika do lin i zadawać sporo "ważące" ciosy. Tylko się cieszyć i oby tak dalej - podsumowuje trener.
Za tydzień (7-9.05), dzięki uprzejmości wójta gminy Jedwabno, Sławomira Ambroziaka, szczycieńscy bokserzy pojawią się większą grupą w Szczecinie, w którym odbędzie się licznie obsadzone Międzynarodowe Grand Prix o Puchar Skorpiona.
DD
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23