Najstarsza piekarnia w powiecie szczycieńskim weszła w XXI wiek z przytupem. „Rogalik” ze Szczytna – działający od lat 60. – uruchomił aplikację mobilną, która daje klientom stałe rabaty 5–10%, tańsze bułki, chleby i słodkie wypieki. Wystarczy jedno kliknięcie w smartfonie, by tradycyjny smak kosztował mniej. – To nie jest marketingowa zabawka. To realne oszczędności – mówi Krzysztof Żbikowski kierownik piekarni.
Tradycja z ulic Wielbarskiej, Pasymskiej, Lanca i Kościuszki... spotyka push-notyfikacje. „Rogalik” – najstarsza piekarnia w powiecie szczycieńskim – ma już ok. 1,5 tys. użytkowników własnej aplikacji.
– Idziemy w nowoczesne media, bo tego oczekują nasi klienci. Aplikacja daje im prostą korzyść: płacą mniej – wyjaśnia Krzysztof Żbikowski – Na starcie każdy dostaje 5% stałego rabatu na wszystkie produkty w sklepach firmowych. Lojalni klienci podbijają poziomy do 7% i 10%, i łapią się na czasowe promocje.
Twarde liczby, szybkie zniżki
Z aplikacją ceny podstawowych produktów spadają od ręki (przykładowe zestawienie, nie jest to oferta):
bułka mała – 0,50 zł (bez apki 0,75 zł)
chleb baltonowski mieszany – 5,30 zł (bez apki 5,89 zł)
chleb żytni – 5,99 zł (bez apki 6,59 zł)
bułka drożdżowa „lepiak” – 1,49 zł (bez apki 2,09 zł).
Przykład korzyści (typowe codzienne zakupy): bochenek baltonowskiego + 4 bułki + 1 „lepiak” = oszczędność 2,19 zł dziennie. W skali 30 dni to ok. 66 zł, zanim doliczysz jeszcze stały rabat 5–10% i okazjonalne akcje tylko dla użytkowników.
– Aplikacja będzie też „kluczem” do dni specjalnych. Będą pojawiać się wyjątkowe zniżki okazjonalne, warto zatem pokusić się o jej posiadanie.
Jak to działa?
Instalacja: apkę można pobrać darmowo ze sklepów App Store i Google Play. W sklepach firmowych Rogalika są ulotki z kodem QR, który można zeskanować.
Użycie: przy kasie skanujesz apkę – rabat nalicza się automatycznie.
Dla seniorów: instalacja jest intuicyjna; ale w razie kłopotów może pomóc ktoś z rodziny, czy obsługa sklepu.
Dodatkowe plusy: użytkownicy dostają powiadomienia o akcjach dostępnych wyłącznie w aplikacji oraz biorą udział w konkursach (wkrótce kolejne edycje).
„Rogalik” to ponad 60 lat wypieków (GS działa blisko 80 lat). Dziś –to jedna z trzech ostatnich lokalnych piekarni w powiecie. Receptury na prawdziwym zakwasie, mąki naturalne (tzw. „zerówka”), bez chemii i skrótów technologicznych. Proces nadzorowany jest przez system ISO 22000:2018 – standard bezpieczeństwa żywności wdrożony w piekarni.
– Serce piekarni to zakwas i ludzie. Nowoczesny park maszyn pomaga, ale o smaku wciąż decydują ręce piekarzy – podkreśla kierownik piekarni.
Sieć sklepów firmowych rośnie - ulice: Wielbarska, Kościuszki (nowy punkt), Lanca, Pasymska, a w planach reaktywacja na Łomżyńskiej (sklepik piekarniczy). „Rogalik” dostarcza pieczywo do ponad 100 punktów w całym powiecie, ale zniżki aplikacyjne „działają” tylko w sklepach firmowych piekarni.
Rogalik to nie tylko sprzedaż. Piekarnia regularnie wspiera instytucje i wydarzenia charytatywne i społeczne w powiecie.
– Biznes ma sens, gdy służy ludziom. Tak rozumiemy spółdzielczość – dodaje kierownik. – Nikomu nie odmawiamy pomocy, jeśli możemy to pomagamy.
Tradycja + nowoczesność = przewaga klienta
„Rogalik” przeszedł pełną modernizację linii produkcyjnych, zachowując smak i receptury. Ale rzemiosło nie zostało zamienione na taśmę. Nowy park maszynowy wspiera piekarzy, ale o smaku decydują ludzie i zakwas. Mąka? „Zerówka” z Reszla, Młynomag, surowce bez „polepszaczy” – zgodnie z filozofią Rogalika. – Nie chodzimy na skróty. Maszyny pomagają, ale sercem piekarni zostaje zakwas i ręka piekarza – mówi kierownik piekarni.
