Aż sześć bramek obejrzeli kibice w Wielbarku. Niestety, Omulew przegrała 2:4 z Orlętami Reszel. - Ale był to naprawdę fajny mecz, dynamiczny i pełen zwrotów akcji, bo goście okazali się jedną z lepszych drużyn, jakie w tym sezonie gościliśmy na własnym boisku – mówi Mariusz Korczakowski, trener Omulwi Wielbark.
Omulew Wielbark - Orlęta Reszel 2:4
Bramki Omulew:
Mariusz Miłek 43'
Michał Murawski 84'
Bramki Orlęta:
14' Bartłomiej Bogdaniuk
49' Patryk Modzel
53' Paweł Romańczuk
90'+2 Paweł Romańczuk
OMULEW WIELBARK - Skład podstawowy: Mateusz Abramczyk (82'), Krystian Gąsiewski (86'), Michał Kwiecień, Kamil Miłek (88'), Mariusz Miłek (75'), Michał Murawski, Sebastian Nowakowski, Patryk Płoski (78'), Tomasz Przybysz, Marek Remiszewski (57'), Ariel Wójcik.
Skład rezerwowy: Łukasz Gut (57'), Jakub Krupiński (75'), Marcin Gwiazda, Andrzej Jabłonowski (88'), Bartek Kosiński (78'), Mateusz Tabaka (82'), Damian Zarzycki (86').
Mimo przegranej trener Omulwi Mariusz Korczakowski jest zadowolony z meczu. - Z wyniku nie, ale z widowiska owszem – mówi z uśmiechem. - Już dawno Wielbark nie gościł tak świetnie grającej drużyny. Orlęta zagrały rewelacyjnie. Bez wątpienia była to najlepsza drużyna okręgówki, jaką gościliśmy na własnym boisku. Rzadko się zdarza, aby jakakolwiek z drużyn zepchnęła mój zespół do obrony i to już w ciągu pierwszych 20 minut. Rywale byli lepsi głównie motorycznie, bo technicznie nie odbiegaliśmy od nich zbyt wiele.
Pierwsze 20 minut należało do Reszla, co zresztą udokumentowali bramką. Potem mecz się nieco wyrównał. W 43 minucie Mariusz Miłek strzelił bramkę na 1:1. W drugiej połowie oba zespoły grały bardzo dynamicznie i oba miały możliwość strzelenia kolejnych goli. Nas przed utratą bramki ustrzegł słupek, z kolei rywali błąd Marka Remiszewskiego, który nie zdołał zamknąć doskonałego dośrodkowania Płoskiego, bo gdyby doszedł do piłki miałby pustą bramkę. Chwilę później piłkarze Reszla wykorzystali nasz błąd przy wyprowadzeniu piłki i było 2:1 dla rywali. W pewnym momencie mieliśmy aż 7 rzutów rożnych pod rząd, ale niestety, nic nie chciało wpaść. Przy rozgrywaniu jednego z nich Mariusz Miłek trafił w poprzeczkę.
W końcówce Reszel ponownie wyprowadził skuteczną kontrę i było już 1:3. Po faulu na Krupińskim sędzia podyktował rzut karny, a Michał Murawski zamienił go na bramkę. - Przy wyniku 2:3 nasi rywale wyszli z kolejną skuteczną kontrą – mówi Korczakowski. - Wynik meczu ustalił Romańczuk. Bez wątpienia była to zasłużona wygrana naszych rywali. Mnie w tej chwili martwi najbardziej to, że w tym meczu aż 3 moich zawodników doznało poważnych kontuzji. Jeśli przyjdzie nam grać zaległe mecze, a wszystko wskazuje, że tak będzie, to możemy mieć kłopot.
Obowiazkiem policji jest pilnowania zeby odsniezarki jezdziły z opuszczonym pługiem snieżnym i sypana piaskiem skrzyżowania zakręnty i przejazdy kolejowe.
Wkurwiony
2026-01-15 00:49:44
Żałosny ruch koryciarzy z PSL
Foll
2026-01-14 22:28:23
Pani Kasiu jaka żałobę? Poza tym przygotowania prosze wierzyć trwają naprawdę dobre ponad pół roku
Kamil
2026-01-14 16:26:42
Tak bylo
Jakub Łada
2026-01-13 22:21:35
Pani Kornelia wspaniała Kobieta- dla jest BOHATERKĄ. PRZYTULAMY MAŁE I DUŻE ŁAPY W miarę możliwości będziemy pomagać.
Dorota
2026-01-13 19:21:42
Dobrze, sprawiedliwie a nie że policja to wszystko moze, a nie zamiatanie spraw pod dywan
Adrian
2026-01-12 12:45:03
Ameryki nie odkrył, niech się rozwija tylko czy mu pozwolą.
mieszkaniec
2026-01-12 08:08:01
Czemu skręca w prawo? A to coś złego lub jest to zabronione lub grozi cholera? Może chce rozmawiać ponad podziałami czyli tak jak powinno to być już od dawna. Może należy chwalić talię inicjatywy a nie pisać o skręcaniu w prawo?
Kamil
2026-01-11 18:50:57
Może ze względu na żałobę w Szczytnie Orszak się nie odbył?
Kasia
2026-01-11 03:07:01
Ten co tak chwali drogowców niech przejedzie się drogą powiatową między miejscowościami Dźwiersztyny-Jurgi (gm. Pasym) brak gdzie wyminąć się z innym pojazdem. Taką drogą jeździ bus szkolny z dziećmi, nic dziwnego że później dochodzi do wypadków.
Kiedy z tym ktoś zrobi porządek?!
2026-01-09 12:33:19