Piątek, 3 Kwiecień
Imieniny: Franciszka, Malwiny, Władysława -

Reklama


Reklama

Było super, jest do d. – wójta Kaczmarczyka zmiana poglądów o pracy GOK


W przekonaniu wójta gminy Rozogi Grzegorza Kaczmarczyka wypowiedzenia złożone przez wszystkich pracowników merytorycznych GOK-u to szczęście w nieszczęściu. Tej radości nie podzielili wszyscy obecni na sesji. Radna Marta Grabarz stanęła w obronie trzech rozowianek. Pytała jak to jest, że jeszcze kilka miesięcy temu wójt wychwalał je pod niebiosa, a teraz miesza z błotem.



Pytania o sytuację w GOK-u padły już na przedsesyjnym wspólnym posiedzeniu komisji. Wójt Grzegorz Kaczmarczyk stwierdził jedynie, że omówi to zagadnienie szczegółowo podczas sesji (nagrywanej), więc nie będzie się powtarzał. Sesja (w czwartek, 27 lutego) zapowiadała się zatem emocjonująco.

 

Nieróbstwo w GOK-u

W sprawozdaniu z działalności międzysesyjnej wójt istotnie kwestię GOK-u obszernie omówił, wielu obecnych… zadziwiając (ostrzejsze oceny nie nadają się do druku). Już z początku wójtowego wystąpienia można wnioskować, że cieszy go ta sytuacja, bo jak inaczej wyjaśnić słowa, że opustoszałe mury ośrodka to, cyt.: „Kolejna dobra, choć nieco gorzka wiadomość”. 

 

Przez kilkanaście minut wypowiedzi mogliśmy usłyszeć o wysokich zarobkach w GOK-u, o niewywiązywaniu się z obowiązków, błędach merytorycznych i formalno-prawnych, przeroście oczekiwań dyrektor Anny Pszczółkowskiej, co do zatrudnienia i zbyt małej liczbie zajęć prowadzonych przez etatowców. Generalnie GOK – w ocenie wójta - był siedliskiem wszelkiego zła i nieróbstwa, przy wygórowanych ambicjach i oczekiwaniach jego pracownic. Przysłuchując się temu można było odnieść wrażenie, że wójt Kaczmarczyk mówi o jednostce z innej, może równoległej rzeczywistości. 

 

Bo jeszcze nie tak dawno wielokrotnie dziękował pracownikom GOK-u i chwalił ich zaangażowanie. Ot, choćby w podobnym sprawozdaniu sprzed kilku miesięcy, gdy informował o powołaniu zespołu ds. promocji i rozwoju gminy, po peanie opisującym nieziemskie kompetencje szefa zespołu, czyli Adriana Greczycho, jeden akapit poświęcił także innym: „Członkami zespołu zadaniowego są w dużej mierze obecni pracownicy, którzy wyróżniają się swoimi kompetencjami i umiejętnościami, a ich postawa wykazuje chęć nieustannego doskonalenia się oraz rozwoju osobistego”.

 

Ta pochlebna opinia obejmowała więc także Annę Pszczółkowską, która została członkiem wspomnianego zespołu. Co zmieniło się w zaledwie kilka miesięcy?

 

Czy to włodarz włada gminą?

Radni opozycyjni i spora część mieszkańców za powód odejścia podaje wszechobecność i wszechwładztwo Adriana Greczycho, którego kąśliwie nazywa się już w gminie „nadwójtem”. W minionym tygodniu opublikowaliśmy tekst dotyczący sytuacji GOKu.


Reklama

 

Wówczas drogą mailową zadaliśmy pytania wójtowi, próbowaliśmy też skontaktować się z Adrianem Greczycho w sprawie doniesień. Do dnia dzisiejszego nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

 

Żaden z panów nie odbiera naszych telefonów. Co prawda wójt tuż po sesji zapewnił nas, że na wszelkie pytania chętnie odpowie, ale dotychczasowe doświadczenia mogą wskazywać, że była to pusta deklaracja.

 

Zaniepokojeni radni chcą wiedzieć

Sytuacja w Gminnym Ośrodku Kultury budzi niepokój wielu osób. Jedną z nich jest radna Marta Grzywacz. Była oburzona opinią wójta i przeczyła jego słowom, obszernie opowiadając o swojej współpracy z GOK-iem i o zaangażowaniu pracownic, znacznie wykraczającym i poza ich obowiązki, i poza urzędowe godziny pracy. 

 

Chciała wiedzieć, co wójt zrobił już i zamierza w najbliższym czasie, by zapewnić m.in. ciągłość działalności placówki kultury i realizację trwających projektów. Z kolei radnego Marka Stolarczyka niepokoiły także inne jednostki samorządowe, których pracownicy mają być obecnie zbyt obciążeni pracą.

