PROMOCJA. Dwa miesiące mroźnej zimy, dom 90-metrowy, ogrzewanie włączone na full każdego dnia, podłączone do prądu maszyny ekipy remontowej – rachunek? 70 zł i 19 groszy. Czy to możliwe? - Absolutnie tak – mówi z uśmiechem Marian Wasilewski. - Przetestowałem to osobiście. W mieszkaniu w bloku, w którym jeszcze mieszkam, za ostatni miesiąc rachunki wyniosły ponad 700 zł. Ogromna różnica. Pan Marian przygotowuje się właśnie do wprowadzenia do domu idealnego. Takiego, który nie rujnuje domowego budżetu. Jaki to dom? Czy można go jeszcze kupić?
Idealny dom to taki, który nie wymaga dużych nakładów pieniężnych, wygodny, funkcjonalny i przyjazny dla środowiska. Taki, którego utrzymanie nie rujnuje domowego budżetu. Zwłaszcza w czasach, gdy ceny energii biją rekordy i rosną z dnia na dzień. Idealnym rozwiązaniem są domy firmy Zelbo budowane na Osiedlu nad Jeziorem przy ulicy Żaglowej, tuż przy Jeziorze Domowym Dużym w Szczytnie. Koszty utrzymania takiego domu są minimalne. Cena? Z pewnością mile Cię zaskoczy.
Biuro sprzedaży mieszkań firmy Zelbo
www.zelbo.pl
biuro@zelbo.pl

Z założenia domy firmy Zelbo mają być samowystarczalne. A rachunki za ich utrzymaniu mają być minimalne, bliskie zeru. W pierwszym etapie wybudowano 22 takie domy. Każdy z nich o powierzchni niewiele ponad 90 metrów (garaż, na dole salon z kuchnią, na górze 4 sypialnie). Wszystkie zostały już sprzedane. To zła informacja. Ale jest też dobra.
Ruszył właśnie drugi etap inwestycji, która zakłada wybudowanie kolejnych 39 taki budynków.
- Będą one nieco większe, bo ponad 100-metrowe – mówi Wiesław Gołąb z firmy Zelbo. - Każdy budynek będzie wyposażony w fotowoltaikę, pompę ciepła, system rekuperacji, czyli odzyskiwania ciepła. Dzięki tym nowoczesnym systemom utrzymanie energetyczne naszych domów, czyli rachunki za prąd, ciepło będą znikome.
Cena metra kwadratowego takiego domu jest wciąż niższa niż w budownictwie wielorodzinnym w naszym mieście. Koszt metra oszacowano na 5 tys. 477 zł. Każdy dom ma garaż oraz niewielki, 70-metrowy ogród.
Biuro sprzedaży mieszkań firmy Zelbo
www.zelbo.pl
biuro@zelbo.pl
Jeszcze przed ogromnymi podwyżkami ciepła i energii roczny koszt utrzymania domu o powierzchni około 90 metrów wahał się od 6 do 7 tys. zł. Obecnie to jakieś czterdzieści procent więcej.
- Na szczęście domy Zelbo oparły się tym podwyżkom – mówi z uśmiechem Marian Wasilewski. - I to mnie cieszy, bo pokazuje, że domy są skonstruowane solidnie i uczciwie. Dla mnie i mojej żony to bardzo ważne, bo emerytom nie przelewa się w tym kraju – dodaje z uśmiechem. - Mieszkamy teraz w bloku i miesięczne opłaty to ponad 700 zł. A za ostatnie dwa miesiące używania prądu, grzania na full w domu przy Żaglowej dostaliśmy rachunek na 70 zł i 19 grosz. Jest różnica? Ogromna. Każdy miesiąc mieszkania w takim domu, to obniżka ceny za metr kwadratowego samego domu. Można to tak sobie policzyć. Idealnie rozwiązanie dla starszych i młodych. Polecam.
Drugi etap inwestycji już trwa. Gros domów znalazło swoich nabywców.
- Słyszałem, że ustawiają się nawet kolejki – mówi pan Marian.
Przedstawiciele firmy Zelbo nie potwierdzają tego, ale ze zbyciem domów nie mają problemów. W tej chwili dostępne jest zaledwie kilka takich budynków.
- To tak naprawdę ostatni moment, aby kupić nasze domy w atrakcyjnej cenie i w wyjątkowo atrakcyjnym miejscu – mówi Wiesław Gołąb. - Po szczegóły najlepiej zgłosić się do naszego biura sprzedaży. Osiedle nad Jeziorem to idealna alternatywa dla mieszkania w bloku.
Zelbo na rynku działa od 1990 roku, a budową mieszkań zajmuje się od 2008. To nasza rodzima, szczycieńska firma. To gwarancja jakości. Do tej pory Zelbo ma na swoim koncie ponad pół tysiąca wybudowanych mieszkań w Szczytnie i Wielbarku. Ekologiczne domy to jedyna tego rodzaju inwestycja nie tylko w naszym powiecie. Zastosowane innowacyjne rozwiązania technologiczne dowodzą, że mazurskie środowisko, a przede wszystkim zadowolenie i komfort klientów są dla firmy priorytetem.
Biuro sprzedaży mieszkań firmy Zelbo
www.zelbo.pl
biuro@zelbo.pl

Wizualizacja.

Lokalizacja.

Mapa osiedla.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23