Ponad 40 zgłoszeń wpłynęło do Powiatowego Centrum Sportu, Turystyki i Rekreacji w Szczytnie w ramach I Powiatowego Konkursu na Najlepszą Budowlę ze Śniegu. - Zima sprzyjała takim zabawom – śmieje się Ewa Bogusz, dyrektor PCSTiR. - Skorzystaliśmy z jej dobrodziejstwa i zorganizowaliśmy konkurs. Przyznam, że nie spodziewałam się aż takiego odzewu i takich rewelacyjnych dzieł.
Warunkiem wzięcia udziału w konkursie było stworzenie śniegowej budowli, autor, bądź autorzy musieli się sfotografować na jej tle i wysłać zdjęcie do PCSTiR. Tam specjalne jury oceniało te działa sztuki.
- I były to naprawdę dzieła sztuki – podkreśla pani Ewa. - Niektóre były tak pomysłowe i dopracowane, że aż korciło nas, by z nich zrobić wystawę. Niestety, przyszła odwilż – dodaje z uśmiechem pani Ewa. - Na pamiątkę pozostały nam zdjęcia, które dziś publikujemy w „Tygodniku Szczytno”. Potem pojawią się też one na naszej stronie internetowej. Nagrody finansowe od 100 do 300 zł dla pierwszej trójki w każdej kategorii ufundował sklep Intermarche oraz Powiatowe Centrum Sportu.
Klasyfikacja:
Kat. rodziny
1. Robert Jaworski z rodziną
2. Adam i Krzysztof Zygmuntowicz
3. Rodzina Lenkiewiczów ze Spychowa
3. Magdalena Taradejna
Kat. placówki oświatowe
1. Szkoła Podstawowa w Jedwabnie
2. Szkoła Podstawowa nr 2 w Szczytnie
3. Publiczny Punkt Przedszkolny Nasza Nadzieja w Jerutkach
3. Szkoła Podstawowa w Spychowie
Dodatkowo wyróżnienie, w postaci dyplomów, otrzyma 20 uczestników konkursu.
- Była to bardzo fajna inicjatywa. Wspólnie z żoną Mariolą i córka Pauliną wykonaliśmy trzy rzeźby przedstawiające triatlon, czyli: pływaka, kolarza i biegacza. Mieliśmy przy tym mnóstwo zabawy. Same rzeźby powstały właściwie w jedno popołudnie, ale potem dopracowywaliśmy szczegóły, a to kąpielówki, a to okulary. Wcześniej musieliśmy też zaopatrzyć się w śnieg, bo okazało się, że na naszym podwórku go zabrakło. Takie konkursy powinny odbywać się częściej, bo doskonale integrują całe rodziny. Mnóstwo wyśmienitej zabawy. Polecam każdemu.
- Dzieci bardzo chętnie zaangażowały się w to przedsięwzięcie, a nie mniej chętne były nasze panie nauczycielki Jolanta Pietruczuk i Jadwiga Niebrzydowska. One również miały przy tym mnóstwo zabawy. Bez wątpienia przypomniały się nam wszystkim zimy sprzed lat.
Dzieciaki miały mnóstwo pomysłów na śnieżne rzeźby. Ten konkurs dał nam mnóstwo radochy. Powinien odbywać się cyklicznie. Rzeźby powstawały między innymi w ramach lekcji wf. był to świetnie spędzony czas na świeżym powietrzu, co jest niezwykle ważne w czasie pandemii, gdy dzieci siedzą przed telewizorowymi lub komputerami.
A kto ten Wilczek, że aż taki artykuł o niej m piszą?
Rafał
2026-06-17 16:58:24
Ten człowiek ma zdolności do likwidacji i zamykania
Bodzio
2026-06-17 09:21:02
Te Spaliny sławne ze złej strony . Wczesniej pedofila złapali , teraz 3, 8 promyka. Szofer
konrado
2026-06-16 22:12:28
Uuuu to w restauracji grota pewnie szambo wybija że zmywarki
Mieszkaniec
2026-06-16 21:22:40
Dzień dobry Państwu. No wreszcie ktoś odważył się powiedzieć to głośno! Pani Radna Malwina Prusińska słusznie „męczy” odpowiednie osoby o temat Dworca PKS, bo — nie oszukujmy się — ten plac wygląda tak, jakby czas zatrzymał się tam w 1981 roku i od tamtej pory nikt nie miał odwagi tam zajrzeć. Wstyd to mało powiedziane. Nie wiem, czy Pan Michał Trusewicz faktycznie był na tym dworcu osobiście, czy tylko widział go na zdjęciu z satelity, ale skoro już rozmawiamy o transporcie, to mam kilka pytań, które aż proszą się o odpowiedź. Może jakaś kompetentna osoba z ratusza pochyli się nad tym postem — choćby na tyle, żeby nie dostać skurczu pleców. Do rzeczy: 1) Kto wydał pozwolenie dla przewoźników EGER, IKEA i całej reszty floty kosmicznej na parkowanie na parkingu przy Andresa/Lipperta? Bo wygląda to jak prywatny terminal lotniczy, tylko bez samolotów. 2) Czy właściciele tych pojazdów płacą za parkowanie? Pytam, bo parking wygląda jak powierzchnia Marsa po gradobiciu — kratery, jeziora po deszczu i dekoracje w postaci pustych butelek. NASA mogłaby tam kręcić dokument o terraformacji. 3) Dlaczego te autobusy jeżdżą przez Lipperta? Mieszkańcy mają tam survival na co dzień, a przejście przez ulicę to jak gra w „Froggera” na poziomie hard. 4) Co z autami lokalnego zbieracza skarbów? Pan został przegoniony spod Starostwa, więc przeniósł się na parking i dalej parkuje swoje rydwany pełne… powiedzmy: „kolekcji”. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby zakończyć tę epopeję? 5) Czy Straż Miejska lub Policja może tu zareagować? W końcu to centrum miasta, a nie strefa wolnego handlu i dowolnego parkowania. 6) I na koniec — hit sezonu. Pseudo‑przystanek na Pasymskiej, vis‑à‑vis Biedronki, na drodze krajowej 53. Autobusy zatrzymują się na jezdni, zatoki brak, linie ciągłe jak mur chiński — wyminąć się nie da, więc rano korek jak w Warszawie, tylko bez metra. Zgodnie z przepisami decyzję o lokalizacji przystanku wydaje zarządca drogi, czyli GDDKiA (albo miasto, jeśli ma zgodę). No i pytanie: kto uznał, że to dobre miejsce? Bo wygląda to jak żart, tylko nikt się nie śmieje.
MilczącyMyśliciel
2026-06-16 14:58:26
Brawo, Kaiser Wilhelm II lubi to!
Klasyk
2026-06-16 14:27:07
Na kolejowej mapie Warmii i Mazur właśnie dzieje się coś, czego mieszkańcy Wielbarka nie widzieli od ponad trzech dekad. Po 34 latach pociągi Intercity znów zatrzymają się w ich miejscowości. - Gwoli sprostowania - spółka PKP IC powstała w 2001 r, więc Wielbark nie mógł czekać na jej pociągi 34 lata
wolf
2026-06-16 11:08:10
gratuluję szczycieńskiej policji brawurowej akcji, teraz czuję się bezpieczniej
20 porcji dilerskich
2026-06-16 10:11:23
Podoba mi się zaproszę żonę na wycieczkę .
Franek66
2026-06-15 07:49:34
Tak to jest, jak brzegi zabudowane. Jezioro ok, ale bylam raz i nigdy więcej.
Gabi
2026-06-14 19:30:23