 

Wójt jak matka Teresa z Kalkuty

- Jaki był powód złożenia wypowiedzeniem przez pracowników Gminnego Ośrodka Kultury, to nie wiem – odpowiadał Kaczmarczyk. - Chyba najwięcej czasu poświęciłem na rozmowy z dyrektorem GOK-u, żeby wyjaśniać różne sprawy, pomagać i wspierać. Ja się staram wesprzeć w każdej sytuacji – zapewniał. - Odkładałem inne spotkania, żeby zająć się GOK-iem i wspierać, ale ile można? - wyrzucał wójt. - Pani Marto, mówi pani, że dobrze funkcjonował GOK? Czy pani wie, że dzisiaj jest otwarcie projektu Lowe? Za kilka dni obchody Dnia Kobiet, a radni nie otrzymali zaproszeń. Za tydzień mamy wyjazd z programu Interreg, czy ktoś został poinformowany? - pytał wójt i w końcu przypomniał zebranym i mieszkańcom, kto tu rządzi: - To do mnie należą decyzje, a wy rozliczycie mnie przy kolejnych wyborach – podsumował, ale dodał: - Pracownicy zostawili nieodpowiedzialnie GOK bez opieki. Państwo oceńcie to sami.

 

Reklama

Na sesji została odczytana również interpelacja radnej Wandy Malon, w której pyta wójta m.in. o sytuację w GOK-u. - Pani Wanda składa interpelacje co tydzień – skomentował lekceważąco wójt, co wywołało chichot niektórych radnych. - Jeżeli chodzi o inne jednostki to ja rozmawiam z pracownikami, jeżeli ktoś ma za dużo pracy, może mi o tym powiedzieć.

 

 

Kiedyś konkurs, teraz asystentka

Plan wójta na GOK jest prosty. Chce on rozpisać konkurs na stanowisko dyrektora, bo liczy, że zgłosi się ktoś, kto będzie miał pomysł na jednostkę. Tymczasem obowiązki dyrektora przejmie jego asystentka Paulina Mikołajczyk.

 

Przywołany przez wójta projekt Interreg wymaga kilku dodatkowych słów. Kaczmarczyk zarzucił dyrektor i pracownicom GOK, że planowany w jego ramach rychły wyjazd rozoskiej delegacji na Litwę nie został przygotowany i nikt nic o nim nie wie. 

 

Tymczasem okazuje się, że wyjazd jest przygotowany już od dłuższego czasu, a wójt musiał o nim wiedzieć, bo na Litwę jedzie, a wraz z nim 30-osobowa grupa. W niej znajduje się zespół Romualda Kaczmarczyka, przewodniczącego rady oraz Koło Gospodyń Wiejskich z Faryn „Anielskie Klimaty”, na czele którego stoi żona wójta Kaczmarczyka. Czy to przypadek? Cytując wójta: „Państwo oceńcie to sami”.

 

Załoga GOK-u będzie się bronić

Dyrektor Anna Pszczółkowska i pracownice GOK, po sesyjnym wystąpieniu wójta, nadesłały do redakcji „TS” oświadczenie, w którym stwierdzają, że stawiane im przez włodarza gminy zarzuty to stek kłamstw i oszczerstw. Nie zgodziły się jednak na jego publikację. Zapowiadają, że jego poszerzoną wersję przedstawią publicznie wraz z dowodami (dokumentami), być może podczas następnej sesji.

 



Komentarze do artykułu

Wiola

Olga wytłumacz proszę dlaczego pojechały akurat te zespoły i Koła gospodyń których członkami są rodziny radnych ? Przypadek ?

Olga

Droga kulko a na pewno inaczej się nazywasz masz bardzo złe info . Mamusia nie pojechała na wójtowej miejsce tylko jest członkiem zespołu. Ogarnij się i zasięgnij wiedzy wtedy pisz.

kulka

W miejsce żony Wójta pojechała jej mamusia (inne nazwisko dla zmyłki - przypadek ;-( )

Michał Michalski

Tak Malutka Malutka masz rację , ryba psuje się od głowy tylko OSZOŁOMY o tym nie wiedzą ????

Napisz

Galeria zdjęć

Reklama

Reklama


Komentarze

  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    To bardzo skromny i niezmanierowany Doktor. Cenię jako człowieka, który podchodzi do pacjenta z sercem. Zjeździłem całą Polskę, lecząc się prywatnie, i nigdy nigdzie nie otrzymałem tyle opieki i pomocy, którą okazał mi Pan Doktor. Ogromny szacunek.????????????

    Dariusz


    2026-04-02 18:31:30
  • 305 kg na sztandze i dwa tytuły mistrza Europy. Policjant ze Szczytna wraca z medalami
    Bez skrótów. Bez przypadków. Bez imienia. Bez nazwiska. Po prostu policjant. Ze Szczytna.

