Rafał Kot zajął trzecie miejsce Trójmiejskim Ultra Tracku w Gdyni. - Był to mój spontaniczny start – mówi Rafał Kot. - W czwartek pomyślałem, że można by tam jechać, w piątek odezwałem się do organizatorów i oni odpisali, żebym przyjeżdżał. A na sobotę i tak miałem zaplanowany jakiś mocny trening. No to pobudka w sobotę o 3 rano, by na 7 rano stawić się na starcie biegu w Gdyni.
Zawody rozgrywane na kilku dystansach - od 10 do 68 km.
- Wybrałem sobie najdłuższy dystans, który wiódł głównie ścieżkami Trójmiejskiego Parku Krajobrazowego z Gdyni do Gdańska – opisuje Kot.
Trasa 68 km i prawie 1700 metrów przewyższenia. Kto zna te tereny, ten wie, że jest to niby szybka, ale wymagająca trasa, prawie jak w górach. W zawodach wzięło udział kilku bardzo mocnych zawodników - z Polski, ale i z zagranicy.
- Tym razem wpadło 3 miejsce mężczyzn (za dwoma kolegami z zagranicy), a czwarte ogólnie open - za Dominiką Stelmach, Mistrzynią Polski w maratonie. To bardzo mocna babka, właśnie wróciła z kilkutygodniowego obozu w RPA i jest w gazie – śmieje się Kot. - Trochę problemów na trasie miałem z żołądkiem, dlatego na końcówce już nie było za bardzo sił, by gonić czołówkę. Ale jak na taki spontaniczny start z marszu, to jestem z wyniku całkiem zadowolony.
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07
Strzeżcie się przestępcy, świecący i pijacy nad jeziorami. Oto nadjeżdżają Moto diabłyyyy
Daniel
2026-04-19 13:54:10
Brawo brawo brawo Dalszego rozwoju
Jianna
2026-04-18 06:20:04
Wieś. tańczy i śpiewa W sweterku...w Parlamencie Europejskim Koszmar .
Joanna
2026-04-17 17:48:37
no to jest cudowne, obraz upadku, rzadow DEWELOPERUCHÓW
StaryMilicjant
2026-04-17 15:19:47
A na zdjęciu ostatnim: To wszystko kiedyś będzie Twoje. Co? Te zasłony? Znawcy wiedzą o co chodzi
Tytus
2026-04-17 04:56:38
Dla mnie ten tekst to marksizm: kobieta = „klasa pracująca”, wykonująca darmową pracę, mężczyzna = „klasa posiadająca”, korzystająca z tej pracy, rodzina = „fabryka reprodukcji społecznej”, tradycja = narzędzie utrzymania nierówności, macierzyństwo = forma ekonomicznego przymusu. A gdzie w tym wszystkim miłość czy autor rozumie, że robimy rzeczy bezinteresownie w imię wyższych wartości. Nie wiem w jakim otoczeniu obraca się autor, ale w moim znam wielu mężczyzn, którzy są wspaniałymi mężami i ojcami.
Taki Tam
2026-04-16 16:14:46
Brawo!!! Coś takiego marzyło mi się w Szczytnie od dawna, a gdy przeczytałam na stronie www parafii św.Brata Alberta w zakładce Demografia parafii takie słowa \"Pustych domów i mieszkań w granicach parafii jest około 28%, co odpowiada 914 niezamieszkanym pomieszczeniom\", to się przeraziłam. Jeśli w każdej z pozostałych czterech parafii jest też po kilkaset pustostanów - to kłopot z brakiem lokali i z bezdomnością bezdomnych z konieczności byłby chyba z głowy...
Tutejsza
2026-04-16 14:36:51
Litosci, jaką perla. Chyba Perła piwo walającą się tam po śmietnikach. Zróbcie zdjecua bardziej wstydliwym miejscom. Przecież tamnic się nie dzieje. Nawet lokalu w końcu nie wybudowali. Tam nawet nie ma co zjeść niestety oprócz kebaba a nawet jeden kebab się zamknął. Idźcie tam mieszkać i pracować to zobaczymy jaka to perla w koronie. Tereny może i piekne ale bieda aż piszczy. Gdyby warszawiacy nie stawiali tam domków to by prawie nikogo tam nie było.
Jan
2026-04-16 07:17:27