Piekarnia ma wdrożony ISO 22000:2018 – system bezpieczeństwa żywności, który pilnuje każdego etapu „od surowca do bochenka”. Dzięki temu ponad 100 wyrobów trzyma powtarzalną jakość: od klasyków po chleb ProBody (mniej węglowodanów, więcej białka) i firmową bułkę z pieca.
Dlaczego warto mieć aplikację „Rogalik”?
5–10% stałego rabatu + dni specjalne
Niższe ceny na codzienne produkty (bułki, chleby, słodkie wypieki)
Powiadomienia o promocjach tylko dla użytkowników
Prosty skan przy kasie – rabat nalicza się sam
Wsparcie lokalnej piekarni z 60-letnią tradycją i systemem ISO 22000:2018
Pobierz w App Store lub Google Play. Zeskanuj QR w sklepach firmowych i… zacznij płacić mniej za to, co i tak kupujesz codziennie.
– Aplikacja to konkret w portfelu. Tradycyjny smak i nowoczesne narzędzia mogą i powinny iść w parze – podsumowuje kierownik piekarni. Jeśli robisz kilka takich zakupów w tygodniu, miesięcznie zostaje w portfelu kilkadziesiąt złotych – i to nie licząc wyższego poziomu rabatu.
Z doświadczenia widzimy, że rodziny i seniorzy odczuwają różnicę najbardziej. Do stałego rabatu dochodzą ceny specjalne tylko w aplikacji – podkreśla Krzysztof Żbikowski.
Tradycja + aplikacja = przewaga na co dzień
Na Warmii i Mazurach chleb to znak domu. Rogalik robi go od sześciu dekad tak, by smak był „ten sam”. Aplikacja sprawia, że ten sam smak kosztuje mniej i jest bliżej – z aktualnymi promocjami, rabatem lojalnościowym i przejrzystą obsługą przy kasie.
Pobierz aplikację Rogalika. Zeskanuj w sklepie. Płać mniej – jedz lepiej.
A my – jak zawsze – upieczemy resztę.
Panie Karolu nie przejmować się krytyka. I tak jest Pan ładniejszy od Kiersikowskiego
Romek
2026-04-19 18:22:04
A filmiku z detonacji nie ma? Łee...
Jan
2026-04-19 18:20:07
Strzeżcie się przestępcy, świecący i pijacy nad jeziorami. Oto nadjeżdżają Moto diabłyyyy
Daniel
2026-04-19 13:54:10
Brawo brawo brawo Dalszego rozwoju
Jianna
2026-04-18 06:20:04
Wieś. tańczy i śpiewa W sweterku...w Parlamencie Europejskim Koszmar .
Joanna
2026-04-17 17:48:37
no to jest cudowne, obraz upadku, rzadow DEWELOPERUCHÓW
StaryMilicjant
2026-04-17 15:19:47
A na zdjęciu ostatnim: To wszystko kiedyś będzie Twoje. Co? Te zasłony? Znawcy wiedzą o co chodzi
Tytus
2026-04-17 04:56:38
Dla mnie ten tekst to marksizm: kobieta = „klasa pracująca”, wykonująca darmową pracę, mężczyzna = „klasa posiadająca”, korzystająca z tej pracy, rodzina = „fabryka reprodukcji społecznej”, tradycja = narzędzie utrzymania nierówności, macierzyństwo = forma ekonomicznego przymusu. A gdzie w tym wszystkim miłość czy autor rozumie, że robimy rzeczy bezinteresownie w imię wyższych wartości. Nie wiem w jakim otoczeniu obraca się autor, ale w moim znam wielu mężczyzn, którzy są wspaniałymi mężami i ojcami.
Taki Tam
2026-04-16 16:14:46
Brawo!!! Coś takiego marzyło mi się w Szczytnie od dawna, a gdy przeczytałam na stronie www parafii św.Brata Alberta w zakładce Demografia parafii takie słowa \"Pustych domów i mieszkań w granicach parafii jest około 28%, co odpowiada 914 niezamieszkanym pomieszczeniom\", to się przeraziłam. Jeśli w każdej z pozostałych czterech parafii jest też po kilkaset pustostanów - to kłopot z brakiem lokali i z bezdomnością bezdomnych z konieczności byłby chyba z głowy...
Tutejsza
2026-04-16 14:36:51
Litosci, jaką perla. Chyba Perła piwo walającą się tam po śmietnikach. Zróbcie zdjecua bardziej wstydliwym miejscom. Przecież tamnic się nie dzieje. Nawet lokalu w końcu nie wybudowali. Tam nawet nie ma co zjeść niestety oprócz kebaba a nawet jeden kebab się zamknął. Idźcie tam mieszkać i pracować to zobaczymy jaka to perla w koronie. Tereny może i piekne ale bieda aż piszczy. Gdyby warszawiacy nie stawiali tam domków to by prawie nikogo tam nie było.
Jan
2026-04-16 07:17:27