    Czytelnik ze Szczytna


    2026-04-01 17:48:06
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    To doskonały pomysł, niech mnie pan cytuje studentom ile tylko można, ludzie w końcu muszą poznać prawdę. nie tylko jednostronną fałszywą narrację. Cały świat wie czym Netanjahu wciągnął Trumpa w wojnę, oczywiście o aktach Epsteina, agenta Mossadu, nic Pan nie słyszał, prawda? :)... I nie Rosjanie o tym otwarcie mówią, tylko sami Amerykanie. W moich komentarzach piszę mój punkt widzenia, do którego mam pełne prawo...a Pan sraczki dostaje i nie potrafiąc się do nich merytorycznie odnieść, i podważyć, używa agresywnego personalnego ataku. Prawda jest niepodważalna.. co nie?

    Polak


    2026-04-01 14:02:23
  • Studenci odwiedzili DPS w Szczytnie i Spychowie. Wspólne spotkanie przed świętami
    Najbardziej to pewnie ucieszył się ten pan z DPS, ktory zawsze prosi o drobne pod biedra lub Orlenem. Jak każdy student dal mu piątaka to będzie miał na kilka czteropakow

    Kamil


    2026-04-01 12:35:56
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Mądrzejewski-toponimiczne pochodzenie nazwiska od przymiotnika (mądry). Być może. Wgłębiając się jednak w twórczość p. Mądrzejewskiego zamieszczaną na łamach owego tygodnika, widzę człowieka, która za wszelką cenę chce nam wszystkim udowodnić, iż należy do starannie wyselekcjonowanej grupy mądrych. Grupa mędrców Donalda Tuska. Może się mylę. Może treści, które czytam, to myśli głębsze po głębszym. Może ja czegoś nie rozumiem i autor rzeczywiście jest mądrzejszy ode mnie. Szukam odpowiedzi. Na razie znalazłem jedną. Jak dla mnie mało miarodajną. Zawsze to jednak jakiś trop. Otóż statystyki nazwisk w Polsce podają, iż osobników płci męskiej o nazwisku Mądrzejewski jest tylko 266-u. Jak mawiała pani Kidawa-Błońska cyt: „gdyby natura chciała, to przekop by sama zrobiła\". Nie zrobiła. Z mądrością widać też jej nie poszło.

    Zakute Łby : )


    2026-04-01 12:08:43
  • Radny Malec ponownie interweniuje: „Droga grzęźnie w błocie”. Co na to ratusz?
    Przekształcili w nową instytucję, która pewnie nic nie wniesie to i lepiej zarobią.

    Do Marek


    2026-04-01 08:52:59
  • Chirurgia jako pasja i misja: Wyjątkowa droga doktora Michała Żarczyńskiego w medycynie
    Wspaniały , empatyczny lekarz. Życzliwy , ciepły Człowiek. Inny lekarz mnie zlekceważył. Pan doktor zrobił badania , przepisał leki. Przestało boleć. Stan zapalny zlikwidowany. Dziękuję za pomoc.

    Marzenna Żakowicz


    2026-03-31 21:40:33
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Ty \"Polak\" ty \"Romek\". Zanim coś naPiSzecie, to się tysiąc razy nad tym zastanówcie, jeśli jeszcze potraficie.

    Sławek


    2026-03-31 14:52:25
  • Mamy hektary, nie mamy ludzi. Resztę załatwią Trump i zegarki - felieton Wiesława Mądrzejowskiego
    Osobnik tytułujący się ksywą Polak jest niezawodny. Jego komentarze do moich mikro felietoników wprowadzę w najbliższym czasie jako materiał poglądowy do zajęć ze studentami z przedmiotu \"Biały wywiad i dezinformacja\". Tym razem mamy do czynienia z \"mykiem\" polegającym na wrzucanie do komentarza treści, o których w komentowanym materiale nie było mowy czyli: 1. Bogata Polska utrzymuje wrogą Ukrainę; 2. Trump rozpętał wojnę z Iranem na polecenie Izraela. Panie \"Polak\" jakby nie patrzeć widać starą dobrą ruską szkołę. Czekam na następne przykłady.

    Wiesław Mądrzejowski


    2026-03-31 14:20:27
  • Strzelnica w Szczycionku coraz bliżej. Henryk Żuchowski: „To miejsce do nauki, nie zagrożenie”
    Strzelnica o której wspomniałem to też jest dół, jednak pocisk wyleciał. Skoro zatem istnieje możliwość zranienia innego człowieka, a istnieje, dowód już Pani dałem, to taka strzelnica powinna mieć ściany, szczególnie, gdy w pobliżu są domy mieszkalne. Pogratuluje pan mieszkańcom, jak nie daj Boże dojdzie do podobnego wypadku, a prędzej czy później dojdzie, ciekawe czy wtedy też będą tak entuzjastycznie nastawieni.

    nikoś


    2026-03-31 13:11:34

Reklama